Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Machinarium, czyli słów kilka o wymogach dotyczących maszyn i urządzeń oraz ich użytkowania na budowie (część II)

Zgodnie z przepisami, w naszym kraju każdy wykonujący pracę ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy – jest to prawo wynikające wprost z konstytucji. Dotyczy to, rzecz jasna, również tych wszystkich osób, które jako pracownicy, zleceniobiorcy, czy też działając we własnym imieniu i pod własną firmą prowadzą przy użyciu maszyn i innych urządzeń szeroko rozumiane prace budowlane na terytorium naszego kraju oraz w granicach UE. Dlatego też, wykonując owo zobowiązanie państwa do zapewnienia bezpieczeństwa wykonującym pracę, ustawodawca wdrożył tę ochronę na dwóch płaszczyznach: z jednej strony zmusił producentów maszyn i urządzeń do przestrzegania określonych przez siebie zasad, tak by ich produkty były bezpieczne, z drugiej zaś strony powierzył pracodawcom obowiązek zapewnienia takiego użytkowania tych urządzeń, by nadal miały wszystkie właściwości chroniące obsługującego.
 

Tak więc, w przypadku producentów oraz ich przedstawicieli - muszą oni zapewnić, że dane urządzenie spełnia wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa określone w wydanym na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o systemie oceny zgodności (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 155) rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 21 października 2008 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn (Dz.U. Nr 199 poz. 1228 ze zmianami), co przejawia się dla użytkownika przede wszystkim tym, że dane urządzenie oznacza się stosownym znakiem CE, dodatkowo udostępnia się dokumentację techniczną oraz sporządza deklarację zgodności WE i dołącza do maszyny. Korzystający z urządzenia może mieć teraz pewność, że przy prawidłowym zainstalowaniu i konserwacji oraz zastosowaniu zgodnym z przeznaczeniem lub w warunkach, które można przewidzieć, urządzenie to nie będzie stwarzać zagrożenia dla bezpieczeństwa i zdrowia osób. Żeby zaś takie bezpieczne warunki użytkowania maszyn i urządzeń nadal się nie zmieniały, ustawodawca w drodze kolejnego rozporządzenia przeniósł kwestię dopilnowania bezpieczeństwa ich eksploatacji na podmioty zatrudniające pracujących – w drodze rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 30 października 2002 r. w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy (Dz.U. Nr 191 poz. 1596 ze zmianami). Przepisy tego rozporządzenia określają, jakie minimalne wymagania mają spełniać użytkowane maszyny na stanowiskach pracy oraz jak powinna wyglądać współpraca podmiotu zatrudniającego z pracującymi w celu zapewnienia bezpieczeństwa przy ich użytkowaniu. Wskazać tu należy, że obowiązek zapewnienia minimalnych wymagań, jakie powinny mieć maszyny i urządzenia został rozszerzony na wszystkie maszyny, które zostały wprowadzone na obszar RP przed wejściem w życie zmian przepisów w tym zakresie, a więc przed 1 stycznia 2003 r. (do 1 stycznia 2006 r. pracodawcy i przedsiębiorcy musieli dostosować je do minimalnych wymagań określonych w przedmiotowym rozporządzeniu).
 

Przepisy tak szeroko definiują maszynę i jej użytkowanie, że rozporządzenie obejmuje praktycznie wszystko, co może być w procesie pracy w sektorze budowlanym wykorzystywane do jej wykonania:

  • maszyny to „wszelkie maszyny i inne urządzenia techniczne, narzędzia oraz instalacje użytkowane podczas pracy, a także sprzęt do tymczasowej pracy na wysokości, w szczególności drabiny i rusztowania”,
  • użytkowanie maszyny to „wykonywanie wszelkich czynności związanych z maszyną, w szczególności jej uruchamianie lub zatrzymywanie, posługiwanie się nią, transportowanie, naprawianie, modernizowanie, modyfikowanie, konserwowanie i obsługiwanie, w tym także czyszczenie”.

 

Pracodawca zatem - uwzględniając warunki środowiska pracy oraz mając na względzie plan BIOZ - powinien udostępnić pracownikom te urządzenia, które będą najwłaściwsze lub odpowiednio przystosowane do wykonywania pracy oraz same z siebie nie będą generowały zagrożenia dla bezpieczeństwa lub zdrowia pracowników, w tym oczywiście operatorów maszyn, ale także wszystkich innych pracowników obecnych w strefie pracy danego urządzenia. Pewnych ryzyk nie da się wyeliminować całkowicie, wtedy jednak instrukcja bezpiecznego wykonywania pracy powinna przewidywać takie rozwiązania, które będą „maksymalnie minimalizować” ryzyko zagrożenia życia i zdrowia pracujących.
 

