Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Artykuł 647(1) Kodeksu cywilnego - komentarz praktyczny

Powody dokonania zmian w prawie

Ostatnie 2-3 lata były dla branży budowlanej mało łaskawe - nie było zbyt wielu inwestycji i podwykonawcy przyjmowali zlecenia bez względu na zaoferowane im warunki. W praktyce doprowadziło to do powstania niepokojącej patologii polegającej na tym, że zaczęto budować niemalże po cenach dumpingowych, natomiast część nieuczciwych inwestorów (lub generalnych wykonawców) pozwalała sobie na świadome nieregulowanie swoich należności pieniężnych. Takie praktyki były m.in. konsekwencją braku występowania jakichkolwiek - naprawdę skutecznych - regulacji prawnych zabezpieczających podwykonawców przed opóźnianiem lub nieregulowaniem płatności przez inwestorów.

W konsekwencji doszło nawet do opracowania karygodnego patentu prawnego dotyczącego finansowania inwestycji - na tzw. „wydmuszkę". Zrealizowanie budowy „na wydmuszkę" polegało na tym, że inwestor zakładał spółkę kapitałową, która była generalnym wykonawcą na budowie. Taka spółka mająca niski kapitał zakładowy i praktycznie żadnych środków trwałych, z których mogliby się zaspokoić przyszli wierzyciele - była więc pusta jak wydmuszka. Podczas realizacji inwestycji taki generalny wykonawca ściągał z podwykonawców pod byle pretekstem gwarancje bankowe i kary umowne. Następnie oznajmiał, że takie same (lub wyższe) kary musi zapłacić inwestorowi (za obydwoma podmiotami stali ci sami ludzie!!!). Po zakończeniu realizacji inwestycji okazywało się, że mimo prawidłowego wykonania obiektu, podwykonawca nie może odzyskać swoich pieniędzy od generalnego wykonawcy, gdyż ten „nie może" odzyskać swoich pieniędzy od inwestora. Podwykonawca nie miał żadnego roszczenia względem inwestora i pozostawał mu proces sądowy z generalnym wykonawcą. Najczęściej, jeszcze przed procesem, generalny wykonawca ogłaszał upadłość a wierzyciele nie mieli już od kogo i z czego ściągać swoich należności.

W następstwie burzy medialnej wokół tego tematu oraz niepokojących statystyk liczbowych pochodzących z sądów rejestrujących wnioski o ogłoszenie upadłości firm budowlanych, ustawodawca zajął się także tym tematem. W efekcie doszło do uchwalenia art. 647(1) Kodeksu cywilnego oraz ustawy o gwarancji zapłaty za roboty budowlane. W niniejszym artykule omawiam pierwsze z tych zagadnień.

Solidarna odpowiedzialność

W myśl dotychczas obowiązujących przepisów kodeksu cywilnego odnoszących się do umowy o roboty budowlane inwestor nie ponosił żadnej odpowiedzialności za zobowiązania względem swoich podwykonawców. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego - brak takich zależności jest zasadą w polskim prawie cywilnym. Niestety w sytuacji kryzysu zamówień oraz niewydolności polskiego systemu sądownictwa w zakresie szybkiej egzekucji roszczeń pieniężnych okazało się, że wprowadzenie mocniejszej ochrony kilkuosobowych firm podwykonawczych jest niezbędne. W tym celu wprowadzono solidarną odpowiedzialność inwestora za zobowiązania pieniężne wykonawcy względem podwykonawców.

Zgodnie z artykułem 647 (1) § 5 Kodeksu Cywilnego zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. W myśl § 6 ww. artykułu odmienne postanowienia umów są nieważne.

To oznacza, że w przypadku opóźniania się wykonawcy z zapłatą należności wskazanych na zaakceptowanej fakturze, podwykonawca może kierować wezwania do zapłaty nie tylko do wykonawcy, lecz także bezpośrednio do inwestora. Podwykonawca uzyskał w ten sposób swego rodzaju gwarancję płatności polegająca na tym, że:

  • bankructwo lub zwykła nieuczciwość wykonawcy nie muszą spowodować „pożegnania się" z zapłatą przez podwykonawcę;
  • dopóki inwestor jest wypłacalny to podwykonawca może czuć się spokojniej.

Należy podkreślić, że podwykonawca może dochodzić zapłaty od inwestora już od momentu, kiedy wykonawca nie dokona zapłaty w terminie. W związku z tym w założeniu wprowadzenie art. 647(1) Kodeksu cywilnego ma także zapobiegać tworzeniu się nowych „zatorów płatniczych" w branży. Przepisy o solidarnej odpowiedzialności stosuje się obecnie wobec wszystkich podwykonawców z tzw. budowlanego łańcuszka płatności. To znaczy, że podwykonawca podwykonawcy ma prawo żądać wykonania zobowiązania pieniężnego nie tylko od swojego zamawiającego, lecz także od wykonawcy i inwestora. Do czasu całkowitego zaspokojenia podwykonawcy wszystkie podmioty pozostają odpowiedzialne za wykonanie zobowiązania pieniężnego względem podwykonawcy.

