Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Jak ja to lubię!

Nagromadziło się ostatnim czasem sporo kosztorysów do wykonania, z czego należy się cieszyć, gdyż przed świętami przyda się każdemu trochę grosza i jakoś radośniej człowiek może spoglądać w przyszłość. Jest więc całkiem nieźle. Żeby jednak, nie popaść do końca w hurra optymizm, przedstawię w dzisiejszym artykule przypadek, który spotkał mnie ostatnio, a z którym pewnie miało do czynienia również sporo innych kosztorysantów.

Praca ta wydawała mi się bardzo ciekawa bowiem nieczęsto jestem proszony o sprawdzenie poprawności sporządzenia kosztorysu inwestorskiego pod zamówienia publiczne, a dodatkowo miałem na uwadze przecież ilość zmian jakie ustawodawca wprowadził w tym roku w zakresie zamówień publicznych.

 

Jak się okazało inwestor, zlecający prace projektowe i sporządzenie kosztorysu inwestorskiego, znalazł w nim błędy. Zwrócił więc kosztorys do biura projektowego, gdzie kosztorys ten sporządzono celem wprowadzenia poprawek i ostatecznego sprawdzenia całości zadania.

Niestety inwestor dosyć mętnie wypowiedział się na temat zaistniałych błędów, żądając korekt i dodatkowego podpisu osoby sprawdzającej.

 

Osobiście znam kosztorysanta, który sporządzał ów kosztorys inwestorski i nie chciało mi się wierzyć, że mógł on popełnić, aż takie błędy by kosztorys nie mógł być zaakceptowany przez inwestora.

 

Moja rola polegała więc na tym, że miałem sprawdzić kosztorysu po raz kolejny. Po szczegółowej analizie dokumentacji technicznej sporządziłem kosztorys porównawczy.

Co się okazało? Ilość pozycji w obu kosztorysach była niemalże identyczna, różnice były jedynie w braku parapetów okiennych zewnętrznych i wewnętrznych - co w praktyce nie miało żadnego wpływu na końcową wartość kosztorysu. W pozostałych pozycjach wszystko się zgadzało - przede wszystkim ilości przedmiarowe, nakłady robocizny, materiałów i sprzętu. Zastosowano również aktualne stawki robocizny i pozostałe narzuty. Ceny materiałów i sprzętu były także bez zarzutu. Z pełną odpowiedzialnością mogłem się podpisać pod kosztorysem i zaświadczyć o jego poprawności.

 

I w tym miejscu nasunęło mi się pytanie: jakich to poważnych uchybień dokonał kosztorysant?!

 

Ja takowych nie znalazłem.

A może cała sytuacja wyniknęła z braku wiedzy inwestora odnośnie aktualnych podstaw prawnych?

Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować najważniejsze obowiązujące na dzień dzisiejszy przepisy dotyczące kosztorysowania inwestorskiego.

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2004 r. w sprawie określenia metod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego, obliczania planowanych kosztów prac projektowych oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno-użytkowym:

 

Rozdział 2

Metody i podstawy sporządzania kosztorysu inwestorskiego

§ 2.1. Kosztorys inwestorski opracowuje się metodą kalkulacji uproszczonej, polegającą na obliczeniu wartości kosztorysowej robót objętych przedmiarem robót jako sumy iloczynów ilości jednostek przedmiarowych robót podstawowych i ich cen jednostkowych bez podatku od towarów i usług...

 

W §3.1. czytamy, że "Podstawę do sporządzania kosztorysu inwestorskiego stanowią:

1) dokumentacja projektowa;

2) specyfikacja techniczna wykonania i odbioru robót budowlanych;

3) założenia wyjściowe do kosztorysowania;

4) ceny jednostkowe robót podstawowych.

2. Przy ustalaniu cen jednostkowych robót należy stosować w kolejności:

1) ceny jednostkowe robót określone na podstawie danych rynkowych, w tym danych z zawartych wcześniej umów lub powszechnie stosowanych, aktualnych publikacji;
2) kalkulacje szczegółowe."

 

W §5.1.: "Przy ustalaniu jednostkowych nakładów rzeczowych należy stosować w kolejności:

1) analizę indywidualną;

2) kosztorysowe normy nakładów rzeczowych określone w odpowiednich katalogach oraz metodę interpolacji i ekstrapolacji, przy wykorzystaniu wielkości określonych w katalogach.

