Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Gdybym był... (część III)

To już trzeci z cyklu artykułów „Gdybym był…”, w których podejmuję problematykę kosztorysowania. Zaczęliśmy od dokumentacji projektowej, omówiliśmy też stawki robocizny kosztorysowej. Czas przyjrzeć się narzutom kosztorysowym, a dokładnie kosztom zakupu materiałów (Kz). Problematyka ta była już poruszana na łamach Buduj z Głową, m.in. w moim artykule pt. „M z Kz, czy bez Kz?” (BzG 2/2016). W tymże artykule zastanawialiśmy się, czy do kosztorysu powinniśmy przyjmować ceny materiałów bez kosztów zakupu, z globalnymi narzutami kosztów zakupu, czy też z indywidualnymi kosztami zakupu dla poszczególnych materiałów. Tam jednak interesowało nas, jak wysokość wskaźnika Kz wpływa na wartość obiektu. Tym razem sprawdzimy, czy publikowane na naszym rynku przez trzy ośrodki wydawnicze informacje o narzucie kosztów zakupu mają „przełożenie” na rzeczywistość. Wielokrotnie było podkreślane, że każda budowa, każde przedsięwzięcie budowlane to nowe, całkiem odrębne zadanie, wykonywane w innych warunkach. Stąd zawsze powtarzam, że powinniśmy do niego podchodzić indywidualnie. Mam nadzieję, że tak właśnie postępują kosztorysanci z materiałami, które będą wbudowywane w obiekt. Ale co by się stało, gdyby zastosować do materiałów globalny wskaźnik narzutu kosztów zakupu? Sprawdzimy. Ośrodki Athenasoft, Orgbud-Serwis oraz Promocja publikują na łamach książkowych i/ lub w wersjach elektronicznych informacje o wskaźnikach Kz w następującym układzie:

 

 

Informacje te publikowane są jako ogólnokrajowe (średnie, minimalne i maksymalne). Ośrodek Orgbud-Serwis publikuje również narzuty kosztów zakupu z podziałem na województwa i miasta wojewódzkie.

Każdy z ośrodków, podobnie jak przy stawkach robocizny kosztorysowej, ma odmienną metodologię uzyskiwania narzutów Kz. Dla przypomnienia, Athenasoft (INTERCENBUD) opracowuje wskaźniki Kz na podstawie danych GUS-owskich (analiza danych zbieranych i publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny; podawane są prognozowane wielkości narzutów), Orgbud-Serwis na podstawie umów o roboty budowlane inwestor-wykonawca, a Promocja (Sekocenbud) na podstawie badań ankietowych prowadzonych przez respondentów. W zależności od branży robót średnie narzuty kosztów zakupu mieszczą się w przedziale pomiędzy 6% a 9% i niewiele różnią się między sobą w wydawnictwach ww. ośrodków. Z kolei minimalny narzut Kz wynosi 1%, a maksymalny nawet 17%. Nas będą interesowały średnie narzuty. Czy po zastosowaniu globalnego, średniego kosztu zakupu materiału, uzyskamy to samo co dla indywidualnych cen nabycia materiałów, a może wystarczy, gdy skorzystamy z cen nabycia materiałów publikowanych przez ww. ośrodki?
 

Przekonajmy się na przykładzie analizy poniższych obiektów.

 

Każdy z powyższych obiektów został przeliczony czterokrotnie. W pierwszej kolejności do obliczeń przyjęto średnie ceny materiałów bez kosztów zakupu (ceny z publikatorów) - pierwsza kalkulacja. Następnie przeliczenia wykonano w oparciu o średnie ceny materiałów z kosztami zakupu - ceny nabycia materiału (ceny z publikatorów) - druga kalkulacja. Trzecie działanie to również kalkulacja w oparciu o średnie ceny materiałów z kosztami zakupu - ceny nabycia materiału (ceny z publikatorów) z tym, że wybrano 100 materiałów, które liczono indywidualnie (dla wszystkich obiektów razem, tak jakby prowadzić naraz 14 inwestycji) - trzecia kalkulacja. Na koniec kalkulacje oparto ponownie o średnie ceny materiałów z kosztami zakupu - ceny nabycia materiału (ceny z publikatorów) z tym, że wybrane 100 materiałów liczono indywidualnie, jakby każdy obiekt „wystąpił” pojedynczo - czwarta kalkulacja. Co otrzymaliśmy w poszczególnych kolumnach. W pierwszej kolumnie mamy wskaźnik kosztów zakupu wynikający z przedzielenia wartości materiałów kosztorysów drugiej z pierwszą kalkulacją. Druga kolumna to wskaźnik otrzymany na podstawie przedzielenia wartości materiałów kosztorysów kalkulacji trzeciej z pierwszą. Kolumna trzecia to wskaźnik otrzymany na podstawie przedzielenia wartości materiałów kosztorysów kalkulacji czwartej z pierwszą.

