Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Polska papugą narodów (cz. IV). Przedmiar Robót – Czyli Nobel za przedmiar!!!

Przedmiar Robót – Czyli Nobel za przedmiar!!![1]

 

Podstawę do sporządzenia kosztorysu inwestorskiego, o którym mowa w ustawie z dnia 29 stycznia 2004 roku Prawo zamówień publicznych[2], stanowi między innymi dokumentacja projektowa (§ 3, pkt 1, ppkt 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2004 r. w sprawie określania metod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego, obliczania planowanych kosztów prac projektowych oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno-użytkowym[3]).

W § 7 ust. 3 wyżej wymienionego rozporządzenia przesądzono również, że kosztorys inwestorski obejmuje swoim zakresem przedmiar robót. Definicje przedmiaru robót zawartą w słowniczku ustawowym cytowanego rozporządzenia przytaczam w całości:

§ 1, pkt.2, ppkt.6) „przedmiarze robót - należy przez to rozumieć opracowanie zawierające zestawienie przewidywanych do wykonania robót w kolejności technologicznej ich wykonania, wraz z ich szczegółowym opisem, miejscem wykonania lub wskazaniem podstaw ustalających szczegółowy opis, z wyliczeniem i zestawieniem ilości jednostek miar robót podstawowych oraz wskazaniem podstaw do ustalania cen jednostkowych robót lub jednostkowych nakładów rzeczowych;”.

 

Zakres i forma dokumentacji projektowej została określona w Rozdziale 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych oraz programu funkcjonalno-użytkowego[4], przy czym § 6 ust.1 tegoż rozporządzenia definiuje:

„Przedmiar robót powinien zawierać zestawienie przewidywanych do wykonania robót podstawowych w kolejności technologicznej ich wykonania wraz z ich szczegółowym opisem lub wskazaniem podstaw ustalających szczegółowy opis oraz wskazaniem właściwych specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych, z wyliczeniem i zestawieniem ilości jednostek przedmiarowych robót podstawowych.”

 

Stąd prosty wniosek, że w dokumentacji zamówienia publicznego powinny znaleźć się dwa przedmiary robót; jeden stanowiący element dokumentacji projektowej i jeden stanowiący część składową kosztorysu inwestorskiego. Po co, skoro ani FIDIC ani żadne dyrektywy UE nie wymagają takiej dwoistości? Ponadto nie wynika taka potrzeba z głęboko zakorzenionej tradycji kosztorysowania w Polsce. Mogę się tylko domyślać, że – z braku odpowiedniej koordynacji pomiędzy zespołami opracowującymi oba akty prawne.

 

Oba te przedmiary różnią się pod względem formy i zawartości. Przedmiar w dokumentacji projektowej jest silnym odzwierciedleniem specyfikacji wykonania i odbioru robót budowlanych, ze szczególnym zwróceniem uwagi na podział robót wg Wspólnego Słownika Zamówień (CPV). Przedmiar kosztorysu inwestorskiego odzwierciedla podstawy do ustalenia cen i w konsekwencji – szacowanej wartości zamówienia. Należy jednak pamiętać, że oba przedmiary stanowią wzajemnie uzupełniającą się całość. W praktyce już zetknąłem się z żądaniami urzędników, aby przedmiar kosztorysu inwestorskiego był odzwierciedleniem (był tożsamy) z przedmiarem dokumentacji projektowej, zaś karta strony tytułowej kosztorysu inwestorskiego stanowiła kolaż złożony z wytycznych obu tych rozporządzeń. Taka postawa wynika z galimatiasu, jaki wynoszą oni ze szkoleń (a przecież są to inżynierowie praktycy z wieloletnim stażem w nadzorze).

 

Dodatkowym elementem służącym komplikacji problemu jest specyficzne użycie sformułowań „robót podstawowych” i „tymczasowych”. Przypomnę, że robota podstawowa wg cytowanych wyżej rozporządzeń - to minimalny zakres prac, które po wykonaniu są możliwe do odebrania pod względem ilości i wymogów jakościowych oraz uwzględniają przyjęty stopień scalenia (zagregowania) robót. Roboty tymczasowe zdefiniowano nie wprost w § 9 ust.2 Rozdziału 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004 r., cytuję:

W tabelach przedmiaru robót nie uwzględnia się robót tymczasowych - robót, które są projektowane i wykonywane jako potrzebne do wykonania robót podstawowych, ale nie są przekazywane zamawiającemu i są usuwane po wykonaniu robót podstawowych, z wyłączeniem przypadków, gdy istnieją uzasadnione podstawy do ich odrębnego rozliczania.”

