Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Cudze chwalicie...

Olbrzymie obiekty inżynieryjne naziemne, podziemne i podwodne zwykle budzą wśród nas podziw. Jeżeli więc dysponujemy wolnym czasem, możemy udać się w wirtualną lub rzeczywistą podróż, na przykład do Japonii. Podziemia jej stolicy - Tokio - kryją niewiarygodnie duży zbiornik na wodę. Wraz z siecią tuneli, ma on zabezpieczyć ponad 13-milionową aglomerację przed wielką powodzią. Jest to największa na świecie jednostka odwodnienia podziemnego. Obiekt, nad którym prace rozpoczęto w 1992 r. a ukończono w 2006 r., składa się z pięciu betonowych silosów o wysokości 65 m i średnicach 32 m. Połączono je siecią tuneli o długości 6,4 km. Całość budowli znajduje się 50 m pod powierzchnią ziemi. Największy ze zbiorników o wysokości 25,4 metrów, długości 177 m i 78 m szerokości opiera się na 59 filarach, każdy o wadze 500 ton. Podłączony do systemu kanalizacyjnego zespół 78 pomp o mocy prawie 10 MW jest w stanie wypompowywać z niego wodę z wydajnością 200 m³ na sekundę!!![1]

Tylko po co zaraz jechać do Japonii, równie imponujące, a zbudowane pod koniec XIX i na początku XX wieku, podziemne i nadziemne obiekty inżynieryjne służące do oczyszczania i magazynowania wody znajdują się w Polsce!!! Niektóre pełnią ww. funkcje do dnia dzisiejszego, inne - wycofane z użytku - pełnią rolę edukacyjną lub "hotelu" dla nietoperzy.

Niewątpliwie do jednych z najciekawszych obiektów tego typu należą zbiorniki wody znajdujące się na terenie warszawskiej Stacji Filtrów. Od początku swojego istnienia nieprzerwanie pełnią funkcję filtrów powolnych, zwanych także filtrami angielskimi lub piaskowymi będących pierwszym etapem uzdatniania wody. Głównym projektantem miejskiego systemu wodno-kanalizacyjnego stolicy był angielski inżynier William Lindley, a naczelnym inżynierem budowy jego najstarszy syn William Heerlein Lindley. Na miejsce budowy obiektu wybrano teren obecnej ul. Koszykowej. Był to obszar najwyżej położony względem Wisły (36 m ponad jej poziomem), a jednocześnie znajdujący się blisko centrum miasta i mający doskonałe warunki gruntowe (podłoże z gliny). Woda ze Stacji Filtrów popłynęła do warszawskich mieszkań w 1886 roku, a zaprojektowane przez Lindleya filtry powolne oraz zbiorniki wody czystej i osadniki wody surowej (wybudowane w latach 1883-1926) są eksploatowane do dziś. Znajdująca się na terenie stacji blisko 40-metrowa wieża ciśnień (zbudowana w latach 1885-1886) została wyłączona z użytku w latach 30. XX w. Z kolei w budynkach dawnej pompowni parowej i kotłowni znajduje się obecnie muzeum wodociągów i kanalizacji. Na terenie zakładu zlokalizowanych jest 36 filtrów powolnych, skupionych w sześciu grupach. Podczas budowy uwzględniono najnowocześniejsze ówczesne rozwiązania techniczne. Przy budowie wykorzystano specjalnie wypalaną, odporną na wilgoć cegłę licówkę i cegłę glazurowaną białą polewą. Na wielką skalę zastosowano bloki granitowe (niektóre o masie 2000 kg) oraz z piaskowca. Charakterystyczna jest budowa filtrów - żaglowe sklepienia wsparte są na wielkich kolumnach granitowych i ceglanych słupach.

Z osobą Williama Heerlein’a Lindley'a wiążą się również inne systemy wodno-kanalizacyjne. Był on projektantem systemów wodno-kanalizacyjnych dla Łodzi i Radomia. Stworzył też w całości podziemny system oczyszczania ścieków w czeskiej Pradze.
Na początku XX w. inżynier zaprojektował zespół zbiorników wody do picia dla Łodzi, które stanęły w jednym z najwyższych punktów miasta, na Stokach (260 m n.p.m.), tworząc naturalną wieżę ciśnień. Dzięki sile grawitacji woda spływa ze zbiorników do domów położonych poniżej nich. Kanalizację oparł na podobnej zasadzie - ścieki miały spływać siecią kanalizacyjną w kierunku południowo-zachodnim, wraz ze spadkiem terenu, do oczyszczalni mechaniczno-biologicznej i dalej odprowadzane były do Neru. Lindley zaprojektował też zbiornik na deszczówkę, który przepłukiwałby główne kolektory z mułu i osadów, wykorzystując ukształtowanie terenu w mieście. Różnica poziomu między lustrem wody w podziemnych zbiornikach, a najniższym punktem zasilanym z sieci wodociągowej w Łodzi wynosi 90 metrów. Z powodu wysokich kosztów (i wybuchu I wojny światowej) pierwsze dwa zbiorniki o pojemności 15.000 metrów sześciennych każdy zbudowano dopiero w latach 1935-1937. Dwa kolejne po II wojnie światowej – w latach 1949-1953. Obiekty zaprojektowane na planie kwadratów o boku 60 m zbudowane zostały ze specjalnej wodoodpornej i wytrzymałej na ciśnienie cegły (doświadczenie warszawskie). Stropy, ściany i podłoże zbiorników mają łukowaty kształt, tak by lepiej przenosić ciśnienie zgromadzonej w nich wody. Na sklepienie każdego z nich składa się 100 ceglanych kopuł podtrzymywanych przez 81 kolumny. Kolumny z łukowo-żebrowymi sklepieniami przypominają swoim wyglądem gotyckie katedry, stąd zbiorniki nazywane są Podziemną Katedrą na Stokach.

