Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Postępowanie na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych w świetle Prawa zamówień publicznych

Zmiany wynikające z ustawy z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo zamówień publicznych[1] (zwanej dalej "ustawą pzp") w zakresie definicji robót budowlanych spowodują zapewne większe zainteresowanie zamawiających w udzielaniu zamówień na jednoczesne zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych.

Przypomnijmy bowiem, że od 2 marca 2004r. definicją robót budowlanych ustawa pzp obejmuje:

  • wykonanie robót budowlanych w rozumieniu ustawy z dnia 7 lipca 1994r. - Prawo budowlane[2] zwanej dalej "ustawą Prawo budowlane",
  • albo zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych w rozumieniu ustawy Prawo budowlane,
  • a także wykonanie robót budowlanych w rozumieniu ustawy Prawo budowlane przez osobę trzecią, zgodnie z wymaganiami określonymi przez zamawiającego.

 

Zamówień na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych będziemy szukać w dwóch ostatnich definicjach, gdyż korzystając z orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w zakresie interpretacji przepisów zamówień publicznych co do trzeciej możliwości rozumienia robót budowlanych - definicja robót budowlanych obejmuje również umowę zawartą z generalnym wykonawcą, który sam nie angażuje się bezpośrednio w wykonanie robót budowlanych, lecz tylko koordynuje roboty wykonywane w całości przez podwykonawców (orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości z 14 kwietnia 1994r. w sprawie C-389/92 (Ballast) p.14). Można założyć, że tym podwykonawcą będzie zarówno biuro projektów, jak i firma budowlana.

Nowa definicja oznacza więc, że w obecnym stanie prawnym zamawiający może udzielić zamówienia na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych w trybie:

  • przetargu nieograniczonego,
  • przetargu ograniczonego,
  • negocjacji z ogłoszeniem
    i bez ogłoszenia
    oraz zamówienia z wolnej ręki
    przy stosowaniu innych niż opis przedmiotu zamówienia przesłanek określonych w ustawie pzp.

 

Dodatkowo ten rodzaj zamówienia może być stosowany jako podstawowy w postępowaniach na udzielenie koncesji na roboty budowlane, pod którymi rozumie się zamówienia publiczne na roboty budowlane, gdy wynagrodzeniem za ich wykonanie jest prawo do eksploatacji obiektu budowlanego, albo takie prawo wraz z zapłatą. W zamówieniach na koncesje w znaczący sposób na cenę oferty wpływa także sposób zaprojektowania i wykonania obiektu (z powodu istotnego wpływu na koszty przyszłej eksploatacji).

 

Tematem naszych rozważań będzie wstępna analiza zasadności, racjonalności i uczciwości postępowania Zamawiającego w sporządzaniu opisu przedmiotu zamówienia i kształtowaniu wymagań w stosunku do Wykonawców w zakresie opisu sposobu przygotowania oferty.

Obserwacja działań Zamawiających wskazuje, że wielu z nich korzysta z doświadczeń wynikających ze stosowania trybu przetargu dwustopniowego, dopuszczającego w trybie ustawy z dnia 10 czerwca 1994r. o zamówieniach publicznych[3] udzielanie zamówień publicznych, których przedmiotem było zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych. Przypomnijmy, że zgodnie z art.53 tej ustawy, w przetargu dwustopniowym w pierwszym etapie Wykonawcy składali oferty wstępne bez podawania ceny, a Zamawiający mógł żądać od wykonawców określenia parametrów przedmiotu zamówienia. Drugi etap był przetargiem, którego zasięg był ograniczony do wybranych oferentów i mógł być poprzedzony negocjacjami Zamawiającego z oferentami.

Przetarg dwustopniowy pozwalał Zamawiającemu na przeprowadzenie negocjacji z oferentami po złożeniu przez nich ofert wstępnych. Zwykle Zamawiający wymagali, by jednym z elementów oferty wstępnej była koncepcja programowo-przestrzenna obiektu budowlanego stanowiącego przedmiot zamówienia. Oferenci, zachęceni nadzieją na uzyskanie wielomilionowego kontraktu, nieodpłatnie przygotowywali plany zagospodarowania działek, rzuty kondygnacji obiektu ze szczegółowym rozplanowaniem pomieszczeń. Do tego, również na żądanie Zamawiającego, przygotowywali często własne propozycje materiałowe, konstrukcyjne oraz rozwiązania technologiczne z doborem urządzeń.

