Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Co gra w kominie

Od Redakcji:
W poprzednim numerze BzG mogli Państwo przeczytać artykuł p. Ireny Ickiewicz „Przyczyny i konsekwencje niesprawnej wentylacji grawitacyjnej". Poniżej podajemy przedruk sprawozdania z Konferencji Naukowo-Technicznej „Eko Komin 2006” zamieszczonego w miesięczniku „Rynek Instalacyjny” (nr 2/2006). Tekst przytaczamy za zgodą autora i redakcji RI.

 

 

W dniach 6-7 kwietnia br. obradowali uczestnicy II Ogólnopolskiej Konferencji Naukowo-Technicznej „Eko Komin 2006” zorganizowanej przez Instytut Nafty i Gazu, Korporację Kominiarzy Polskich oraz Stowarzyszenie Kominy Polskie. Konferencja przebiegała pod hasłem „Nowoczesne i bezpieczne systemy kominowe i wentylacyjne w budownictwie mieszkaniowym”.

 

Prezes Korporacji Kominiarzy Polskich, Jan Breitscheidel, wskazywał na nieczytelne zapisy prawa dot. budowy i eksploatacji kominów. Postulował potrzebę wprowadzenia systemu kształcenia i weryfikacji kwalifikacji kominiarzy. Natomiast Elżbieta Janiszewska-Kuropatwa (GUNB) zapowiedziała intensyfikację działań kontrolnych organów nadzoru budowlanego w zakresie prawidłowej eksploatacji budynków. Jacek Piechocki (KG PSP) przypomniał, że przypadki pożarów, których przyczyną były wady lub nieprawidłowa eksploatacja urządzeń ogrzewczych na paliwo stałe, ciekłe lub gazowe utrzymują się w ciągu ostatnich lat na poziomie ok. 6000 rocznie. Przestrzeganie elementarnych zasad eksploatacji i konserwacji kominów powinno poprawić bezpieczeństwo pożarowe budynków. Zdarza się, że stosowane – szczególnie nowoczesne – rozwiązania techniczne kominów nie mają wymaganych dopuszczeń do stosowania i zastosowane w niewłaściwy sposób mogą stanowić znaczne zagrożenie pożarowe. Nieprawidłowości skutkują nie tylko pożarami, ale też zatruciami. Jerzy Żurański (ITB) zaprezentował dane nt. zatruć tlenkiem węgla z urządzeń gazowych w budownictwie mieszkaniowym w latach 1991-2002. Z powodu zatrucia CO umierało w Polsce w latach 1991-1997 średnio rocznie 100-120 osób. Szacuje się, że w latach 1998-2002 liczba zgonów zmalała do ok. 70 osób rocznie. Główną przyczyną wypadków jest brak dopływu powietrza zewnętrznego w ilości niezbędnej do zupełnego spalania gazu. Powyższe dane budziły wątpliwości kominiarzy, z pewnością je rozwieje rozwijająca się współpraca ITB i KKP. Kierunki poprawy bezpieczeństwa w budownictwie w celu eliminacji zagrożeń zatruciem tlenkiem węgla zaprezentował Zbigniew Tałach (INiG), kładąc nacisk na potrzebę stosowania urządzeń z zamkniętą komorą spalania. Zdaniem Romana Nowaka zagrożenia dla mieszkańców powodują także „innowacje regresywne” w technologii odprowadzania spalin. Jedną z nich jest wyrzut spalin przez ścianę z tzw. kotła turbo. Praktyka wskazuje, że rozwiązania te często powodują rozprzestrzenianie się substancji szkodliwych w obrębie okna oraz stanowią bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców.

 

Na bezpieczeństwo pracy kominów wpływa także ich jakość. Irena Lubiniecka (INiG) przedstawiła zagadnienia istotne dla producentów systemów kominowych przy wprowadzaniu wyrobów na rynek zgodnie z wymaganiami dyrektywy 89/106/EWG dot. wyrobów budowlanych. Piotr Cembala omówił zalecenia Stowarzyszenia Kominy Polskie przy projektowaniu i wykonaniu różnych systemów kominowych z uwzględnieniem obowiązujących norm, przepisów i warunków technicznych. Natomiast Jan Budzynowski zaprezentował wymagania eksploatacyjne i odbiorcze systemów kominowych po przystąpieniu Polski do UE.

 

W wielu wystąpieniach i dyskusji poddano krytyce stosowanie w polskich warunkach systemów odprowadzania spalin z kotłów za pomocą urządzeń z tworzyw sztucznych. Nawet niektórzy przedstawiciele producentów kotłów, które pracują na Zachodzie z systemami kominowymi z tworzyw, wskazywali na to, iż są przeciwni wprowadzaniu takiej możliwości w Polsce, z uwagi na poziom wykonawstwa, a także na częste ignorowanie przepisów.

 

Zaprezentowano także zagadnienia związane z prawidłową wentylacją. Tomasz Trusewicz (SPW) wskazywał, że większość budynków mieszkalnych i użyteczności publicznej (m.in. szkoły) jest w Polsce wentylowana w sposób naturalny, co nie oznacza, że właściwy ze względów higienicznych oraz zapewniający komfort i bezpieczeństwo. Podstawowe wymagania dotyczące budowy kanałów, zawarte w normach i rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, nie obejmują wszystkich możliwych koncepcji budowy kanałów wywiewnych, nie przewidują obliczeniowego sprawdzenia skuteczności kanałów wywiewnych, nie obligują także do jednoznacznego sprawdzenia w praktyce wydajności wentylacji podczas odbioru budynku. Przepisy pozostawiają więc projektantom, inwestorom i wykonawcom duży margines swobody, nie zawsze właściwie wykorzystywany. Prelegent wskazywał też na potrzebę uszczegółowienia normy lub warunków technicznych dotyczących budowy kanałów oraz na potrzebę ujednolicenia procedur określających zasady odbioru i kontroli wydajności wentylacji, a także wprowadzenia mechanizmów egzekwowania odpowiedzialności projektanta i wykonawcy. Na jakość wentylacji mogłoby także mieć wpływ wprowadzenie obowiązku wykonania projektu tej instalacji i obliczeniowego wykazania jej skuteczności, zwłaszcza w warunkach, gdy niemożliwe jest doświadczalne sprawdzenie jej działania.

 

Perspektywy rozwoju energetyki i urządzeń grzewczych w krajowym budownictwie mieszkaniowym nakreślił Andrzej Froński (INiG). Polska jest jednym z najmniej zgazyfikowanych krajów UE. Prognozowany jest wzrost zużycia gazu ziemnego, jednak podstawowym surowcem dla energetyki jest i najprawdopodobniej pozostanie węgiel kamienny i brunatny, a w dalszej perspektywie także energia jądrowa.