 

 

Zbiorniki wciąż odgrywają bardzo ważną rolę w systemie wodociągowym miasta. Zaopatrywane w wodę z dziewiętnastu znajdujących się na terenie Łodzi i poza miastem studni głębinowych oraz w niewielkiej ilości z ujęcia w Tomaszowie Mazowieckim na rzece Pilicy, w przypadku teoretycznej jednoczesnej awarii wszystkich ujęć są w stanie zaspokoić potrzeby miasta przez 24 godziny. W ciągu roku przez zbiorniki przepływa około 30 mln metrów sześciennych wody. Unikalna w skali Europy "Katedra na Stokach", pozostaje w ciągłej eksploatacji, dlatego niestety nie jest dostępna dla zwiedzających.

Innym obiektem, który przetrwał od drugiej połowy XIX wieku do czasów współczesnych w niemal niezmienionej formie, jest zbiornik "Stara Orunia". Relikt jednej z największych inwestycji XIX-wiecznego Gdańska został wybudowany w 1869 roku na skarpie górującej od południa nad Doliną Potoku Oruńskiego. Był on elementem pierwszego, nowoczesnego systemu wodociągowego wybudowanego w Gdańsku. Posadowienie zbiornika 43,30 m n.p.m. pozwalało na grawitacyjne rozprowadzanie wody na obszarze historycznego centrum miasta i najbliższych okolic. Warto wspomnieć, że system gdańskich wodociągów był jedną z pierwszych tego rodzaju inwestycji w Europie. Wnętrza zbiornika przypominają z pozoru kościelną kryptę lub piwnice starego gmachu. "Stara Orunia" to zbudowana z cegieł jednokomorowa konstrukcja o podstawie w kształcie kwadratu o wymiarach ok. 40x40 m, która składa się z 11 przylegających do siebie, sklepionych kolebkowo naw. Każda z naw ma wysokość około 5,5 m i szerokość około 3,5 m oraz opiera się łukach 8 arkad o rozpiętości około 4 m. Cegły użyte do budowy zbiornika pochodzą z nieistniejącej już cegielni w Gdyni-Kolibkach. Posadzka zbiornika o powierzchni 1600 m² jest w całości wykonana z betonu. Jej spadek w kierunku rury odpływowej wynosi około 3%. Wokół posadzki, wzdłuż każdej ze ścian, znajduje się niezbyt głęboki rów. Jego zadaniem było zebranie zanieczyszczeń, przede wszystkim szlamu, który pozostałby po spuszczeniu wody ze zbiornika. Na ceglanych ścianach znajdziemy wyloty rur dopływowej, wypływowej, przelewowej i odwadniającej. Ponadto, obok pierwszego i drugiego z wymienionych otworów umiejscowione są dodatkowe elementy wyposażenia zbiornika. Naprzeciwko wylotu rury dopływowej zachował się na posadzce kwadratowy betonowy podest. To z kolei pozostałość po instalacji, która rozpryskiwała wpływającą do zbiornika wodę. Przypuszczalnie instalacja miała kształt zbliżony do litery "L" i była zakończona dyszą rozpylającą. To urządzenie oraz rozmieszczenie poszczególnych wylotów rur zapewniały stałą cyrkulację i napowietrzanie magazynowanej wody i tym samym zabezpieczały ją przed zepsuciem się. Natomiast obok wylotu rury wypływowej znajduje się spora klatka wypełniona metalową siatką o drobnych oczkach. To kosz odpływowy, który pełnił funkcję filtracyjną. Na jego siatce miały zatrzymać się wszelakie znajdujące się w wodzie odpadki, tak aby nie dopuścić do zatkania wodociągu. Aby znajdująca się wewnątrz zbiornika woda nie zamarzła, budowlę z zewnątrz przysypano grubą na około 1,5 m warstwą ziemi. Dzięki temu zabiegowi, wewnątrz zbiornika panuje stała temperatura wynosząca około 10 stopni Celsjusza bez względu na porę roku. Poziom wody wypełniającej zbiornik zmieniał się w trakcie eksploatacji. Pierwotnie obiekt został zaprojektowany na 4600 m³ wody. Późniejsze zwiększenie pojemności (wybudowanej w 1869 roku komory) do 5300 m³ było jedynie doraźnym rozwiązaniem. Ówczesne władze Gdańska planowały znaczną rozbudowę "Starej Oruni". W archiwum zachowała się kompletna dokumentacja tego projektu. W planach była budowa drugiej komory o tej samej pojemności oraz komory zasuw, w której znajdowałby się węzeł rurociągów rozprowadzających wodę po obu komorach. Po wyłączeniu obiektu z eksploatacji pod koniec lat 70. XX w. wnętrze zbiornika jest miejscem zimowania nietoperzy. Każdej zimy hibernuje tutaj kilkaset osobników. W ostatnim czasie postanowiono obiekt wyremontować i udostępnić dla zwiedzających w ramach Gdańskiego Szlaku Wodociągowego. Zwiedzanie wnętrza zbiornika będzie możliwe poza okresem hibernacji nietoperzy.