Korzystając z otrzymanych tą drogą informacji i rozwiązań projektowych, Zamawiający nie zawsze pamiętali, że złożone przez oferentów opracowania były objęte ochroną praw autorskich i nie pamiętali też niestety, że w tej procedurze nie przewidziano możliwości zadośćuczynienia finansowego z tytułu korzystania z otrzymanych opracowań.

 

Przypomnijmy tu, że korzystanie z utworu będącego przedmiotem praw autorskich podlega ochronie na podstawie ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych[4]. Zgodnie z tą ustawą przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). Przedmiotem prawa autorskiego są m.in. interesujące nas utwory architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne, urbanistyczne a także projekty konstrukcji obiektu. Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby miał postać nie ukończoną, i wreszcie - ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.
Ponadto nie należy zapominać, że rozporządzanie opracowaniem i korzystanie z niego zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły.

 

Po zapoznaniu się z treścią ofert wstępnych i po uzyskaniu dodatkowych informacji w trakcie negocjacji, Zamawiający mógł dokonać zmiany wymagań technicznych i jakościowych określonych w specyfikacji istotnych warunków zamówienia, a także zmienić kryteria oceny ofert. Zaś zmiany wymagań Zamawiającego Wykonawcy uwzględniali w tzw. ofertach ostatecznych.

 

Udzielając zamówienia na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych w trybie nowej ustawy Prawo zamówień publicznych, w przeważającej większości przypadków (wyjątek stanowią postępowania prowadzone w trybie negocjacji z ogłoszeniem i bez ogłoszenia, ale zastosowanie tych trybów jest bardzo utrudnione) Zamawiający nie będzie miał okazji rozmawiać z Wykonawcami na temat złożonych ofert, a tym bardziej prosić ich o dokonanie zmian w tych ofertach.

Ocena ofert będzie musiała być dokonywana wg wcześniej ustalonych, niezmiennych w toku całego postępowania, kryteriów.

 

Nasuwa się pytanie, jak w przygotowaniu takiego postępowania pomagają przepisy ustawy pzp.

 

Jeżeli przedmiotem zamówienia jest zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych w rozumieniu ustawy Prawo budowlane, ustawa pzp stanowi, że Zamawiający opisuje przedmiot zamówienia za pomocą tak zwanego programu funkcjonalno-użytkowego.

 

Dalej, ustawa pzp określa, że program funkcjonalno-użytkowy obejmuje opis zadania budowlanego, w którym podaje się przeznaczenie ukończonych robót budowlanych oraz stawiane im wymagania techniczne, ekonomiczne, architektoniczne, materiałowe i funkcjonalne.

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004 r. (w sprawie szczegółowego zakresu i formy dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych oraz programu funkcjonalno-użytkowego) określa w tym zakresie, że Zamawiający, jako dokumenty wyjściowe do projektowania dla Wykonawcy (dotyczy to tylko przetargu na łączne opracowanie projektu i wykonanie obiektu), w szczególności winien przekazać:

1) 

dokumenty potwierdzające zgodność zamierzenia inwestycyjnego z wymaganiami wynikającymi z odrębnych przepisów;

2) 

oświadczenie zamawiającego stwierdzające jego prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane;

3) 

przepisy prawne i normy związane z projektowaniem i wykonaniem zamierzenia budowlanego;

