Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Co słychać w Krakowie?

Musimy pamiętać, że Kraków postrzegany jest przede wszystkim jako miasto o historycznym centrum z licznymi w pełni zachowanymi zabytkami architektury i w głównej mierze dzięki nim miasto przyciąga turystów. Tymczasem nasilająca się na obszarze chronionym działalność inwestycyjna zagraża istnieniu wielu zabytkowych budynków (np.: pomysł wykorzystania podziemi Sukiennic – o czym poniżej w artykule) lub powstaje na tym terenie coraz więcej budowli, które nie pasują do otoczenia (m.in.: hotel Sheraton; apartamentowiec przy ulicy Kupa; hotel na rogu ul. Powiśle i placu Na Groblach).

Chcąc ratować zabytkowy Kraków potrzebne jest opracowanie miejscowego planu, który będzie dokładnie precyzował, jakie zasady obowiązują na terenie chronionym (wprowadzenie na Starym Mieście tzw. parku kulturowego).

 

 

I. Brak planu zagospodarowania przestrzennego dla Krakowa oraz planów miejscowych w pewnym sensie ułatwia działalność licznym inwestorom, którzy dostają WZiZT na podstawie decyzji administracyjnej w oparciu o zasadę tzn. dobrego sąsiedztwa i kontynuacji zabudowy. Biorąc pod uwagę zwiększony w ostatnim okresie, wręcz nieustający, popyt na lokale mieszkalne, nie trudno się dziwić, że deweloperzy zabudowują wszelkie możliwe tereny. Również te przeznaczone na zieleń miejską. Aby temu przeciwdziałać powstaje lista rankingowa krakowskich parków obejmująca trzy kategorie: park miejski, park rzeczny i odcinek parku rzecznego. Oznacza to, że na wszystkich terenach wpisanych na tę listę nie zostaną wybudowane blokowiska. Jako pierwsze powstaną: park miejski na Ruczaju, park rzeczny Prądnika z dopływami oraz odcinek parku rzecznego Zakrzówek.

 

Pojawienie się w ostatnich latach na terenie Krakowa tak wielu wielkopowierzchniowych sklepów jest również konsekwencją braku planów miejscowych. Lokalizacja hipermarketów w wielu przypadkach jest źle udokumentowana, pozbawiona wymaganych opinii, a grunty gminne wykorzystane pod tę zabudowę zbyt tanio sprzedawane. Pomimo licznych uchybień, tendencja do budowy wielkich sklepów na pewno się utrzyma. Na wiosnę 2005 r. otwarte zostało kolejne centrum handlowe – Galeria Kazimierz. Jeszcze bliżej zabytkowego obszaru miasta, w ścisłym centrum, przy krakowskim Dworcu Głównym powstaje chyba najdłużej oczekiwana inwestycja - Galeria Krakowska. Budynek zostanie bezpośrednio zintegrowany z dworcem kolejowym oraz przystankiem Krakowskiego Szybkiego Tramwaju stając się nową halą wejściową Dworca Głównego i przejściem do KST i Regionalnego Dworca Autobusowego. Będą w nim dwa pasaże piesze i trzy specjalne place, czyli większe wydzielone przestrzenie. Pierwszy, plac Europejski spełni rolę najważniejszego łącznika z dworcem PKP i KST. W tej dobrze oświetlonej hali będzie ogromna mapa pokazująca odległość Krakowa od innych ważnych miast Europy, na środku znajdzie się duży globus - ten sam, który kiedyś był punktem orientacyjnym przed starym dworcem. Na drugim placu, położonym w środku galerii, znajdzie się fontanna i strefa gastronomiczna. Trzeci z nich (najbliżej placu Kolejowego) będzie miał na podłodze mapę historycznego centrum Krakowa a na ścianach - motywy nawiązujące do krużganków zamku na Wawelu. Jeśli chodzi o dwa pasaże, to pierwszy będzie nawiązywał kolorystyką i wystrojem do błękitu i motywu wody, drugi zaś zostanie "przystrojony" w ciepłe barwy. Otwarcie Galerii Krakowskiej planowane jest na 2006 rok.

 

 

II. Jak w każdym roku, tak i teraz w Krakowie rozpoczęto kilkanaście poważnych remontów ulic i skrzyżowań. Niektóre z nich udało się już zakończyć w 2005 r., m.in.: skrzyżowanie ulicy Łokietka i Wybickiego; rondo Kocmyrzowskie czy rondo Barei. Trwający remont torowiska wzdłuż ulic: Monte Cassino, Kapelanka, Brożka powoduje częściowe ograniczenia w ruchu na pasie drogowym przylegającym do torów. W dalszym ciągu trwa modernizacja nawierzchni “zakopianki” na odcinku pomiędzy Krakowem a Myślenicami. Najdłużej, bo prawdopodobnie do listopada 2006 r. potrwają prace przy ul.Pawiej polegające na jej przedłużeniu aż do ulicy Warszawskiej już pod nazwą Nowa Pawia, wybudowaniu linii tramwajowej od skrzyżowania ul. Basztowej i Lubicz do linii szybkiego tramwaju w okolicach al.29 Listopada oraz przedłużeniu ulicy Szlak do ul. Nowej Pawiej.