 

I tu zaczyna się poważny problem – jak ująć w kosztorysie inwestorskim to co „nieujmowalne”? Na ścieżkach moich wędrówek poznałem niegdyś rolnika z Kutna, który w takich razach zwykł był powtarzać „Szkoda gadać”. Sam parę miesięcy temu próbowałem rzetelnie pokonać oba problemy i w tym celu zacząłem tworzyć mapę technologii, kodów i potrzebnych nakładów rzeczowych, jednak pracę swoją zaniechałem, gdyż sporządzenie kosztorysu na remont posadzek i ścian zajęłoby mi nie trzy dni a tygodnie, przy czym w tym czasie moja rodzina zaczęłaby chromać, a i ja jestem coraz starszy i czasu mam jakby mniej. Rzetelnie bowiem powinienem usunąć ze wszystkich używanych przeze mnie nakładów rzeczowych - roboty tymczasowe (np. ustawienie kobyłek, oczyszczenie powierzchni itp.), które występują w każdej pozycji KNR (KNNR itd., itd...) w zakresie czynności koniecznych dla wykonania roboty, ponadto dokonać pewnej liczby analiz indywidualnych, scaleń pozycji, ekstrapolacji i interpolacji, zaś do wyłączonych robót tymczasowych opracować stosowny system kalkulacji poza kosztorysem. W tym miejscu nie wypada już mówić o wynagrodzeniu za pracę dla kosztorysanta, wypada wnioskować: Nobel za przedmiar!

 

Jednak przepisy prawa mają charakter obligatoryjny, wynagrodzenia kosztorysantów nie odbiegają od średnich krajowych, a na uścisk dłoni szwedzkiego monarchy nie mamy co liczyć. Co w takim przypadku? Cytowana przeze mnie definicja mówi o uzasadnionych podstawach do odrębnego rozliczania robót tymczasowych w ramach przedmiaru. Taką podstawą w zakresie technologicznym jest wyłączenie do odrębnego rozliczenia np. robót elewacyjnych, rusztowań – stają się one wówczas robotą podstawową tylko z powodu ich wyłączenia do odrębnej kalkulacji. Dobrze, ale co z przysłowiowymi kobyłkami? Tutaj sprawa wydaje się bardziej skomplikowana, ale też daje się obejść. Biorąc pod uwagę krótki okres działania analizowanych aktów prawnych, głęboko w rynku zakorzenione tradycje kosztorysowania oraz skromną dynamikę gospodarki nie pozwalającą na prowadzenie badań i prac analitycznych w odpowiedniej skali, można skorzystać z dużego marginesu swobody, jaki mimo wszystko pozostawił ustawodawca. I tak, w § 8 ust.2[4] zapisano:

„Dalszy podział przedmiaru robót należy opracować według systematyki ustalonej indywidualnie lub na podstawie systematyki stosowanej w publikacjach zawierających kosztorysowe normy nakładów rzeczowych”,

zaś w § 14 ust.1 zapisano:

„Specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót budowlanych zawierają co najmniej: ... 9)  opis sposobu rozliczenia robót tymczasowych i prac towarzyszących”.

 

Stąd wnioski:

  1. kosztorysant powinien opracowywać kosztorys inwestorski w oparciu o kompletną dokumentację projektową, w tym „Specyfikacje techniczne wykonania i odbioru robót budowlanych” oraz założenia wyjściowe do kosztorysowania,
  2. w związku z powyższym kosztorysant musi sobie zagwarantować współudział w tworzeniu dokumentacji projektowej w tym przedmiaru robót i STWiORB,
  3. w opisie sposobu rozliczenia robót tymczasowych i prac towarzyszących STWiORB należałoby zastosować klauzulę „Roboty tymczasowe i prace towarzyszące zostaną rozliczone w zakresie robót podstawowych”,
  4. w treści założeń wyjściowych do kosztorysowania należałoby stosować subklauzulę „założenia niniejsze dotyczą również kalkulacji robót tymczasowych zgodnie z klauzulą nr  ......... STWiORB”,
  5. prace towarzyszące należałoby przyjąć wskaźnikowo w cenie jednostkowej (jako element kosztów pośrednich) i objąć stosowną subklauzulą w treści założeń wyjściowych do kosztorysowania.

 

Takie klauzule będą tylko i wyłącznie potwierdzeniem stanu formalnie zastanego w związku z powszechnym korzystaniem z opublikowanych baz kosztorysowych norm nakładów rzeczowych i tradycyjnej struktury kosztów, które jeszcze długo będą stanowiły podstawowe źródło w zakresie zamiany informacji natury technologicznej w informacje natury ekonomicznej w budownictwie. Ponadto takie sformułowanie problemu jest zbieżne z zasadami FIDIC i służy minimalizowaniu kosztów robót tymczasowych. Reszta wynika tylko ze zdrowego rozsądku i zachowania wyważonych proporcji w zakresie formy i treści.

 

 

 

[1] - przyp.red. - wszystkich Państwa zachęcamy do zapoznania się z artykułem "Przedmiar robót" autorstwa pana dyr. Andrzeja Warwasa zamieszczonym w "Buduj z Głową" nr 1/2005 i na naszej stronie internetowej www.bzg.pl

[2] - Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 roku Prawo zamówień publicznych (Dz.U. nr 19, poz.177, z późn. zm.)

[3] - Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2004 r. w sprawie określania metod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego, obliczania planowanych kosztów prac projektowych oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno-użytkowym (Dz.U. nr 130, poz.1389)

[4] - Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych oraz programu funkcjonalno-użytkowego (Dz.U. nr 202, poz.2072 i z 2005r. nr 75, poz. 664)