4) 

inne posiadane informacje i dokumenty niezbędne do zaprojektowania robót budowlanych, w tym w szczególności:

a) 

kopię mapy zasadniczej;

b) 

wyniki badań gruntowo-wodnych na terenie działki dla potrzeb posadowienia obiektów;

c) 

zalecenia konserwatorskie konserwatora zabytków;

d) 

inwentaryzację zieleniy;

e) 

dane dotyczące zanieczyszczeń atmosfery do analizy ochrony powietrza oraz posiadane raporty, opinie lub ekspertyzy z zakresu ochrony środowiska;

f) 

pomiary ruchu drogowego, hałasu i innych uciążliwości;

g) 

inwentaryzację lub dokumentację obiektów budowlanych, jeżeli podlegają one przebudowie, odbudowie, rozbudowie, nadbudowie, rozbiórkom lub remontom w zakresie architektury, konstrukcji, instalacji i urządzeń technologicznych, a także wskazania Zamawiającego dotyczące zachowania urządzeń naziemnych i podziemnych oraz obiektów przewidzianych do rozbiórki i ewentualne uwarunkowania tych rozbiórek;

h) 

porozumienia, zgody lub pozwolenia oraz warunki techniczne i realizacyjne związane z przyłączeniem obiektu do istniejących sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, cieplnych, gazowych, energetycznych i teletechnicznych oraz dróg samochodowych, kolejowych lub wodnych;

i) 

dodatkowe wytyczne inwestorskie i uwarunkowania związane z budową i jej przeprowadzeniem.

 

Natomiast część opisowa programu funkcjonalno-użytkowego winna obejmować opis ogólny przedmiotu zamówienia oraz opis wymagań Zamawiającego w stosunku do przedmiotu zamówienia.

Idąc dalej, rozporządzenie uszczegóławia, że opis ogólny przedmiotu zamówienia winien obejmować:

1) 

charakterystyczne parametry określające wielkość obiektu lub zakresu robót budowlanych;

2) 

aktualne uwarunkowania wykonania przedmiotu zamówienia;

3) 

ogólne właściwości funkcjonalno-użytkowe;

4) 

szczegółowe właściwości funkcjonalno-użytkowe wyrażone we wskaźnikach powierzchniowo-kubaturowych ustalone wg normy PN-ISO 9836:1997 "Właściwości użytkowe w budownictwie. Określenie wskaźników powierzchniowych i kubaturowych", jeśli wymaga tego specyfika obiektu budowlanego, w szczególności:

a) 

powierzchnie użytkowe poszczególnych pomieszczeń wraz z określeniem ich funkcji;

b) 

wskaźniki powierzchniowo-kubaturowe, w tym wskaźnik określający udział powierzchni ruchu w powierzchni netto;

c) 

inne powierzchnie, jeśli nie są pochodną powierzchni użytkowej opisanych wcześniej wskaźników;

d) 

określenie wielkości możliwych przekroczeń lub pomniejszenia przyjętych parametrów powierzchni i kubatur lub wskaźników.

 

Wymagania Zamawiającego w stosunku do przedmiotu zamówienia należy określić podając, odpowiednio w zależności od specyfiki obiektu budowlanego, wymagania dotyczące:

1)

przygotowania terenu budowy;

2)

architektury;

3)

konstrukcji;

4)

instalacji;

5)

wykończenia;

6)

zagospodarowania terenu.

 

Opis wymagań, o których mowa wyżej, będzie musiał obejmować:

1)

cechy obiektu dotyczące rozwiązań budowlano-konstrukcyjnych i wskaźników ekonomicznych;

2)

warunki wykonania i odbioru robót budowlanych odpowiadające zawartości specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót.

 

Wymagany szeroki zakres opracowania dotyczącego treści programu funkcjonalno-użytkowego w wielu przypadkach spowoduje, że zamawiający chcąc sporządzić taki program będzie zmuszony udzielać zamówienia na jego opracowanie w osobnym postępowaniu (poprzedzającym postępowanie na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych) i wybierać jednego lub kilku wykonawców, którzy sporządzą wszystkie wymagane przepisami elementy. Jednym z takich wykonawców będzie na pewno biuro projektów.

Spróbujmy zastanowić się jakie dokumenty i opracowania będzie posiadał zamawiający po sporządzeniu programu funkcjonalno-użytkowego i jakich wobec tego będzie mu brakowało, by mógł ich oczekiwać od wykonawcy.

