Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Projekt nowelizacji prawa zamówień publicznych. Co ma się zmienić "w robotach budowlanych"?

W numerze 1/2004 kwartalnika "Buduj z Głową" został opublikowany mój artykuł pt. "Prawo zamówień publicznych. Na jakie przepisy "budowlaniec" powinien zwrócić uwagę", w którym, odnosząc się do wchodzącej w życie ustawy - Prawo zamówień publicznych (Dz.U. Nr 19, poz.177, z późn.zm.), wskazałem przepisy ustawy związane z robotami budowlanymi. Artykuł zakończyłem następująco: "Ten krótki przegląd, a dokładniej jedynie wskazanie przepisów, ma na celu zwrócenie uwagi na te z nich, które związane są wyłącznie z robotami budowlanymi. W żaden sposób nie przesądza o tym, że są to przepisy najważniejsze, czy nawet tylko ważne. Przeciwnie - te najistotniejsze przepisy są wspólne dla wszystkich rodzajów zamówień i wymagają odrębnego potraktowania. A, nie ukrywam, problemów z ich stosowaniem nie zabraknie".

 

Mija rok obowiązywania nowej ustawy. Nawet najzagorzalsi jej zwolennicy (sprzed roku) nie mogli nie zauważyć, jeżeli tylko cokolwiek chcieli zauważyć, że zgłaszane przestrogi i ostrzeżenia - dziś można powiedzieć "niestety" - okazały się zasadne. Mnogość błędów popełnianych tak przez zamawiających jak i wykonawców była do przewidzenia, a wynika ona z jakości ustawy - trzeba dodać, jakości nie najwyższego lotu. Przestrzegali przed tym zarówno praktycy - osoby, które po stronie zamawiających przygotowują i przeprowadzają postępowania o udzielenie zamówień publicznych oraz osoby, które po stronie wykonawców przygotowują oferty, jak i profesjonaliści w zakresie zamówień publicznych - osoby zawodowo zajmujące się doradztwem, współpracujące z zamawiającymi i wykonawcami. Ale nie tylko o popełniane błędy chodzi. Nowe "Prawo", przed czym także przestrzegali i praktycy i "zawodowcy", niosło niebezpieczeństwo nasilenia się manipulacji postępowaniami. Praktyka pokazała, że było to niebezpieczeństwo realne. Do manipulacji dochodzi - przynajmniej tak wynika z moich obserwacji - na skalę większą, niż pod rządami uchylonej ustawy o zamówieniach publicznych. Dochodzi w postępowaniach bez względu na ich wartość i rodzaj. Ale - nie ma co ukrywać - w największym stopniu w postępowaniach o udzielenie zamówień na roboty budowlane.

 

Nadarza się jednak okazja do zmiany tych przepisów, które się nie sprawdziły. Okazja ta wynika z obowiązku dostosowana przez państwa członkowskie UE swych wewnętrznych przepisów do nowych dyrektyw unijnych dotyczących zamówień publicznych, tj. dyrektywy 2004/18/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca 2004 r. w sprawie koordynacji procedur udzielenia zamówień publicznych na roboty budowlane, dostawy i usługi, opublikowanej w Dz.Urz.UE L 134 w dniu 30 kwietnia 2004r. oraz dyrektywy 2004/17/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca 2004 r. w sprawie koordynacji procedur udzielania zamówień przez podmioty działające w sektorach gospodarki wodnej, energetyki, transportu i usług pocztowych, opublikowanej w tym samym Dzienniku Urzędowym UE, zmienionych rozporządzeniem Komisji (WE) nr 1874/2004 z dnia 28 października 2004r. zmieniającym dyrektywy 2004/17/WE i 2004/18/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do progów ich stosowania w zakresie procedur udzielania zamówień (Dz.Urz.UE L 326/17 z dnia 29 października 2004). Państwa członkowskie UE, zgodnie z art.71 dyrektywy 2004/17 i art.81 dyrektywy 2004/18, zostały zobowiązane do dostosowania swych przepisów w zakresie niezbędnym do wykonania dyrektyw najpóźniej do dnia 31 stycznia 2006 r.

 

I oto w dniu 1 lutego 2005 r. na stronie internetowej Urzędu Zamówień Publicznych ukazał się projekt nowelizacji ustawy - Prawo zamówień publicznych (oraz, w konsekwencji, jeszcze dwóch ustaw). W dniu następnym została zamieszczona kolejna jego wersja, a dnia 21 lutego wersja lekko zmieniona.