 

W moich kosztorysach znalazło się ponad 1200 materiałów. Do szczegółowej analizy wziąłem okrągłą setkę, której wartość stanowiła ok. 70% wartości wszystkich materiałów. Były wśród nich okna z PVC (ok. 700 m²), stropy typu filigran (ok. 9500 m²), cegła budowlana pełna/ dziurawka/ klinkierowa (ok. 850 tys. sztuk), betony (wszystkie marki ok. 5 tys. m³), płyty styropianowe (ok. 2,6 tys. m³), pręty zbrojeniowe (ok. 180 t), bloczki betonowe (ok. 80 tys. szt.), zaprawa cementowo-wapienna (ok. 800 m³), grzejniki konwektorowe (300 szt.), przewody miedziane (ok. 35 tys. m) itd. Szczegółowe wyliczenia można również przeprowadzić dla jeszcze większej grupy materiałów zamiast 100 wziąć „pod lupę” 200-300, otrzymując jeszcze dokładniejsze wyniki. Znając życie…

Co otrzymaliśmy w poszczególnych kolumnach.
W pierwszej mamy wskaźnik kosztów zakupu wynikający z przeliczeń kosztorysów dla cen materiałów bez i z kosztami zakupu (cena nabycia materiału – ceny z publikatorów). W kolumnie drugiej podobnie jak w pierwszej, z tym że „100” materiałów liczono indywidualnie (dla wszystkich obiektów razem). Kolumna trzecia to wynik działań jak wyżej, ale „100” liczono indywidualnie, jakby każdy obiekt „wystąpił” pojedynczo.

Do obliczeń/ przeliczeń i decyzji o przyjęciu dla materiału indywidualnego kosztu zakupu przydadzą się między innymi informacje o ilości materiałów na palecie, zużyciu, np. na 1 m² ściany, wydajności z palety, a także informacje o ładowności/ wielkości występujących na rynku pojazdów samochodowych dostarczających towar na budowę.
Dla przykładu.
 

Pustaki ceramiczne

 

Bloczki betonowe fundamentowe

 

Bloczki wapienno-piaskowe

 

Bloczki z betonu komórkowego

 

Samochody i zestawy z naczepą/ przyczepą

Dysponując takimi informacjami, czy to korzystając ze sprzętu dostawcy materiałów, czy z własnego, będziemy mogli zorientować się, jak i ile towaru przewieziemy, co oczywiście wpłynie na jego cenę.

Potrzebna będzie też informacja o lokalizacji budowy. Dostawcy materiałów stosują różne stawki w zależności od wielkości transportu, w zależności od odległości do pokonania (cena za przejazd z towarem i bez towaru), stawki za postój lub godzinę pracy sprzętu.

Dostawca betonu może nam np. policzyć za pustą przestrzeń w gruszce, a obniży cenę za zakup powyżej 30 m³ betonu. Możliwości sporo. A ponieważ nie zawsze dojedziemy z betonem dokładnie w miejsce rozładunku, stąd będziemy potrzebowali albo pompę, albo pompogruszkę.
 

Dla przykładu - pompowanie betonu

Na rynku budowlanym możemy spotkać np. pompogruszki o pojemności od 7 do 10 m³, gruszki o pojemności od 6 m³ do 11,5 m³. Dostawcy betonu mogą policzyć za przejazd samochodu 100 – 130 zł za dojazd do 10 km, 180 – 250 za dojazd do 20 km. Inni dostarczą towar bez doliczania za transport przy 10 m³ betonu i odległości do 15 km.

Jak widzimy możliwości sporo.
 

Przy zamawianiu transportu materiałów warto zwrócić uwagę, czy sprzęt wyposażony jest w urządzenie HDS (hak i widły do palet, czy posiada windę samozaładunkową 750÷1500 kg). Za takie udogodnienia też możemy dodatkowo zapłacić, np. 7-11 zł za 1 paletę przy rozładunku HDS-em.

Ale gdy zamówimy ciągnik siodłowy do 24 t – towar dostarczą nam gratis.

 

Wnioski
 

Przeliczając kosztorysy w oparciu o średnie ceny z kosztami i bez kosztów zakupu, otrzymujemy średni koszt zakupu dla pojedynczego obiektu w wysokości od 5,1% do 8,4%. Gdybyśmy wykonywali wszystkie obiekty „naraz” – średnio 7,2%. Czyli wpasowujemy się idealnie w średnie krajowe. Jednak gdy dla stu materiałów (70% wartości materiałów w obiekcie) wyliczymy indywidualne koszty zakupu, wówczas średni koszt zakupu dla pojedynczego obiektu wyniesie od 1,2% do 2,0% (wszystkie obiekty wykonywane jednocześnie). Gdy 100 materiałów z indywidualnymi kosztami zakupu policzymy dla pojedynczych obiektów wówczas wskaźnik kosztów zakupu wyniesie od 1,7% do 3,5%. (Oczywiście w przypadku drogi, parkingu i kładki nie było to 100, lecz ok. 20 materiałów.)
Wynika z tego, że średni wskaźnik kosztów zakupu powinien zawierać się w granicach 2% - 3,5%. Stosowanie wyższego to bądź źródło dodatkowego zarobku, bądź asekuracji. Mówimy tu o dużych budowach - raczej osiedlu domków jednorodzinnych (szeregowców), a nie o pojedynczych jednorodzinnych. Należy również bezwzględnie pamiętać, że im większe przedsięwzięcie, tym więcej uwarunkowań i zależności. Musimy wziąć pod uwagę chociażby okres zimowy. Przyda się więc i harmonogram finansowo-rzeczowy robót, a wówczas niestraszne nam rozliczenia. Biorąc do obliczeń ceny materiałów bez i z kosztami zakupu, policzyłem sobie, jaki procent ogółu stanowią materiały z różnymi kosztami zakupu dla tych z INTERCENBUDu, Sekocenbudu i Orgbudu:

 

 

Innymi słowy, wśród bazy około 30.000 materiałów wystąpi od 21 do 24 tysięcy materiałów o wskaźniku Kz od 1,6 do 3,5%.

 

Czyli te 3,5% powinno być w sam raz. A dla specyficznych/ specjalistycznych obiektów lub warunków wykonania prac po prostu nie stosujmy globalnych wskaźników kosztu zakupu materiałów.