Dla obiektów budowlanych zlokalizowanych na terenach nie objętych miejscowym planem zagospodarowania terenu Zamawiający muszą posiadać odpowiednio - decyzję o lokalizacji inwestycji celu publicznego lub decyzję o warunkach zabudowy. Aby ją uzyskać, na podstawie art.52 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym[5], Zamawiający musi sporządzić wniosek o jej ustalenie zawierający:

1)

określenie granic terenu objętego wnioskiem, przedstawionych na kopii mapy zasadniczej lub, w przypadku jej braku, na kopii mapy katastralnej, przyjętych do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego, obejmujących teren, którego wniosek dotyczy, i obszaru, na który ta inwestycja będzie oddziaływać, w skali 1:500 lub 1:1000, a w stosunku do inwestycji liniowych również w skali 1:2000;

2)

charakterystykę inwestycji, obejmującą:

a) 

określenie zapotrzebowania na wodę, energię oraz sposobu odprowadzania lub oczyszczania ścieków, a także innych potrzeb w zakresie infrastruktury technicznej, a w razie potrzeby również sposobu unieszkodliwiania odpadów,

b) 

określenie planowanego sposobu zagospodarowania terenu oraz charakterystyki zabudowy i zagospodarowania terenu, w tym przeznaczenia i gabarytów projektowanych obiektów budowlanych, przedstawione w formie opisowej i graficznej,

c) 

określenie charakterystycznych parametrów technicznych inwestycji oraz, w przypadku braku obowiązku przeprowadzenia postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko, dane charakteryzujące jej wpływ na środowisko.

 

Zamawiający będzie więc musiał, chcąc otrzymać powyższą decyzję, sporządzić wstępną koncepcję inwestycji zawierającą wymagane informacje w formie graficznej i opisowej.

 

W świetle powyższego rodzi się wiele pytań i niejasności, a także niestety wątpliwości, co do zasadności obowiązujących i przewidywanych do stosowania przepisów prawa, dotyczących szeroko pojętych zamówień publicznych.

 

Wydaje się, że opisanie przedmiotu zamówienia za pomocą programu funkcjonalno-użytkowego, zawierającego m.in. ww. decyzję, wymaga od Zamawiającego bardzo szerokiej wiedzy na temat planowanego przedsięwzięcia.

Wymagania architektoniczne, materiałowe i funkcjonalne, które musi on podać wykonawcom, mogą wynikać jedynie z opracowanych wcześniej analiz. W tym przypadku powinno to być np. studium wykonalności obiektu, a najlepiej koncepcja przedwstępna, uzgodniona przez Zamawiającego, która nie stanowiłaby potem załącznika do specyfikacji istotnych warunków zamówienia (ze względu na ograniczenia wynikające z przywołanej wcześniej ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych), ale pozwoliłaby Zamawiającemu na opisanie zamówienia w formie programu funkcjonalno-użytkowego. Brak takiego opracowania może doprowadzić do braku spójności między poszczególnymi żądaniami Zamawiającego dotyczącymi funkcji, powierzchni użytkowej, wyposażenia obiektu, materiałów konstrukcyjnych, kosztów eksploatacji i budowy, itd.

Prawidłowy program funkcjonalno-użytkowy stanowiący, co do tego nie możemy mieć chyba wątpliwości, swoiste opracowanie projektowe, może sporządzić jedynie wielobranżowa jednostka projektowa w uzgodnieniu z zamawiającym. Pociąga to za sobą konieczność przeprowadzenia dodatkowego postępowania przetargowego, a tym samym przesunięcie w czasie realizacji zadania.

Wymagania ustawodawcy dotyczące przygotowania przetargu na zaprojektowanie i wykonanie obiektu budowlanego powodują, że tryb ten nie powinien być często stosowany. Lepszy efekt osiągniemy zlecając opracowanie projektu, a potem na jego podstawie, wykonawstwa. Sytuacja taka wydaje się bardziej komfortowa dla wszystkich stron procesu inwestycyjnego.

 

Niespójność niektórych przepisów ustawy pzp powoduje, że Zamawiający stoi przed pytaniem, czego tak naprawdę może żądać od wykonawcy i jakie może stawiać mu warunki sporządzenia oferty w przetargu.