Pierwszą zatem rzeczą przed przystąpieniem do realizacji zadania budowlanego powinno być przekonanie się, czy maszyny i urządzenia są sprawne, czy dane urządzenie jest przeznaczone właśnie do takiej pracy, jaką musimy wykonać i czy jej operator ma pojęcie, jak je obsługiwać, zwłaszcza czy zna, chociażby w zarysie, instrukcję eksploatacji wydaną przez producenta – przedsiębiorca powierzający użytkowanie maszyny lub urządzenia technicznego ma obowiązek posiadania dokumentacji technicznej lub instrukcji obsługi zrozumiałej dla operatorów. Jednakowoż należy stwierdzić, że w zakresie posiadania lub udostępniania instrukcji obsługi urządzenia przepisy BHP są częściowo niespójne ze sobą - zgodnie z ogólnymi przepisami BHP (tekst jednolity Dz.U. z 2003 r. Nr 169 poz. 1650 z późniejszymi zmianami) przedsiębiorca ma obowiązek udostępnienia przedmiotowych instrukcji pracownikom, natomiast przepisy o minimalnych wymaganiach dotyczących BHP w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy (Dz.U. z 2002 r. Nr 191 poz. 1596 ze zmianami) oprócz udostępniania nakazują także, by operatorzy zostali odpowiednio przeszkoleni w tym zakresie. Przepis rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych (Dz.U. Nr 47 poz. 401) dodatkowo wymaga, by na stanowiskach pracy przy stacjonarnych maszynach i innych urządzeniach technicznych były „dostępne instrukcje bezpiecznej obsługi i konserwacji, z którymi zapoznaje się osoby upoważnione do pracy na tych stanowiskach”.
 

Jeśli mamy do czynienia z urządzeniem, do którego pracy potrzebne są dodatkowe dokumenty lub kwalifikacje, np. decyzja dozoru technicznego dopuszczająca maszynę do eksploatacji, należy sprawdzić, czy faktycznie taka decyzja jest aktualnie ważna oraz czy pracownik posiada stosowne uprawnienia do jej obsługi. W przypadku „zwykłych” urządzeń należy sprawdzić, czy są one oznakowane znakiem CE wskazującym na spełnienie wymagań dotyczących systemu oceny zgodności.
 

Gdy zatem formalności dokumentacyjne mamy za sobą, przychodzi czas na dokonanie przeglądu urządzeń pod względem konstrukcyjnym – sprawdzamy, czy każda maszyna jest wyposażona w osłony i urządzenia ochronne uniemożliwiające dostęp pracujących do stref niebezpiecznych. Wszelkie ruchome elementy i inne części maszyn, z którymi zetknięcie się stwarza zagrożenia, powinny być do wysokości co najmniej 2,5 m osłonięte lub zabezpieczone w urządzenia ochronne. Te zaś:

- muszą skutecznie zapobiegać dostępowi do stref niebezpiecznych lub powstrzymywać ruchy elementów niebezpiecznych, zanim pracownik znajdzie się w strefie niebezpiecznej,

- nie pozwalać na włączenie ruchu elementów niebezpiecznych, jeśli pracownik znajduje się w strefie niebezpiecznej,

- nie stwarzać same z siebie zagrożenia dla pracownika,

- nie ograniczać pola widzenia pracy urządzenia,

- muszą być trudno usuwalne lub wyłączane ze stanowiska pracy operatora,

- powinny umożliwiać konserwację i wymianę części w miarę możliwości bez zdejmowania osłon i urządzeń zabezpieczających, ale przy ograniczonym dostępie do obszaru, gdzie praca ma być wykonywana.
 

Generalnie osłony jako jedna z „form” urządzenia ochronnego stosowanego na maszynach i urządzeniach powinny mieć solidną i wytrzymałą konstrukcję, aby uniemożliwiać bezpośredni dostęp do strefy niebezpiecznej – mogą to być osłony niepełne, wykonane z siatki, blachy perforowanej, prętów itp., ale znajdujące się w takiej odległości od elementów niebezpiecznych, aby przy danej wielkości i kształcie otworów nie było możliwe bezpośrednie dotknięcie tych elementów – odległości bezpieczeństwa określają Polskie Normy. Każda z maszyn musi mieć także widoczne i możliwe do zidentyfikowania (oraz oznakowane zgodnie z wymogami norm) elementy sterownicze, mające wpływ na bezpieczeństwo, a także wyłącznik przeznaczony do jej całkowitego i bezpiecznego zatrzymywania – wyjątkiem są tu elektronarzędzia, które zazwyczaj mają jeden wyłącznik, za to oznaczony stosownym kolorem.
 

Gdy to już mamy za sobą, można śmiało oddać sprzęt w ręce pracowników – no nie tak śmiało, bo żaden producent nie wyprodukował jeszcze całkiem bezpiecznej maszyny i żaden pracodawca nie zdoła „ogarnąć” twórczej inwencji pracowników, którzy postanowili ułatwić sobie pracę lub skrócić czas potrzebny na, ich zdaniem, zbędną procedurę. Co prawda nasze konstytucyjne prawo do bezpiecznych warunków pracy jest prawem, a nie obowiązkiem, ale musimy też w tym momencie pamiętać, że to do producenta maszyny albo przedsiębiorcy dającego urządzenie pracownikowi do obsługi przyjdzie jego rodzina w razie nieszczęścia z pozwem o rentę z tytułu utraty dochodu na skutek śmierci lub kalectwa żywiciela rodziny. Miejmy też na uwadze, że małe urządzenia potrafią równie skutecznie zabić pracownika, jak duża maszyna, a małe pędzące kawałki rozerwanej tarczy szlifierskiej ze szlifierki kątowej mają siłę rażenia 100 razy większą niż kamień z procy Dawida, który uśmiercił Goliata.