 

W czerwcu 2005 r. rozpoczęto remont skrzyżowania ulic Pawiej, Basztowej, Westerplatte i Lubicz. Po dwóch miesiącach prace zostały wstrzymane z powodu źle wykonanego projektu skrzyżowania. Poziom torowiska na dochodzących do skrzyżowania ulicach różnił się z poziomem na środku nawet do 30 cm. Błędy wystąpiły również w projektach samych torowisk: łuki były zbyt ciasne, co stwarzałoby problemy przy wymijaniu się tramwajów. Na szczęście wszystko dało się jeszcze pozmieniać, ale wzrosły koszty remontu i wydłużył się czas jego trwania.

 

2 marca ruszył remont ulicy Floriańskiej. Miasto przeznaczyło na ten cel 2,5 miliona złotych. Najpierw zostanie wymieniona infrastruktura podziemna: sieci wodociągowe, gazowe, elektryczne i telekomunikacyjne. Remont będzie wykonywany na koszt użytkowników poszczególnych sieci. Roboty drogowe rozpoczną się w pierwszej dekadzie kwietnia. Obecnie trwa procedura przetargowa (rozstrzygnięcie w połowie marca). Nawierzchnia jezdni ulicy Floriańskiej zostanie całkowicie wymieniona – z betonowo-asfaltowej na granitową kostkę (6 metrów szerokości, 2454 m2). Chodniki będą – kosztem jezdni - szersze o około 0,5 m i wykonane z granitowych płyt (3-4 metry szerokości, powierzchnia 1953 m2), a krawężniki granitowe. Wzdłuż jezdni stanie 25 żeliwnych latarni typu „Kraków” ze stylizowanymi oprawami oraz nowe kosze na śmieci. Planowana jest także iluminacja domu Jana Matejki.

Zakończenie I etapu robót (odcinek od Rynku Głównego do ulicy Św. Tomasza) planowane jest na 30 kwietnia, a koniec całego remontu - na 30 czerwca 2006.

 

 

III. Od samego początku roku 2005 Kraków obiegają sprzeczne informacje dotyczące remontu wschodniej części Rynku Głównego. Decyzja o podjęciu takiego przedsięwzięcia została zatwierdzona przez prezydenta Jacka Majchrowskiego już w styczniu, ale jeszcze w marcu nie był ogłoszony przetarg na jego wykonawcę. Opóźnienie w rozpoczęciu prac związane było z paroma kwestiami, które wymagały licznych ustaleń między prezydentem, środowiskiem konserwatorów, archeologów i architektów. Uzgadniano trzy główne sprawy, a mianowicie: zakres prac archeologicznych, sam remont nawierzchni płyty Rynku oraz kwestie zagospodarowania jego podziemi. Dopiero w drugiej połowie lipca został przedstawiony plan remontu.

 

Wszystko rozpoczęło się od badań archeologicznych, które ruszyły 1 sierpnia, a przeprowadzane są przez wrocławską firmę Niegoda. Prace mają potrwać maksymalnie osiem miesięcy.

Najważniejsze badania są prowadzone w dwóch głównych wykopach: u wylotu ul. Brackiej oraz u wylotu ul. Św. Jana. Mają osiągnąć głębokość ok. 3,5-4 metrów. Te właśnie wykopaliska mają być udostępnione do zwiedzania, ale dopiero po zniknięciu ciężkiego sprzętu. Ponadto archeolodzy odsłaniają i wydobywają spod ziemi Kramy Bogate, które znajdują się wzdłuż wschodniej ściany Sukiennic. W drugiej połowie sierpnia ekipy archeologów natrafiły w wykopach na instalacje, których nie było na planach terenu. Spowodowało to spowolnienie prac.

 

Waga

 

Od dłuższego już czasu trwają badania przy odsłanianiu budynku Wielkiej Wagi (usytuowanej przy Sukiennicach od strony ul. Brackiej) oraz Małej Wagi (położonej między pomnikiem Adama Mickiewicza a Wielką Wagą). Wielka Waga to obiekt z XV wieku. Badania wykazały, że budynek już w średniowieczu był tak duży jak w wieku XVIII. To dowodzi, że Kraków był szczególnie ważnym ośrodkiem handlowym. Cztery piwnice po wschodniej stronie budowli oraz trzy pomieszczenia po stronie zachodniej przedzielone były grubą ścianą. Zlokalizowane zostało również wejście do piwnic.