Art.97 ustawy pzp sugeruje, że zamawiający ma prawo oczekiwać od wykonawcy dostarczenia, jako załączników do oferty, koncepcji projektowych, planów, projektów itp. Niestety trudno jest znaleźć w ustawie pzp zapisy, które wprost określałyby rodzaj dokumentów, których może żądać Zamawiający. Wydaje się jednak, że wszelkie opracowania projektowe, w tym oczywiście koncepcje, nie są oświadczeniami ani dokumentami niezbędnymi do przeprowadzenia postępowania przetargowego.

Zamawiający wielokrotnie stwierdzają, że muszą żądać koncepcji, gdyż nie wiedzą czego tak naprawdę mogą oczekiwać. Często, dopiero koncepcja dostarczona w przetargu uświadamia Zamawiającemu czego dotyczy przetarg.

Zgodzić się można z tym, że dla oceny oferty dotyczącej projektowania i budowy obiektu kubaturowego (przemysłowego, mieszkaniowego czy użyteczności publicznej), ze względu na szczególny charakter zamówienia, przydatna czy wręcz konieczna jest wiedza dotycząca wizji projektanta, która znajdzie swe odzwierciedlenie w zrealizowanym obiekcie. Jednak należałoby ustawowo ograniczyć zakres takich opracowań - do zupełnie prostych koncepcji bryłowych, bez szczegółów, detali i ostatecznych rozwiązań materiałowych, technicznych i instalacyjnych.

Z niewiadomych przyczyn przyjmuje się, że projektanci są grupą zawodową, która żąda jakiejś zapłaty za swoją pracę, często określaną przez Zamawiających jako postawienie kilku kresek. Czy od kogoś poza projektantami oczekuje się pracy za darmo (darmowe koncepcje wykorzystywane przez Zamawiających w dowolny sposób)? Czy od wykonawców żąda się zbudowania części obiektu "na próbę"?

Przy przygotowaniu oferty na zaprojektowanie z wykonaniem obiektu budowlanego, wykonawca, który w tym przypadku jest stroną składającą ofertę, nie powinien zapominać, że praca projektanta tak naprawdę zadecyduje czy zostanie wybrana jego oferta. Dobry projekt ma także wpływ na koszty budowy, więc i zyski wykonawcy. Dobry, tzn. w pełni przemyślany i uzgodniony, a także pozwalający prowadzić budowę szybko. Prosi się o stwierdzenie, że wykonawcy robót budowlanych, w przypadku wygórowanych żądań Zamawiających, powinni przyjąć na siebie rolę płatnika w stosunku do projektanta i opłacać jego pracę także na etapie przygotowania oferty. Tym bardziej, że koszty projektu to przecież tylko średnio 2-5% kosztów inwestycji.

Nie wszyscy zapewne Zamawiający uświadamiają sobie, że koszty projektu koncepcyjnego w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2004r. w sprawie określenia metod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego, obliczania planowanych kosztów prac projektowych oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno-użytkowym[6] ocenia się na 7-15% wartości prac projektowych. Dla budowy np. gimnazjum o wartości planowanych robót budowlanych ca 10.000.000 złotych koszt projektu koncepcyjnego wg powyższego rozporządzenia powinien wynosić od 49.700 do 106.500 złotych.

 

Nasuwa się pytanie, jaki zapis prawny upoważnia do oczekiwania darmowej pracy?

Projekt obiektu nietypowego sam w sobie jest dziełem i wymaga określonej wiedzy i nakładu pracy. Żądanie wykonania projektu koncepcyjnego bez możliwości jego sprzedania (każdy obiekt jest inny i lokalizowany w specyficznym terenie) świadczy o braku wiedzy ustawodawcy na temat przygotowania inwestycji, projektowania i specyfiki zawodu inżyniera. Szczególnie, że ceny za projekty są obecnie zaniżone w stosunku do cen uznawanych za ekonomicznie uzasadnione w granicach od 30 do nawet 70 %. Powoduje to, że projekty są niepełne, często złe i nie spełniające oczekiwanych standardów. Niestety za bardzo niską cenę nie możemy oczekiwać dobrego produktu.