Przesłanki dochodzenia roszczeń pieniężnych

Nie każde roszczenie pieniężne wynikające z umowy zawartej w procesie realizacji inwestycji budowlanej może być dochodzone od inwestora na podstawie art. 647(1) Kodeksu cywilnego.

 

Wymagalność roszczenia

Roszczenie jest wymagalne, jeżeli upłynął już termin, do którego powinno być wykonane zgodnie z umową. Zazwyczaj przedsiębiorcy określają termin spełnienia świadczenia także na fakturze. W razie rozbieżności między terminem płatności wskazanym w umowie a terminem wskazanym na fakturze decyduje termin z umowy - faktura jest jedynie dokumentem finansowo-księgowym.

 

Roboty budowlane

Roszczenie podwykonawcy może dotyczyć tylko i wyłącznie zapłaty za roboty budowlane. Zgodnie z artykułem 3 ust. 7 ustawy Prawo budowlane (z 11 lipca 2003 r.) przez roboty budowlane należy rozumieć budowę (tj. wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, a także odbudowę, rozbudowę, nadbudowę oraz przebudowę obiektu budowlanego), a także prace polegające na przebudowie, montażu, remoncie lub rozbiórce obiektu budowlanego. Poza tym z przepisów kodeksu cywilnego wynika, że roboty budowlane zawsze muszą być realizowane na podstawie jakiegoś projektu.

 

Pisemne forma umowy

Zgodnie z artykułem 647 (1) § 4 Kodeksu cywilnego umowa między podwykonawcą a wykonawcą musi być zawarta w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Nieświadomość konieczności zachowania odpowiedniej formy może mieć katastrofalne skutki podczas kontroli skarbowej - dokonywanie płatności na podstawie nieważnej czynności prawnej uniemożliwia dokonywanie wszelkich odliczeń podatkowych.

 

Akceptacja inwestora

Zgodnie z artykułem 647 (1) § 2 Kodeksu cywilnego do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora. Jeżeli inwestor, w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy. Zgodnie z paragrafem 3 do zawarcia przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora i wykonawcy. Podwykonawca podczas zawierania umowy powinien dopilnować, że inwestor nie wyraził sprzeciwu względem jego osoby oraz projektu umowy. Mimo, iż nie zostało to wyrażone w przepisach wprost, to wydaje się być oczywistym, że zatrudnienie podwykonawcy mimo sprzeciwu inwestora zwalnia tego ostatniego z solidarnej odpowiedzialności.

 

W związku z wprowadzeniem tego zapisu, generalny wykonawca musi przedstawić inwestorowi treść umowy, jaką zamierza zawrzeć z podwykonawcą. Tak naprawdę dochodzi więc do ujawnienia wielu tajemnic handlowych inwestorowi - a przede wszystkim ceny. Ten problem można rozwiązać poprzez umieszczenie w umowie między generalnym wykonawcą a podwykonawcą klauzuli, że zgodnie z artykułem 647 (1) Kodeksu cywilnego umowa zostanie przedstawiona do akceptacji inwestorowi z zastrzeżeniem poufności określonych postanowień. Niezależnie od powyższego generalny wykonawca powinien także uzgodnić z inwestorem możliwość przedstawienia umowy z takimi „białymi plamami".

Podsumowanie - umowa warunkowa

Mając na uwadze kwestie przedstawione w ostatnim podpunkcie powyżej, dobrym rozwiązaniem w zakresie podwykonawstwa jest zawieranie tzw. umów warunkowych. Strony zawierają umowę i zamieszczają w niej klauzulę, że umowa wchodzi w życie w dniu zaakceptowania jej przez inwestora. Jeżeli inwestor nie wyrazi zgody na osobę podwykonawcy lub treść umowy, należy przyjąć, że umowa nigdy nie została zawarta, ponieważ nie ziścił się w/w warunek.

 

 

 

* przypis red. - ustawa z dnia 14 lutego 2003 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2003 r. nr 49, poz.408)

„(...)  
Art.6471.§ 1. W umowie o roboty budowlane, o której mowa w art.647, zawartej między inwestorem a wykonawcą (generalnym wykonawcą), strony ustalają zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał osobiście lub za pomocą podwykonawców.
§ 2. Do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora. Jeżeli inwestor w terminie 14 dni od przedstawienia mu przez wykonawcę umowy z podwykonawcą lub jej projektu, wraz z częścią dokumentacji dotyczącą wykonania robót określonych w umowie lub projekcie, nie zgłosi na piśmie sprzeciwu lub zastrzeżeń, uważa się, że wyraził zgodę na zawarcie umowy.
§ 3. Do zawarcia przez podwykonawcę umowy z dalszym podwykonawcą jest wymagana zgoda inwestora i wykonawcy. Przepis § 2 zdanie drugie stosuje się odpowiednio.
§ 4. Umowy, o których mowa w § 2 i 3, powinny być dokonane w formie pisemnej pod rygorem nieważności.
§ 5. Zawierający umowę z podwykonawcą oraz inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę.
§ 6. Odmienne postanowienia umów, o których mowa w niniejszym artykule, są nieważne.
(...)"