Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Bez danych ani rusz

W Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 13 lipca 2016 r. pod pozycją 1020 opublikowano ustawę z dnia 22 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw. O ilości, zakresie, konieczności, etc., etc. wprowadzonych zmian nie będę pisał, zrobili to (m.in. na łamach BzG) specjaliści z zakresu prawa. Mnie, z racji sporządzania kalkulacji kosztorysowych, zainteresowały te nowe artykuły i ustępy, które mogą wpłynąć na obecną i przyszłą moją i kolegów po fachu pracę. Mam tu na myśli zwłaszcza dodany w art. 91 po ustępie 7 ustęp 7c w brzmieniu:

"7c. Minister właściwy do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa określi, w drodze rozporządzenia, metodę kalkulacji kosztów cyklu życia budynków oraz sposób przedstawiania informacji o tych kosztach, kierując się potrzebą zapewnienia ujednolicenia i wiarygodności tych kalkulacji".

W ww. ustawie sporo o kosztach cyklu życia, a ich tematyka była poruszana także na łamach Buduj z Głową, np. w artykułach pana J. Kubiszewskiego „Kryteria rozstrzygania przetargów w USA i Wielkiej Brytanii” (BzG 3/2014), „RICS pomaga zarządzać wielkimi projektami inwestycji publicznych - część 1 i 2" (BzG 4/2014 i 1/2015) oraz pana J. Malińskiego "W poszukiwaniu lepszej decyzji inwestycyjnej" (BzG 1/2016), a w bieżącym numerze w artykule pani B. Kacprzyk "Koszty cyklu życia".

Minister określi metodę i sposób...” - czym to nam może grozić? Zastanówmy się, co jest potrzebne do określenia kosztów i to nie tylko w procesie budowlanym? Tak - oczywiście dane. Informacje, na podstawie których oszacujemy ile coś może kosztować lub obliczymy cenę. W przypadku kosztorysowania robót budowlanych mamy dostępną i wciąż rozwijaną bazę danych. Od kilkudziesięciu lat możemy skorzystać z ponad kilkuset katalogów (KNR-y, KNNR-y, katalogi branżowe itp.), w których opisano zakres prac do wykonania oraz podano nakłady robocizny, materiałów i sprzętu (oczywiście, dane te musimy każdorazowo weryfikować, bowiem świat idzie naprzód i sposób wykonywania robót sprzed trzydziestu lat nie przystaje do czasów obecnych – ale cóż to dla nas, znających dobrze technologię budowy). Do tego dochodzą bazy cenowe - materiałów, sprzętu, stawki i narzuty kosztorysowe. Z ich pomocą żadna wycena nie będzie straszna. Choć czasem nieźle trzeba się nagłówkować, gdy nie znajdziemy odpowiedniej pozycji w katalogu, bądź projektant wymyśli "kosmiczny" materiał. Mamy też do dyspozycji bazę cen na obiekty budowlane. Łącznie, od wydawców komercyjnych będzie tego kilkanaście tysięcy.

Do określenia kosztów cyklu życia budynków (LCC) będziemy potrzebowali znacznie więcej danych. Do prawidłowej kalkulacji niezbędne będą także dane o kosztach ponoszonych na energię, wodę, remonty, eksploatację i likwidację obiektu budowlanego. Skąd je wziąć? Jak czytamy w artykule pana Jerzego Kubiszewskiego, mamy do dyspozycji dziewięć źródeł danych o różnej ocenie wiarygodności. Najwyższą ocenę mają dane pozyskane z zapisów księgowości zarządczej, następnie w kolejności oceny są to dane pochodzące z umów, ofert, raportów o kosztach, historycznej bazy danych, od rzeczoznawców branżowych, kończąc na danych technicznych i innych informacjach katalogowych. Czy właściciele budynków, organizacje zarządzające obiektami, chętnie podzielą się z nami swoimi danymi finansowymi? Czy uzyskamy dostęp do umów i ofert? Pewnie jakieś dane uda się nam wyciągnąć, jednak my dla analiz porównawczych będziemy potrzebowali dużo, bardzo dużo danych, z różnych źródeł, a z tym może być problem.

Jak w takim razie radzą sobie kosztorysanci/ osoby zarządzające projektami budowlanymi w innych krajach? Mamy już dostępne na rynku Europy Zachodniej i amerykańskim programy komputerowe, które ułatwiają obliczenia LCC. Wyposażone są w niezbędne bazy danych, przy pomocy których przeprowadza się analizy porównawcze kosztów obiektów – na przykład opracowany przez Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii (NIST) dla amerykańskiego Departamentu Energii program Building Life-Cycle Cost (BLCC). Jest to narzędzie do przeprowadzania analiz ekonomicznych, dające możliwość ocenienia opłacalności alternatywnych rozwiązań dla budynków i urządzeń związanych z budynkiem lub jego elementami. Program ma przede wszystkim za zadanie ocenę wariantowych projektów, mających zazwyczaj wyższe koszty początkowe, ale niższe koszty operacyjne ponoszone podczas użytkowania obiektu. Jest to szczególnie przydatne dla oceny kosztów przy projektach związanych z wykorzystaniem energii odnawialnej, ochrony wody, oszczędności energetycznych. Koszty cyklu życia z dwóch lub większej liczby wariantów są obliczane i porównywane w celu określenia, który ma najniższą LCC, a zatem jest bardziej ekonomiczny w dłuższej perspektywie czasu. BLCC oblicza również porównywalne środki ekonomiczne dla alternatywnych wzorców, w tym – oszczędności, stosunek oszczędności do inwestycji, stopę zwrotu, czas zwrotu. Najnowsze wersje programu BLCC wyposażono w bieżące wskaźniki cen energii i współczynniki dyskontowe.