 

 

Wokół murów Wagi archeolodzy wydobyli wiele monet, przedmioty z żelaza, kawałki naczyń ceramicznych, drobne elementy biżuterii, stempel z okresu Wazów. Znaleziono także fajki i kawałki krzemienia, które służyły do rozpalania ognia. Najstarszym odkryciem jest srebrny praski grosz odkopany w wykopie od strony ul. Brackiej. Na głębokości dwóch metrów poniżej poziomu płyty Rynku przy wejściu do Sukiennic od strony ul. Brackiej odkryto także dobrze zachowany fragment bruku z XIV wieku. Stanowi on najciekawszą archeologicznie rzecz ostatnio odkrytą. Bruk opada na dwie strony, a przez jego środek przebiega rynsztok. Od strony wschodniej bruk ograniczała drewniana zabudowa.

 

Sam remont płyty Rynku rozpoczęto z początkiem września 2005r. Natomiast termin zakończenia całości prac orientacyjnie przyjęto na koniec maja 2006 roku. Wzięto oczywiście pod uwagę możliwość przydłużenia robót w zależności od warunków atmosferycznych oraz badań archeologicznych.

 

Wschodnia część Rynku, podobnie jak zachodnia, ma być wykonana z tego samego kamienia. Przypomnijmy – będzie to mozaika z kostki i płyt granitowych, ze sjenitu i wapienia, pojawi się wzór kwadratów. Zarysy fragmentów Małej i Dużej Wagi wyróżnione zostaną ciemniejszym kamieniem. Zmiany natomiast dotyczyć będą przywrócenia rozety wokół pomnika Adama Mickiewicza oraz przesunięcia fontanny o około 20 metrów nad dawny zbiornik przeciwpożarowy. W październiku właśnie w rejonie tego zbiornika archeolodzy odkryli szczątki trzech szkieletów. Liczą one co najmniej 750 lat i znajdowały się w miejscu dawnego cmentarza.

 

Najwięcej kontrowersji wzbudza sprawa zagospodarowania podziemi, które archeolodzy stopniowo odkrywają. Spór o to czy odsłaniać podziemia, czy nie, przez dłuższy czas wstrzymywał rozpoczęcie remontu wschodniej części Rynku. Na początku roku 2005 r. pojawiły się informacje o prywatnym inwestorze, który miał sfinansować remont Rynku pod warunkiem, że miasto udostępni mu do celów komercyjnych ponad 4 tys. metrów kwadratowych podziemi. Na terenie dawnych Kramów Bogatych, Wielkiej Wagi i w zbiornikach przeciwpożarowych miałaby powstać galeria handlowa ze sklepami, kawiarniami i salami widowiskowymi. Niektóre zaś fragmenty podziemi miały być wyeksponowane na zasadzie rezerwatu archeologicznego. Przeciwni komercyjnemu wykorzystaniu tych terenów byli od samego początku konserwatorzy zabytków. Uważają oni m.in.: że adaptacja podziemi naruszyłaby cenne relikty, które uległyby zniszczeniu. To byłaby zbyt duża ingerencja w zabytkową strefę Rynku.

 

Częściowe decyzje dotyczące przyszłych funkcji podziemi zapadły w ostatnich dniach października po dokonaniu prac archeologicznych związanych z oceną ich stanu i możliwości adaptacji. Na szczęście - wojewódzki konserwator zabytków wykluczył budowę centrum handlowego. Okazało się, że w Kramach Bogatych trzeba byłoby wyburzyć ściany, aby zyskać więcej powierzchni do handlu.

Wzięto natomiast pod uwagę możliwość stworzenia stałej ekspozycji (funkcja wystawiennicza), dzięki której można byłoby zwiedzić niektóre pomieszczenia w Wielkiej Wadze i w Kramach Bogatych. Aby jednak do tego doszło, najpierw muszą skończyć się prace archeologiczne, a następnie musi powstać nowy projekt uwzględniający taką wystawę. Badania archeologiczne w tych miejscach zakończą się niedługo, ale archeolodzy aż do marca mają czas na dokonanie kolejnych odkryć w wykopach od północy i południa Sukiennic. Tam chcieliby znaleźć pewne fragmenty budowli związane z Krakowem przed lokacją z XIII wieku[1].

 

Remont Rynku ma się zakończyć 15 maja 2006 r. Władze zapewniają, że to termin, który musi zostać dotrzymany, m.in. ze względu na wizytę Benedykta XVI. Jednak nie wiadomo, kiedy zostanie zasypany wykop przy Sukiennicach. Prowadzone tam badania mogą potrwać kilka miesięcy.

