Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Listy od czytelników

*

 

-----Oryginalna wiadomość-----
Wysłano: 2004-05-08 16:02
Temat: stary kosztorys

Szanowni Państwo,
rok temu opracowałem kosztorys inwestorski na budowę oczyszczalni ścieków. Niestety z powodu braku środków przetarg zostanie ogłoszony dopiero teraz, a zgodnie z ustawą "Prawo zamówień publicznych", kosztorys inwestorski jest ważny tylko przez sześć miesięcy. Czy teraz muszę opracować nowy kosztorys ?

 


Od redakcji :
Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy jedynie przeliczyć wartość tego kosztorysu, wykorzystując np. współczynniki publikowane przez Główny Urząd Statystyczny. W tym przypadku należy zastosować współczynnik czerwiec 2003 - czerwiec 2004. Można tego dokonać np. dodając na końcu podsumowania narzut o nazwie współczynnik GUS liczony od wszystkich składników ceny kosztorysowej. Jeżeli pracuje Pan w systemie Norma Pro, to ma Pan możliwość wykorzystania funkcji "Rejestracja zmian" w menu "Kosztorys". Wydrukowanie strony tytułowej przy włączonej funkcji rejestracji zmian da efekt taki, że dodatkowy narzut zostanie wyróżniony. Jednocześnie stara kwota zostanie pokazana jako wartość przekreślona, a nowa będzie zaznaczona

Barbara Reichert

 

* *

 

-----Oryginalna wiadomość-----
Wysłano: 27 kwietnia 2004 11:19
Temat: drobne usterki

Szanowni Państwo!
Chciałabym zgłosić błąd w KNR-W 2-02 1124-06.
Zamiast listew profilowych w materiałach ujęto dwa razy klej.

 


Od redakcji :
Dziękujemy za tę uwagę. Niestety nie możemy poprawić tego błędu, gdyż dane używane przez program są zgodne z zawartością tabeli katalogu w formie książkowej. Nie wolno nam samodzielnie zmieniać normatywów zawartych w oryginalnym katalogu, czyli w tym przypadku - wprowadzić normy zużycia listew z profili. Uznając jednak, że użytkownik programu powinien być o tym fakcie poinformowany dodaliśmy do tej pozycji komunikat uprzedzający o konieczności dokonania samodzielnej modyfikacji pozycji.
Wszystkich Państwa gorąco zachęcamy do zgłaszania wszelkich zauważonych błędów i niedoróbek, bo pozwoli to nam doskonalić program, aby mógł jeszcze lepiej zaspokajać Państwa potrzeby.

Andrzej Mościcki

 

* * *

 

-----Oryginalna wiadomość-----
Wysłano: 20 kwietnia 2004 19:11
Temat: Norma Pro

Szanowni Państwo!
Normę Pro i jej wcześniejsze poprzedniczki zaliczam do programów dobrze opracowanych, dających duże możliwości przy opracowywaniu kosztorysów.
Posługuję się nimi już od kilku lat i jestem bardzo zadowolony.
Dalszych sukcesów w modernizowaniu programu życzę całemu zespołowi, który przyczynił się do jego powstania.
Szkoda tylko, że jest tak drogi i praktycznie nie osiągalny dla użytku domowego.

 


Od redakcji :
Cieszy nas Pańska opinia, gdyż jak wszyscy tak i my lubimy, gdy nas chwalą.
Co do wysokiej ceny Normy Pro, to wynika ona z wysokich nakładów na jego tworzenie, a ponosimy je stale uaktualniając program, aby podobni Panu użytkownicy nie zmienili swojej opinii.
Rozumiem z Pańskiej wypowiedzi, że jest Pan pracownikiem firmy posiadającej Normę Pro. Przysługuje więc Panu związany z tym rabat na zakup programu do użytku domowego. Szczegóły w cenniku.

Andrzej Mościcki

 

* * * *

 

-----Oryginalna wiadomość-----
Wysłano: 2004-04-15 17:12
Temat: półpiractwo

Jestem użytkownikiem waszych programów do kosztorysowania jeszcze od czasów KOMY dla DOS i zawsze mnie irytowało, gdy widziałem jak niektórzy moi (niestety) znajomi korzystają z wersji pirackich. Uważam, że za pracę trzeba płacić, bo przecież te programy ktoś pisze i sądzę, że nie jest to lekka praca, a jednocześnie dzięki programowi ja zarabiam. Od kiedy wykupiłem abonament "Buduj z Głową" nachodzili mnie koledzy, którzy wprawdzie program kupili legalnie, ale aktualizować chcieliby za darmo. Kiedyś nawet jeden kolega pod moją nieobecność pożyczył płytkę od żony i sobie program zaktualizował Doszło do awantury i nie jest już moim kolegą.
Dlatego ucieszyła mnie ostatnia akcja z numerami kontrolnymi. Teraz już tacy "półpiraci" mnie nie nękają, bo odpowiadam, że jedna płytka, to jedno stanowisko.

 


Od redakcji:
Cóż, miło przekonać się, że tacy ludzie jak Pan istnieją. Niestety bowiem z uczciwością nie jest w ostatnich czasach najlepiej. W szczególności podejście do kwestii własności oprogramowania pozostawia wiele do życzenia. Nie wszyscy rozumieją, że program, to taka sama "rzecz" jak telewizor czy samochód. Produkcja oprogramowania to też praca, która na dodatek wymaga wysokich kwalifikacji.
Jedno mnie tylko dziwi. Dlaczego Pan nazywa tych ludzi "półpiratami". Nie można być "półpiratem" tak samo jak jesiotr nie może być trzeciej świeżości.

Andrzej Mościcki