Nie wszystkie zabytkowe zbiorniki wody do picia zachowały swoją pierwotną funkcję do obecnych czasów. Przykładem może być obiekt mieszczący się we Wrocławiu. Jego przeznaczenie zmieniało się wielokrotnie, odzwierciedlając rozwój technologii przetwarzania i dostarczania wody dla mieszkańców miasta. Obecnie w zrewitalizowanym XIX-wiecznym neogotyckim budynku, położonym po południowej stronie ulicy Na Grobli, mieści się Centrum Edukacji Ekologicznej HYDROPOLIS. Wnętrze budynku, dzięki oryginalnym kolebkowym sufitom i zachowanym ceglanym elementom, tworzy wyjątkowy klimat. Odrestaurowano m.in. charakterystyczne balkoniki, z których przed laty dokonywano pomiarów magazynowanej wody. Zanim ponad 100-letni zbiornik, wyróżniający się wielkością i bogatym wystrojem architektonicznym, otrzymał swoją współczesną formę, był wielokrotnie przebudowywany. W XIX wieku wodociągi we Wrocławiu dostarczały mieszkańcom oczyszczoną wodę z Odry, poddawaną filtracji w filtrach powolnych. W Zakładzie Wodociągowym „Na Grobli” działały cztery filtry powolne, ale w latach 1890-1892 zbudowano jeszcze jeden, który znacznie różnił się od pozostałych. W przeciwieństwie do wcześniej zbudowanych basenów otwartych, nowy filtr został zaprojektowany jako zbiornik przykryty dachem. Pod nasypem ziemnym ukryto olbrzymi obiekt o powierzchni 4600 m². O wyjątkowości tej budowli decydował także niezwykły wystrój architektoniczny ceglanej obudowy, której wygląd kojarzył się z murami obronnymi średniowiecznego zamku, zwłaszcza za sprawą obficie dekorowanych obronnych baszt, bram i wieżyczek strzelniczych. Kiedy na początku XX w. wrocławskie wodociągi zaprzestały pobierania wody rzecznej, filtr ten stał się niepotrzebny. Wtedy zapadła decyzja, by wykorzystać go na potrzeby magazynowania wody. Od tej pory dawny filtr stał się głównym zbiornikiem dla miasta. Eksploatowany przez dziesiątki lat obiekt mieścił 12 mln litrów wody. Jego funkcjonowanie przerwała powódź z lipca 1997 r., kiedy to budynki i urządzenia Zakładu Produkcji Wody „Na Grobli” zostały zalane. Podczas kompleksowej modernizacji zakładu w 2002 r. zbiornik wpisano do rejestru zabytków. Ostatecznie został wyłączony z eksploatacji w 2011 r. Kilka miesięcy po jego wyłączeniu zatwierdzono projekt zaadaptowania go na obiekt użyteczności publicznej. W kolejnym roku wypompowano z jego wnętrza wodę i rozpoczęto budowę Centrum Edukacji Ekologicznej HYDROPOLIS. Zbiornik zagłębiony jest w terenie na 3,6 m. Jego wnętrze tworzą cztery prostokątne komory, nakryte żelbetowymi kolebkowymi sklepieniami. Ściany z cegły klinkierowej mają grubość dochodzącą do 126 cm. Od zewnątrz budowla jest nakryta warstwami gliny i ziemi pokrytej roślinnością łąkową. Ich grubość dochodzi do 160 cm.

Cudze chwalicie - poznajcie swoje...

 

 

 

 

[1] zdjęcia można obejrzeć m.in. na stronie
https://tech.wp.pl/gigantyczne-tunele-pod-tokio-japonski-cud-inzynierii-pokona-kazda-powodz-6138767367423617a