 

Jeszcze w tym roku ma się rozpocząć przebudowa Małego Rynku. Początkowo planowano ozdobić go rzeźbą Igora Mitoraja "Eros bendato", która teraz posadowiona jest na Rynku. Nie spodobało się to jednak radzie programowej obchodów 750-lecia lokacji Krakowa. Zdecydowano się więc na posąg Bolesława Wstydliwego, za którego czasów lokowano Kraków. Autorzy projektu przewidzieli, że czteroipółmetrowy monument monarchy stanie u zbiegu ul. Mikołajskiej i Szpitalnej (konkurs na jego projekt miasto ogłosi najprawdopodobniej w marcu). Fontanna o przewidywanej długości 12 m i szerokości 4 m (nazywana też w projekcie studnią przyścienną) zostanie wkomponowana w ścianę tarasów, na których w lecie restauratorzy rozkładają ogródki. Przy ul. Siennej zaprojektowano natomiast estradę z oddzielnym zasilaniem; obok pojawi się też stojak i gniazdo elektryczne na bożonarodzeniową choinkę.

Przy układaniu nowej nawierzchni Małego Rynku zostanie wykorzystana spora część kostki, która dziś pokrywa plac. Brakujący materiał uzupełni kostka z granitu strzegomskiego. Na chodniki wzdłuż ul. Mikołajskiej i Siennej projektanci proponują płyty betonowe Babilon. Tarasy ozdobi granit czerwony (rosso multikolor), a prowadzące na nie schody - dolomit. Mały Rynek rozświetlą takie same stylowe latarnie jak te, które świecą na Rynku Głównym.

 

 

IV. Wydawać by się mogło, że tak wiele inwestycji obecnie prowadzonych w Krakowie, to działania przemyślane i mające pozytywne skutki dla ogólnej sytuacji miasta. Niestety brak przede wszystkim planów zagospodarowania przestrzennego, a co za tym idzie jednolitych zasad postępowania, stwarza wiele problemów, z którymi muszą się borykać nie tylko inwestorzy, deweloperzy, ale również poszczególne dzielnice czy wreszcie mieszkańcy Krakowa.

 

Biorąc pod uwagę np.: kwestie mieszkaniowe: z jednej strony – zmniejszenie ilości wydawanych pozwoleń na budowę, z drugiej strony olbrzymie zapotrzebowanie. W związku z tym – deweloperzy budują, gdzie tylko się da, wykorzystując różne możliwości, jakie daje uzyskanie WZiZT. Prawdę mówiąc nikt nie ma kontroli nad tym, co i gdzie. Panuje inwestycyjny chaos. Na przykład na obszarach, gdzie dominuje zabudowa niska – jednorodzinna i willowa - powstają bloki (m.in.: Wola Justowska). Rzadko kto myśli o tym, że oprócz samych budynków mieszkalnych w danym rejonie potrzebne są również przedszkola, szkoły, place zabaw dla dzieci. Takie sprawy wychodzą dopiero później, kiedy do wymarzonych mieszkań wprowadzają się ludzie.

 

Niektóre inwestycje wydają się niedopracowane od samego początku. Ostatnio dużo mówi się np.: o nowym dworcu autobusowym. Jak można było nie przewidzieć ilości autobusów, które będą musiały wjechać i wyjechać z dworca w określonym czasie. Brak parkingów, ruchome schody bez żadnych zadaszeń – to kolejne niedociągnięcia.

 

Często dublują się pewne prace związane z modernizacją dróg, bo brak jest koordynacji remontów. Dochodzi do paradoksalnych sytuacji, w wyniku których jednego roku na danym odcinku kładzie się kostkę brukową, żeby za chwilę wymienić ją na chodniki z płyt betonowych.

 

I najważniejsza sprawa jaka wymaga zasygnalizowania. To kwestia historycznego centrum Krakowa. Pozwólmy, aby przyszłe pokolenia mogły zobaczyć, to co my widzimy. Pozwólmy, aby budynki w ich oryginalnej, zabytkowej formie mogły istnieć nadal. Negatywne oddziaływanie błędnych inwestycji w tym rejonie już niedługo może przynieść zgubne skutki. Nie próbujmy w zamian za korzyści finansowe, zatracić tego co w Krakowie najistotniejsze – jego ponadczasowych wartości i piękna.

 

 

zdjęcia dzięki uprzejmości pana Pawła Jakubowskiego

 

 

 

[1] przyp.red. - odsyłamy Państwa do zbioru felietonów zamieszczonego w Portalu Architektury – „Krakowski Rynek na widelcu czyli zbrodnia archeologiczna ???” http://www.w-a.pl/2006/rynek_luty2006.htm

oraz do artykułu zamieszczonego 02 marca 2006 w Gazecie Wyborczej – „Konserwator przeciw zabytkom, czyli kim jest prof. Andrzej Kadłuczka” http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,3192858.html