Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Polak potrafi!

Podstawową wadą rozporządzeń Ministra Infrastruktury z 18 maja i 2 września ub.r.[1], a dotyczących między innymi metodyki kosztorysowania inwestorskiego i przedmiarowania w zamówieniach publicznych jest brak wskazania, kto ma opracować kosztorys inwestorski. No bo przedmiar, jako składnik stanowiący integralną część projektu to wiadomo z rozporządzenia wrześniowego, że ciąży na projektancie. Komu ów zleci opracowanie przedmiaru, to już inna sprawa. Natomiast niestety w dalszym ciągu nie wiadomo, kto powinien opracować kosztorys inwestorski?!

Wiadomo jedynie, że inwestor powinien posiadać taki kosztorys i basta!

 

Krążą po kraju tzw. ”Materiały szkoleniowe” część II Przedmiar robót, autorstwa p. Andrzeja Warwasa, zwane dalej „Materiałami”. Osoba autora zaświadcza, że należy sumiennie podchodzić do tego tekstu. Wspomniane „Materiały”, wypełniają bowiem lukę w zakresie koniecznych uściśleń metodyki kosztorysowania, powstałą po wydaniu powołanych wyżej dwóch rozporządzeń.

I dobrze, bo na bezrybiu i rak ryba, tyle że nie wszyscy zainteresowani mają szansę do „Materiałów” dotrzeć![2] Odczuwa się brak oficjalnego periodyku resortowego, w którym mogłyby się znaleźć tego rodzaju wyjaśnienia. Może najsampierw via internet, ale jako oficjalna strona jednostki która wydała przepis, zgodnie ze starą, prawniczą zasadą, iż orzeka i wyjaśnia autor!

Z „Materiałów” dowiadujemy się, że na obiekt czy robotę, należy opracować dwa przedmiary:

  • pierwszy stanowiący podstawę do opracowania kosztorysu inwestorskiego,
  • drugi stanowiący składową dokumentacji projektowej, opisującej przedmiot zamówienia.

 

Ponieważ powyższe brzmi jak wróżba delfickiej Pytii, staramy się te dwa zdania rozszyfrować, pamiętając o niewiadomych, wygenerowanych przez ww. dwa rozporządzenia, pomimo naszych pytań, ciągle oficjalnie nie wyjaśnionych.

Jakie to niewiadome? Ano roboty podstawowa i tymczasowa. No niby wiemy o co chodzi, bo robotę podstawową zdefiniowano, a tymczasowej wprawdzie nie, ale jesteśmy w miarę inteligentni, więc domyślamy się w czym rzecz.

Przywoławszy te dwa rodzaje przedmiarów, podejmujemy niżej próbę rozszyfrowania ich zawartości.

Próbując, domyślamy się, że:

  • przedmiar pierwszy, ten do kosztorysu inwestorskiego, powinien ujmować roboty podstawowe i tymczasowe, bo jak inaczej obliczyć wartość kosztorysową przedmiotu zamówienia (?),
  • a ten drugi, jako podkładka dla oferentów, powinien zawierać wyłącznie roboty podstawowe.

 

Na szczęście żyjemy w epoce komputerów, dzięki czemu, zabieg polegający na wytworzeniu dwóch różnych przedmiarów nie jest trudny. Wystarczy skorzystać z opcji „zapisz jako”. W tej sytuacji, dla jednego obiektu czy roboty, istnieje potrzeba utworzenia dwóch różnych plików. Taką opcję posiada każdy przyzwoity program kosztorysujący, oczywiście z Normami na czele, nawet z tymi najstarszymi. Plik pierwszy, jest przedmiarem do kosztorysu inwestorskiego, natomiast ten drugi, będący podkładką dla oferentów, czyli zawierający wyłącznie roboty podstawowe, musimy troszeczkę przysposobić.

 

Najprostszym zabiegiem, byłoby wycięcie pozycji przedmiarowych dotyczących robót tymczasowych jak wykopy, szalowania (jeżeli KNNR, bo w KNR szalowania „schowały” się w żelbecie), rusztowania itp. No właśnie, czy „itp.”(?), bo kolega elektryk zapytał: czy wykuta bruzdka pod przewód prądowy to robota podstawowa, czy tymczasowa? Ale nie filozofujmy i brnijmy dalej.

 

Wycięcie pozycji z robotami tymczasowymi, nie jest dobrym sposobem, bo program kosztorysujący automatycznie przenumerowuje nam kolejność pozycji kosztorysowych robót pozostawionych, czyli podstawowych.

A w takiej sytuacji, porównanie kosztorysu inwestorskiego ze złożoną ofertą, będzie bardzo kłopotliwe. Wprawdzie program Norma-Pro umożliwia pozostawienie nieprzenumerowanego porządku pozycji kosztorysowych, ale przecież nie wszyscy posiadamy ten program. Ogromne rzesze kosztorysantów pracują na Normie-3 i jeszcze jakiś czas będą pracować.

Nie każdego stać, na wymianę instrumentarium.

 

W takiej sytuacji przedmiar pierwszy, ten do kosztorysu inwestorskiego mający taką postać:

 

 

możemy przeobrazić, opcją zapisz jako, na przedmiar drugi, dla oferentów do takiej postaci:

 

 

Proszę zwrócić uwagę na poz.6 i 7 w których: opis pozycji zastąpiono słowem„tymczasowa”, bo pozycji bez treści, program nie wprowadzi do kosztorysu.

 

W pozycjach pozostałych jawi się nam jako podstawa: cena rynkowa. Przydałoby się, żeby Athena, w kolejnym „Buduj z głową”, zaopatrzyła Normę-3, dodatkową opcją programu, w możliwość automatycznego zastąpienia treści podanych w przykładach, które wpisano ręcznie, czyli via klawiatura.

Pomimo że autor „Materiałów” dopuszcza pozostawianie w kolumnie „podstawa” oznaczeń katalogowych, więc ta „cena rynkowa” to chyba niekoniecznie?! Zresztą diabli wiedzą co tam wpisywać, czytamy te materiały, czytamy i tak do końca nie wiemy - tak, czy siak?

 

Pozostałe rozporządzeniowe dodatki jak: kody CPV i specyfikacji technicznych wykonania i obmiaru robót, jak widać w podanych przykładach, mieszczą się znakomicie w dotychczasowych możliwościach programu Norma-3.

I co? Polak potrafi! Żaden minister takiemu nie zaszkodzi!

Chociaż nie, bo jak nie daj Boże, trafi się taki z „własnej obrony”to kto wie? Może wtedy ów, do tej pory zdolny Polak, przestanie cokolwiek rozumieć!

Inteligencja mu nie pomoże.

Ba, może być nawet poważną przeszkodą w dalszej karierze!

 

 

 

[1] - Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2004 w sprawie określenia metod i podstaw sporządzania kosztorysu inwestorskiego, metod i podstaw obliczania planowanych kosztów prac projektowych oraz planowanych kosztów robót budowlanych określonych w programie funkcjonalno - użytkowym (Dz.U. nr 130, poz.1389)
- Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 2 września 2004 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy dokumentacji projektowej, specyfikacji technicznych wykonania i odbioru robót budowlanych oraz programu funkcjonalno-użytkowego (Dz.U. nr 202, poz.2072 i z 2005 r. nr 75, poz. 664)

[2] - Omawiane materiały zamieściliśmy w "Buduj z Głową" nr 1/2005 w artykule pana Andrzeja Warwasa pt. ”Przedmiar robót” (jest on również dostępny na naszej stronie internetowej www.bzg.pl).