 

Można by się zastanowić, kiedy projektant mógłby wykonywać koncepcje do przetargów bez zapłaty. Otóż wydaje się, że tylko w jednym przypadku - gdy ceny projektów przestaną być dumpingowe, a wymagane terminy ich realizacji nie będą zmuszały do sporządzania opracowań "byle jakich". Wtedy projektantowi opłacałoby się wykonać koncepcję za darmo, bo miałby świadomość, że w przypadku wygrania przetargu uzyskana cena zrekompensowałaby mu w pełni, poniesione wcześniej koszty. Niestety, z niewiadomych względów, ustawodawca w sposób wybiórczy wprowadza do naszego prawa zapisy ustaw obowiązujących na terenie pozostałych państw UE. Chodzi tu głównie o ustawowe zagwarantowanie architektowi odpowiedniej pozycji w procesie przygotowania inwestycji, a potem na budowie. W większości krajów UE projektant jest osobą praktycznie decydującą o przyjmowanych rozwiązaniach (uzgadnia je oczywiście z inwestorem) i otrzymuje za swoją pracę zapłatę w wysokości adekwatnej do ciążącej na nim odpowiedzialności - jest to rząd nawet 15-20% wartości inwestycji. Zdziwienie budzi też niechęć do wprowadzenia w Polsce ustawy antydumpingowej, która swoim zakresem obejmowałaby wyceny prac projektowych i kosztów wykonawstwa. Tłumaczenia ministerstw, że taki jest wolny rynek nie wytrzymują chyba krytyki - dlaczego w innych dziedzinach działalności gospodarczej takie rozwiązania mogły być przyjęte?

Unormowanie tych spraw winno być jednym z głównych zadań powstałych niedawno izb samorządu zawodowego architektów i inżynierów budownictwa.

Projekt rozporządzenia dotyczący zakresu i formy programu funkcjonalno-użytkowego każe się także zastanowić nad tym, jaka będzie rola projektanta obiektu i wykonawcy w realizacji obiektu, w tym także ich odpowiedzialność za przyjęte rozwiązania funkcjonalno-użytkowe oraz materiałowe i dotyczące konkretnych urządzeń. To przecież Zamawiający ma określić dokładnie ich parametry, ma podać szczegółowo jakie ma wymagania dotyczące formy budowli, jej konstrukcji i wyposażenia, a nawet warunki wykonania i odbioru robót. Jeżeli jednak odpowiedzialność za obiekt dalej spoczywa na projektancie i wykonawcy - takie myślenie wydaje się z gruntu złe i niezgodne z treścią innych ustaw, w tym także ustawy Prawo budowlane (jako głównej, wiodącej przy organizowaniu procesu inwestycyjnego).

Chyba ustawodawca nie chciał sprowadzić projektanta do roli tylko i wyłącznie kreślarza, pozostawiając mu jednak odpowiedzialność twórcy.

Należy też pamiętać, że przy postępowaniu przetargowym na zaprojektowanie i wykonanie robót budowlanych, Zamawiający żąda od wykonawców, i to jest całkiem zrozumiałe, jako jednego z podstawowych załączników - kosztorysów ofertowych.

Dotychczas brak opisu zamówienia przez Zamawiającego powodował, że sporządzenie takiego kosztorysu możliwe było dopiero w drugim etapie przetargu - po wyborze ostatecznej koncepcji i wcześniejszym omówieniu szczegółów inwestycji z Zamawiającym. Sposób opracowania takich kosztorysów był oczywiście bardzo przybliżony i raczej parametryczny/wskaźnikowy - nie mogły być to kosztorysy szczegółowe, gdyż brak było wszystkich danych koniecznych do ich opracowania, w tym przede wszystkim ostatecznej dokumentacji projektowej. Zamawiający otrzymywał w przetargu cenę za coś, co nie było do końca znane, co przy rozliczaniu ryczałtowym mogło doprowadzić do złego wydatkowania funduszy.