 

Cóż znajdujemy w obszernym projekcie nowelizacji ustawy (64 zmiany uchylające, dodające albo nadające nowe brzmienie artykułom, poszczególnych ustępom, niekiedy tylko pojedynczym wyrazom, ale także zmieniające w całości dział III ustawy "Przepisy szczególne")? Przede wszystkim, co oczywiste, znajdujemy w projekcie przepisy dostosowujące polskie prawo do nowych dyrektyw. Ale nie tylko. W projekcie wprowadzono szereg przepisów zmieniających obowiązujące przepisy, które z dostosowaniem do dyrektyw nie mają nic wspólnego. To dobrze, że projektodawca dostrzegł potrzebę zmian obowiązujących przepisów. Nie czas omawiać propozycje zmian, jako że projekt zostanie poddany uzgodnieniom międzyresortowym, ostatecznie przyjęty przez Radę Ministrów, a następnie skierowany do Sejmu. Dalsze zmiany w projekcie - na wszystkich etapach prac nad nim - są nie tylko możliwe, ale wielce prawdopodobne. Jakie zmiany ostatecznie zostaną uchwalone przez Sejm, czas pokaże. Czas też pokaże, ile z tych zmian dotyczyć będzie robót budowlanych.

 

"Na dziś" można jedynie stwierdzić, że w tekście projektu zwrot "roboty budowlane" (użyty w różnych przypadkach) pojawia się 18 razy. Ale o zmianach świadczy nie tylko użycie tego zwrotu w projekcie. Z porównanie tekstu obowiązującej ustawy i tekstu projektu wynika, że w 9 miejscach z tekstu ustawy "znikną" wyrazy "roboty budowlane". Czy z tego można wnosić, że proponowane są jakieś istotne zmiany w zakresie przepisów dotyczących robót budowlanych ? Nie. Zmiany przepisów, w których jest mowa o robotach budowlanych, związane są z:

 

  • nowym progiem kwotowym, który zastąpi próg 5 000 000 euro (oraz 130 000 euro dla dostaw i usług), a który ma określić w drodze rozporządzenia Prezes Rady Ministrów. Dotyczy to art.13, art.38 ust.7, art.40 ust.3, art.43 ust.3, art.49 ust.3, art.52 ust.3 pkt 2, art.62 ust.3, art.90 ust.4, art.95 ust.2 i obecnego art.128 ust.1 pkt 1 (art.135 ust.1 pkt 1 projektu),
     
  • progami istniejącym (5 000 000 euro lub 10 000 000 euro dla robót budowlanych), w kontekście innych zmian, nie mających znaczenia merytorycznego dla robót budowlanych, co dotyczy art.98 ust.4, obecnego art.123 (art.133 ust.1 projektu), 167 ust.2 pkt 1, art.177 ust.1 pkt 1, art.182 ust.2 pkt 2 lit. b i art.201 ust.2 pkt 2 i 3,
     
  • czysto techniczną zmianą w art.3 ust.1 pkt 7,
     
  • zmianą usytuowania przepisów dotyczących udzielania i wykonywania koncesji na roboty budowlane (przeniesienie z rozdziału 2 w dziale III do rozdziału 4)
     
  • istotną "przebudową" obecnego art. 118 (art.128 projektu) dotyczącą koncesji na roboty budowlane oraz art.121 (art.131 projektu) dotyczącą obowiązków koncesjonariusza udzielającego zamówienia na roboty budowlane.

 

I to wszystko, co dotyczy zmian w zakresie robót budowlanych, a poprawniej, co dotyczy zmian w użyciu wyrazów "roboty budowlane". W tym miejscu - pamiętając, że mówimy o projekcie zmiany Prawa zamówień publicznych - mógłbym jedynie napisać to, czym zakończyłem artykuł sprzed roku: "Ten krótki przegląd, a dokładniej jedynie wskazanie przepisów, ma na celu zwrócenie uwagi na te z nich, które związane są wyłącznie z robotami budowlanymi. W żaden sposób nie przesądza o tym, że są to przepisy najważniejsze, czy nawet tylko ważne. Przeciwnie - te najistotniejsze przepisy są wspólne dla wszystkich rodzajów zamówień i wymagają odrębnego potraktowania". I z podobną konstatacją, jak poprzednie, że problemów ze stosowaniem znowelizowanej ustawy nie zabraknie. Sądzę, że u projektodawców nie nadszedł jeszcze czas głębszej refleksji nad funkcjonowaniem w praktyce przepisów ustawy - Prawo zamówień publicznych, a w konsekwencji konieczności nie tyle głębszych, ale wprost głębokich zmian przepisów. Być może dopiero przy kolejnej nowelizacji ustawy, którą albo wymusi życie albo nowe dyrektywy dotyczące stosowania procedur odwoławczych (które są przygotowywane), będziemy mogli spodziewać się zmian istotnych.