Z kolei Continental Automated Building Association (CABA - wiodąca międzynarodowa organizacja, która promuje przemysł zaawansowanych technologii w domach i budynkach) oraz RSMeans (wiodący dostawca informacji o kosztach budowy w Ameryce Północnej) wprowadziły w trybie online interaktywny kalkulator z bazą danych do obliczania kosztów cyklu życia. Bazy RSMeans obejmują informacje o kosztach budowy, w tym:

- bazę danych dla budownictwa ogólnego - ponad 15.000 pozycji,

- bazę o kosztach obiektów inżynierii lądowej i wodnej - ponad 21.000 elementów,

- bazę obiektów komercyjnych - ponad 35.000 pozycji.

Bazy obejmują roboty budowlane, elektryczne, instalacyjne związane z systemami HVAC (Heating, Ventilation, Air Conditioning - ogrzewanie, wentylacja, klimatyzacja), systemami inteligentnymi, umeblowaniem. Zawierają informacje o kosztach konserwacji, remontów, modernizacji, rozbiórki i utylizacji.
Dane dotyczące kosztów energii elektrycznej zawierają ponad 11.000 pozycji, które obejmują wszystko od oświetlenia, urządzeń elektrycznych, po całe inteligentne systemy elektryczne.
Mamy też do dyspozycji dane dotyczące kosztów instalacji sanitarnych. Program zapewnia natychmiastowy dostęp do aktualnych cen materiałów i kosztów montażu, praktycznie dla wszystkich rodzajów instalacji wodno-kanalizacyjnych. Obejmuje swoim zakresem armaturę, pompy, urządzenia wodne itp.
Może również dostarczyć informacje odnośnie kosztów prac projektowych.
Oprogramowanie RSMeans możemy wykorzystać do porównywania i zatwierdzania kosztów zarówno dla nowych projektów budowlanych, jak i do remontów. Ośrodek śledzi poziom wydajności, narzuty wykonawców, skład załogi oraz stopy zysku. Aplikacja oferuje także dostęp do danych historycznych, zarówno do bazy kosztowej, jak i szacunków koncepcyjnych. Nie zapomniano też o kosztach związanych z zużyciem energii elektrycznej i wody w budynkach.
Od 1942 roku RSMeans jest aktywnie zaangażowany w publikacje informacji o kosztach budowy i kosztach szacowania usług w Stanach Zjednoczonych!!! Nie dziwi więc, że jest to jednostka zaliczana do grona najbardziej zaufanych i rzetelnych firm publikujących informacje o kosztach budowy. Wykonawcy, architekci, inżynierowie, menedżerowie, nadzór budowlany itp. uważają dane pochodzące od RSMeans za miarodajne źródło informacji o kosztach budowy obiektu, remontu, naprawy. Oprogramowanie RSMeans jest uznawane jako standard północnoamerykański.

A wracając na nasze podwórko.
Póki co, w ogłoszeniach w Biuletynie Zamówień Publicznych, udało mi się znaleźć tylko jedno ogłoszenie o zamówieniu dotyczącym tematyki kosztów cyklu życia. Co prawda dotyczyło ono nie programu do obliczania kosztów cyklu życia (LCC), lecz do analizy cyklu życia (LCA), ale można zobaczyć jakie wymagania stawia zamawiający przed tego typu programami. Zamówienie dotyczyło programu do analizy cyklu życia, wielostanowiskowego z licencją na czas nieoznaczony na cztery stanowiska wraz z instalacją. Program ma umożliwiać równoczesną pracę kilku osobom na tym samym projekcie, na wspólnej centralnej bazie danych. Posiadać ma dostęp do bezpłatnych baz danych: Ecoinvent, Agri-Footprint, European reference Life Cycle Database, European and Danish IO database, Swiss IO Database, U.S. Life Cycle Inventory Database (USLCI). Poza tym ma dawać możliwość analizy scenariuszy, analizy Monte Carlo, analizy grup, stosowanie metody Ekowskaźnika w ocenie cyklu życia. Ma być wyposażony w moduły: eksportu danych formatu .csv, .xls, .txt, importu danych dla formatów .csv .xls, bezpośredniego odniesienie do bazy Excel i SQL, kompatybilny z dodatkiem Report Maker - funkcja tworzenia raportów - wykresów i tabel w MS Word i MS Excel możliwością ich aktualizacji w wyniku zmian w modelu analizy, funkcję widoku schematu cyklu życia analizowanego produktu lub technologii, funkcję zapisu danych inwentaryzacyjnych jako procesy systemowe, edycję opisów systemowych, kreator modeli dla modelowania wtórnego oraz dla użytkowników o różnym stopniu zawansowania. Program ma mieć możliwość przełączenia pomiędzy bibliotekami jednostkowymi i systemowymi oraz eksport do macierzy. Do przetargu stanęły dwie firmy, proponując cenę 226.935,00 oraz 294.342,94 zł brutto (przy szacunkowej wartości zamówienia wynoszącej 270.403,20 zł brutto). Wybrano ofertę o niższej cenie...

Przepis art. 91 ust. 7c wchodzi w życie po upływie 24 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy z dnia 22 czerwca 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw. Czyli w lipcu 2018 r. poznamy "metodę" oraz "sposób". Mamy więc trochę czasu, żeby zacząć gromadzić cenne (bezcenne) informacje niezbędne do obliczeń kosztów cyklu życia obiektów budowlanych, tak, abyśmy za te dwa lata „nie byli zaskoczeni”.