Jak będzie obecnie? Prawo zamówień publicznych przychodzi na pomoc wykonawcom, żądając od Zamawiającego opracowania szczegółowego programu funkcjonalno-użytkowego, lecz jest to pomoc z konieczności niepełna. Znów rzetelne określenie ceny przez wykonawcę będzie wymagało wykonania przez niego do przetargu szeregu opracowań wstępnych, pozwalających na podanie, przybliżonej przecież wciąż, ceny ofertowej. Chyba, że będzie mógł zastosować będący w jego posiadaniu wielobranżowy projekt typowy, którego rozwiązania będą zgodne z wymogami programu funkcjonalno-użytkowego podanego przez Zamawiającego. Lecz to raczej będzie należało do rzadkości.

Wykonawca będzie zmuszany do podawania wielu szczegółowych parametrów przyszłego obiektu - w tym dane dotyczące przegród budowlanych, izolacji, doboru urządzeń i wyposażenia. Chcąc być rzetelnym, wykonawca przygotowując ofertę będzie opracowywał "na zapas" dokumentację projektową. I w tym przypadku również zostanie obciążony pełnymi kosztami takiego działania przez Zamawiającego.

 

Zdajemy sobie sprawę z tego, że niniejszy artykuł nie wyczerpuje w pełni odpowiedzi na wszystkie pytania, które nasuwają się przy rozpatrywaniu omawianych problemów. Chcielibyśmy, by stanowił on przyczynek do poważnej dyskusji na temat konkretnych zapisów ustawy pzp, jak również roli stron w realizacji inwestycji.

Rzeczona ustawa stawia Zamawiającego na uprzywilejowanej pozycji, jednak nie może być traktowana jednostronnie i w sposób dowolny, bez poszanowania drugiej strony procesu inwestycyjnego jakim jest wykonawca, a szczególnie projektant.

Zgoda na takie podejście do sprawy przez Zamawiających doprowadzić może do stwierdzenia, że projekt to "parę nic nie wartych kresek", które projektant winien wykreślić dla Zamawiającego za darmo, a wykonawca jeżeli chce wygrać przetarg, musi pokryć wszystkie koszty prac niezbędnych do opracowania oferty. Wynika to z obecnego stanu ustawodawstwa określającego, że żadne koszty oferentów nie muszą być przez Zamawiającego pokrywane. Powinniśmy pamiętać, że twórcą obiektu jest nie tylko wykonawca. Jest on przecież realizatorem myśli zespołu projektantów, bez których żaden obiekt by nie powstał. To na etapie projektu decydują się przyszłe koszty realizacji i eksploatacji, dlatego winien być on opracowany w sposób pełny i przemyślany, a to niestety wymaga czasu i rzetelnego opłacenia pracy zespołu projektowego. Wykonawcy powinni o tym pamiętać. Czas chyba, by projektanci i wykonawcy nie traktowali się nawzajem jak konkurencja, lecz partnerzy, i by stanęli po jednej stronie "barykady".

 

Należy zadać sobie jeszcze jedno pytanie. Kto ocenia oferty przetargowe zawierające prace projektowe i feruje wyroki? Prawo budowlane precyzuje ten problem jednoznacznie. Także Prawo zamówień publicznych określa to w dziale dotyczącym konkursów na twórcze prace projektowe. Niestety nie przesądza tego dla innych trybów udzielenia zamówienia, których przedmiotem są twórcze prace projektowe.

 

 

 

[1] Ustawa z dnia 29 stycznia 2004r. Prawo zamówień publicznych - Dz.U. Nr 19, poz.177 z późn.zm.

[2] Ustawa z dnia 7 lipca 1994r. - Prawo budowlane - tekst jednolity Dz.U. z 2003r. Nr 207, poz.2016 z późn.zm.

[3] Ustawa z dnia 10 czerwca 1994r. o zamówieniach publicznych - tekst jedn. Dz.U. z 2002r. Nr 72, poz.664 z późn.zm.

[4] Ustawa z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych - tekst jedn. Dz.U. z 2000r. Nr 80, poz.904 z późn.zm.

[5] Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - Dz.U. nr 80, poz.717 z późn.zm.

[6] Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2004r. w sprawie określenia metod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego, obliczania planowanych kosztów prac projektowych oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno-użytkowym - Dz.U. nr 130, poz.1389