2. Przy ustalaniu stawek i cen czynników produkcji należy stosować w kolejności:

1) analizę własną;

2) dane rynkowe lub powszechnie stosowane, aktualne publikacje.

3. Ceny materiałów podaje się łącznie z kosztami zakupu.

4. Przy ustalaniu wskaźników narzutów kosztów pośrednich i narzutu zysku należy przyjmować wielkości określone według danych rynkowych, w tym danych z zawartych wcześniej umów lub powszechnie stosowanych aktualnych publikacji, a w przypadku braku takich danych według analizy indywidualnej.

5. Podstawą naliczania narzutu zysku ustala się w założeniach wyjściowych do kosztorysowania.

(...)

§ 6.1. Jednostkowe nakłady rzeczowe ustalone na podstawie analizy indywidualnej powinny uwzględniać w przypadku:

1) robocizny - ilości roboczogodzin dotyczące wszystkich czynności, które są wymienione w szczegółowych opisach robót podstawowych wyszczególnionych pozycji kosztorysowych, oraz 5% rezerwy na czynności pomocnicze;

2) materiałów - ilości wyszczególnionych rodzajów materiałów, wyrobów lub prefabrykatów niezbędnych do wykonania robót podstawowych wyszczególnionych pozycji kosztorysowych, z uwzględnieniem ubytków i odpadów w transporcie i w procesie wbudowania;

3) pracy sprzętu - ilości maszynogodzin pracy wymienionych jednostek sprzętowych, niezbędnych do wykonania robót podstawowych wyszczególnionych pozycji kosztorysowych, z uwzględnieniem przestojów wynikających z procesu technologicznego."

 

W wielkim skrócie można śmiało stwierdzić, że w dzisiejszym kosztorysowaniu inwestorskim stawia się przede wszystkim największy nacisk na doświadczenie kosztorysanta sporządzającego kalkulację - świadczy o tym dobitnie zapis o głównej roli kalkulacji uproszczonej. Bez olbrzymiej wiedzy kosztorysanta nie ma bowiem co marzyć o dobrze sporządzonym kosztorysie. Druga bardzo ważna kwestia to zapis o analizie indywidualnej w przypadku ustalania jednostkowych nakładów rzeczowych.

 

Jak duże są różnice wynikające z wyliczenia cen jednostkowych robót przedstawiam na poniższych przykładzie, w którym kalkulację jednostkową przeprowadzam w oparciu o dostępne "kosztorysowe normy nakładów rzeczowych określone w odpowiednich katalogach":

 

 

 

Porównanie sporządziłem przy założeniu R=18 zł/r-g brutto, płytkach ceramicznych = 35 zł/m2, zaprawie klejowej = 0,90 zł/kg, zaprawie do spoinowania = 2,20 zł/kg.

Podobnie dla okładzin schodów z płytek z kamieni sztucznych układanych na klej. Rozrzut cen skalkulowanych metodą szczegółową w oparciu o normatywy z różnych katalogów mogą wynosić od 62,68 zł/m2 do 116,77 zł/m2.

 

Podobnych przykładów można wciąż mnożyć i spotykamy je nagminnie w naszej kosztorysowej praktyce. Wynikają one jak widać powyżej z mnogości wydawnictw do kosztorysowania metodą szczegółową, o których już kiedyś pisałem i nie będę do tego wracał.

 

Jak więc kosztorysant ma sporządzić kosztorys inwestorski, żeby za chwilę nie musiał udowadniać poprawności kalkulacji pozycja po pozycji? Przecież tzw. doświadczenie zawodowe jednego kosztorysanta nie zawsze jest równe doświadczeniu drugiego!!! I okazuje się, że znowu mamy problem: gdy mieliśmy sztywne ramy dla kosztorysu inwestorskiego było niedobrze, gdy mamy więcej luzu też nie jest lepiej... A może jest dobrze tylko, że wszystko zależy od dobrej woli kontrahentów?

 

A wracając do sprawdzanego kosztorysu - brak wyodrębnionej pozycji odnośnie montażu parapetów może przecież świadczyć nie o braku policzenia ich w kalkulacji, lecz tylko o umieszczeniu ich w jednej pozycji wspólnie ze stolarką okienną i wliczeniu w cenę tejże stolarki - kontrowersyjny pozostaje więc tylko prawidłowy opis pozycji.

 

Jak ja to lubię! Gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania...