Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Polska papugą narodów

To zrodzone w okresie baroku (a nam znane dzięki Słowackiemu) powiedzenie odzwierciedlało zamiłowanie szlachty do bezkrytycznego małpowania obcych wzorców i przenoszenia ich na rodzimy grunt, przede wszystkim za pomocą zamiłowania do francuszczyzny. Nie muszę informować, że finałem tego trendu nie był rozwój wczesnych form kapitalizmu, a rozbiory które przerwały byt narodowy Polaków na przeszło 100 lat.

 

Uczestnicząc w zakończonej w dniu 5 listopada 2004 roku konferencji "Częstochowa 2004" odbytej pod hasłem "Nowe wyzwania dla zawodu kosztorysanta w procesie inwestycyjnym", poczułem lekki niepokój. Z referatów wygłoszonych przez dobrze merytorycznie przygotowanych referentów wynikało, że czekają kosztorysantów trudne wyzwania w zakresie dostosowania zasobu swojej wiedzy i umiejętności praktycznych do działania w warunkach zintegrowanego rynku europejskiego po wstąpieniu polski do UE. Nie pokuszę się o streszczenie materiałów konferencji gdyż nie są one (informacje tam zawarte) powodem mego niepokoju[1].

 

Niepokój mój budzi fakt, że w fazie tak fundamentalnych zmian dla naszego zawodu wciąż nieuregulowana pozostaje kwestia miejsca kosztorysanta w procesie inwestycji budowlanej. Przy czym temat nie jest nowy, na dowód czego przytoczę własne publikacje w tym zakresie począwszy od roku 1999. O ile pomnę, między innymi Prezes Stowarzyszenia Kosztorysantów Budowlanych pan Olgierd Sielewicz pisał o tych zagadnieniach już w 1996 roku. Wracam jednak do swojej pisaniny, a zatem:

 

1. "Ceny, Normowanie i Kosztorysowanie Robót Budowlanych Zeszyt nr 4 z 1999 roku (WACETOB)

Kto jest uprawniony do sporządzania kosztorysu budowlanego - głos w dyskusji

Jako członek komisji wnioskowej konferencji "Częstochowa 98" pragnę zwrócić uwagę na punkty 1.3. oraz 2.3.[2] wniosków z konferencji odnoszących się do pilnej potrzeby uznania zawodu kosztorysanta oraz ustalenia odpowiedniego systemu kształcenia kosztorysantów budowlanych."

 

2. "Abonament 2/2002 (Athenasoft)

Zza biurka kosztorysanta. Specyfikacja techniczna wykonania i odbioru robót budowlanych.

Taki sposób rozumienia problemu kosztorysowania jest wynikiem położenia olbrzymiego nacisku na odpowiedniki "Specyfikacji technicznej wykonania i odbioru robót" w rozwiniętych systemach rynkowych, gdzie inwencja twórcza architekta i praktyczna wiedza kosztorysanta powiększona o doskonałą znajomość rynku i oferowanych na nim technologii nie uwłacza etycznym, czy ustawowym normom stanowiącym o nieuczciwej konkurencji. ... Ponieważ niedługo znajdziemy swoją gwiazdkę na fladze Unii Europejskiej uważam, że warto byłoby uważnie wsłuchać się w ważkie postulaty i dowcipne powiedzonka w artykułach pana doktora Jerzego Dylewskiego, gdyż budząc się pewnego poranka w zjednoczonej Europie możemy skonstatować, że nadal jesteśmy kosztorysantami "kartkującymi swoje ... przetłuszczone, podarte KNK i KCK", zamiast "pracującymi w NORMIE ekonomistami UE".

 

3. "Skrypt dla początkujących kosztorysantów robót budowlanych (Athenasoft 2002)

Rozdział I

Proces inwestycyjny i jego relacje z obowiązującymi przepisami.

Definicje kontraktu oraz relacje pomiędzy stronami kontraktowymi ogólnie definiują przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeks Cywilny[3]. Ustawa ta stanowi, że do zawarcia umowy niezbędne jest oświadczenie woli strony, czyli kontrahenta. Jeżeli dochodzi do złożenia zgodnych oświadczeń woli dwóch stron zmierzających do wywołania określonych skutków prawnych, wówczas następuje porozumienie określane mianem konsensu. Do wyrażenia woli strony potrzebne jest takie zachowanie osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Poza tym osoba taka musi mieć pełną zdolność prawną oraz zdolność do czynności prawnych.

 

Dlaczego zacząłem pisanie skryptu dla kosztorysantów od definicji kontraktu?

Otóż każda decyzja finansowa podejmowana przez osobę zależna jest od jej sytuacji prawnej. Czynność zmierzająca do zwiększenia majątku, np. budowa, w konkretnej sytuacji prawnej (np. samowola budowlana) może być źródłem straty w tym majątku. Czynność kosztorysowania roboty budowlanej (lub montażowej instalacyjnej) poza sferą niezbędnej wiedzy technicznej, powinna być poparta podstawową wiedzą prawną i ekonomiczną. W gospodarce rynkowej każda czynność pracy zmierza do wykreowania zysku. Stąd też w systemie tym niezwykle ważna jest rola osób zajmujących się finansowymi aspektami działalności ludzkiej.

Kosztorysant zatem jest osobą o interdyscyplinarnej wiedzy ściśle osadzonej w realiach technicznych i ekonomicznych.

...

Rozdział VII

Przedmiar i obmiar roboty budowlanej.

Z tabeli powyżej wynika, że definicje przedmiaru i obmiaru roboty budowlano-montażowej w poszczególnych uregulowaniach nie odbiegają w swej treści od siebie. ... Muszę jednak podkreślić, że prawidłowe wykonanie przedmiaru lub obmiaru robót budowlanych jest podstawowym zadaniem kosztorysanta. Wymaga ono od niego znajomości technologii, organizacji robót, doskonałej umiejętności analizowania dokumentacji technicznej (niestety coraz skromniejszej merytorycznie).

...

W środowisku pokutuje od wielu lat opinia, "że na obmiarach się nie oszukuje" stanowiąca credo kosztorysantów. Należy pamiętać jednak, że to brak wiedzy często jest przyczyną "oszukania obmiaru".

Rozdział siódmy kończy część merytoryczną skryptu dla adeptów sztuki kosztorysowania.

Chciałbym Czytelników zachęcić do uprawiania tego pięknego i renomowanego zawodu. ... Jeżeli Czytelnicy zechcą uprawiać ten zawód, namawiam do cierpliwości ... Przestrzegam jednocześnie, że aby zostać biegłym rzemieślnikiem w tym zawodzie potrzeba lat praktyki. ...

 

  Krzysztof Leon Jarzębowski

Rzeczoznawca Kosztorysowy SKB - 15.06.2002 r."

 

To tyle tytułem retrospekcji. Przypominam mamy rok 2004, odbyła się konferencja w Częstochowie w listopadzie br. pod znamiennym hasłem i co?

 

I nic - odpowiadam. Owszem, mamy zawód kosztorysanta wpisany do klasyfikacji zawodów GUS i jest to wielkie osiągnięcie, bo nareszcie pracodawca nie musi zatrudniać nas "na czarno". Jednak na budowę wejdziemy kuchennymi drzwiami, często w przebraniu kierownika budowy lub inspektora nadzoru. Czy to wstyd jest być po prostu kosztorysantem, dobrym specjalistą w swojej dziedzinie?

 

Nie wiem. Wiem natomiast, że obowiązujące w Polsce przepisy prawne (ustawa Prawo budowlane) tradycyjnie formalizują proces budowlany, czyniąc odpowiedzialnymi za poszczególne jego fazy osoby wykształcone kierunkowo, formalnie zweryfikowane (uprawnione), administracyjnie zaszeregowane w procesie nadawania uprawnień budowlanych i zrzeszone obowiązkowo w korporacje zawodowe (Izby) odpowiadające charakterystyce ich umiejętności. "Osoby odpowiedzialne" i "proces inwestycji budowlanej" to na całym świecie pojęcia interdyscyplinarne, nie budzące wątpliwości w odbiorze techniczno-ekonomicznej charakterystyki ich znaczenia. Budową zajmują się inżynierowie i menadżerowie współpracując na rzecz efektu ekonomicznego, gdyż tylko ekonomika powoduje potrzebę budowania.

 

Bardzo się cieszę, że w Anglii mój kolega po fachu quantity surveyor (obmiarowiec), będący członkiem Zespołu Zarządzającego Realizacją Umowy nie potrzebuje uprawnień do uprawiania swojego zawodu, ale wynika to z tradycji rynku, na którym on pracuje i przyjęty na wyspach brytyjskich contract law (prawo kontraktowe powszechne również we Francji czy Szwajcarii).

W czasach, gdy kształtował się rynek angielski (narodowy rynek), czyli w okresie baroku, w mojej narodowej tradycji uczono się języka francuskiego, a efektem takiego stanu rzeczy są obowiązujące w moim kraju uprawnienia budowlane wynikające z modelu regulacji prawnej opartego na ukształtowanym w XIX wieku przez prawników niemieckich "szeroko rozumianym" pojęciu czynności prawnych.

Logiczne wydaje się więc przyjęcie tezy, że dla ukształtowanego w odmiennych warunkach historycznych i ekonomicznych (okres gospodarki regulowanej) procesu inwestycji budowlanej, potrzeba innego modelu formalnej organizacji, pomimo identyczności celu, tj. uzyskaniu równie efektywnego wyniku ekonomicznego. Jeżeli nasz system prawny ukształtował sformalizowane zasady odpowiedzialności zawodowej, nie widzę żadnej przeszkody, aby zawód kosztorysanta uzyskał odpowiednik w uprawnieniach do jego wykonywania w ramach procesu budowy.

 

Stąd też zabierając głos w dyskusji na zakończenie konferencji "Częstochowa 2004", postulowałem aby Zarząd Stowarzyszenia Kosztorysantów Budowlanych podjął działania w kierunku umożliwienia kształcenia w usystematyzowany sposób fachowej kadry dla zawodu kosztorysanta, odbywania praktyk zawodowych po uzyskaniu dyplomu i wreszcie możliwości uzyskania uprawnień z zakresu wykonywanych czynności zawodowych (co umożliwiłoby ubezpieczenie cywilne z tytułu uprawianej działalności zawodowej).

 

W przeciwnym przypadku pojęcie zawodu kosztorysanta będzie oznaczało archaicznego kalkulatora z epoki cegły i stali, uporczywie uchwyconego norm nakładów rzeczowych, stanowiąc za 150 lat przedmiot drwiących dociekań angielskiego menadżera piszącego swój po-konferencyjny artykuł.

 

 

 

[1] - Materiały "Częstochowa 2004 - Nowe wyzwania dla zawodu kosztorysanta w procesie inwestycyjnym" WACETOB

[2] - Wnioski z konferencji "Częstochowa 98"

1. Występujące w procesie tworzenia i ustalania cen za roboty i obiekty budowlane nieprawidłowości mają swoje źródła w:

.... 3. Braku w wykazie zawodów - zawodu kosztorysanta oraz wyraźnego systemu kształcenia w tym zakresie.

2. Uczestnicy konferencji zwracają się do władz z następującymi wnioskami.

.... 3. Należy doprowadzić do uznania zawodu kosztorysanta, określić niezbędne umiejętności w tym zawodzie oraz przewidzieć odpowiedni system kształcenia.

(Pisownia i interpunkcja oryginalne "Ceny, Normowanie i Kosztorysowanie Robót Budowlanych" WACETOB Zeszyt nr 1 z 1999 roku)

[3] - Dz. U. Nr 16, poz.93 z późniejszymi zmianami