Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Listy od czytelników

Robocizna inwestora, praca sprzętu inwestora

W kosztorysie mogę określać, jaką ilość materiałów otrzymałem od inwestora i ich wartość nie jest wliczana w podsumowanie kosztorysu. To bardzo dobrze, bo często na budowie korzystam z materiałów powierzonych. Zdarzyło mi się jednak ostatnio, że inwestor miał swoją koparkę i część robót ziemnych wykonała jego ekipa. Aby to uwzględnić w kosztorysie, musiałem analizować każdą pozycję i usuwać pracę koparki z tych pozycji, które zostały wykonane z wykorzystaniem koparki inwestora. Niektóre musiałem rozbijać na dwie, bo częściowo wykop robił mój sprzęt, a częściowo inwestora. Czy nie prościej byłoby wprowadzić pojęcie „praca sprzętu inwestora”?

 

redakcja:

Z naszego punktu widzenia nie ma żadnego problemu, żeby wprowadzić pojęcie „praca sprzętu inwestora” i „robocizna inwestora”, bo może się zdarzyć, że inwestor do wykonania części robót przyśle swoją ekipę. Skoro zgłasza Pan taką potrzebę, to w kolejnej wersji programu zrealizujemy Pański pomysł. Wprawdzie wielu kosztorysantom wyda się to dziwne, bo dotychczas nigdzie się z tym nie zetknęli, ale przecież nikt nikogo nie zmusza, aby z takiej możliwości korzystał.

 

Andrzej Mościcki

 

*

 

Więcej zestawów katalogów ulubionych

Teraz, jak robię kosztorysy to mam widoczne wszystkie katalogi, ale gdy zabieram się do pracy to korzystam z opcji [ulubione] i jest ok. Jednak takich ulubionych ja bym chciał więcej. Inne „ulubione” są dla mnie, jak robię kosztorys elektryczny, a inne „ulubione”, jak robię sanitarny. Chodzi mi o to, że chciałbym móc pogrupować sobie te „ulubione” katalogi w zestawy, bo dzięki temu mógłbym znacznie efektywniej z nich korzystać.
Teraz niby mam te „ulubione”, jednak to nie do końca się sprawdza. Może warto pomyśleć o możliwości zakładania list ulubionych w ilości większej niż 1.

 

redakcja:

Ulubione to uniwersalny mechanizm dla tych, którzy poruszają się w ograniczonej liczbie katalogów. Jeżeli ktoś chce mieć kilka zestawów, to może skorzystać z mechanizmu tworzenia grup tematycznych, który opisuję w tym numerze w artykule "Nie chcę się gubić w spisie katalogów".

 

Andrzej Mościcki

 

* *

 

 

Dlaczego pompa do betonu występuje dwa razy?

W kosztorysie mam pozycję na betonowanie podpór mostowych. Wykorzystałem pozycję z KNR nr 2-33. Wybrałem z tablicy 0210 kolumnę 05. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że w tej pozycji pompa do betonu występuje dwukrotnie. Bardzo proszę, żeby państwo ten błąd poprawili jak najszybciej.

 

redakcja:

To, proszę Pana, nie jest błąd. Autorzy katalogu przewidzieli, że pompa może ulec awarii (katalog powstał w latach 80-tych, gdy pompy nie były powszechnie stosowane), a betonowania nie wolno przerwać na dłużej. Dlatego dla bezpieczeństwa procesu technologicznego zalecane było dostarczenie na plac budowy drugiej, rezerwowej pompy. Pod tablicą jest uwaga nr 2, która właśnie o tym mówi:

2. Użycie drugiej (awaryjnej) pompy do betonu (poz. 72) przyjmuje się zgodnie z projektem technologicznym.

Przy okazji zwracam Państwu uwagę, że katalog, to nie tylko zbiór normatywów. Bardzo istotną rolę pełni część opisowa katalogu i naprawdę warto poświęcić trochę czasu na uważne przeczytanie założeń ogólnych i szczegółowych.
Na zakończenie, muszę Panu podziękować za zgłoszenie tej uwagi. Dzięki temu w kolejnej wersji programu KNR nr 2-33 zostanie poprawiony tak, aby kosztorysant nie miał wątpliwości po co jest druga pompa i mógł decydować, czy ma ona być do pozycji wstawiona, czy nie.

 

Andrzej Mościcki

 

* * *

 

 

Dlaczego próba szczelności jest liczona na 1 m długości?

W kosztorysie trafiłem na coś takiego:

 

95 d.4KNR-W 2-15
0406-02
Próby szczelności instalacji c.o. z rur stalowych i miedzianych w budynkach niemieszkalnych (materiały i sprzęt)
1
próba  
    RAZEM1

 

Wydaje się logiczne, że próba jest liczona w j.m. „próba”. W naszej Normie jednostką jest jednak metr.
Kto zatem ma poprawnie?

 

redakcja:

Otóż w tablicy 0416 w KNR-W nr 2-15 w kolumnach 01 i 02 występują dwie jednostki obmiaru. Materiały i sprzęt są liczone na 1 próbę, a robocizna na urządzenie (kol. 01) i 1 m (kol. 02). Mówi o tym uwaga pod tablicą:

Uwaga:
1. Nakłady materiałów i pracy sprzętu przyjmuje się na wykonanie jednej próby szczelności, niezależnie od ilości urządzeń lub długości badanego rurociągu.

 

 

Z tego powodu kolumny te zostały przez nas podzielone i wprowadzone osobno dla R, a osobno dla M i S. Zrobiliśmy tak, bo w czasie gdy ten katalog był wprowadzany do bazy, Norma nie miała jeszcze mechanizmu wieloobmiarowości (opisuję ten mechanizm na stronie www.bzg.pl w dziale Artykuły techniczne w numerze BzG 2/2006 w artykule Rola wieloobmiarowości w pozycjach kosztorysu). W przypadkach takich jak ten konieczne było wprowadzenie dwóch pozycji o tej samej podstawie, ale z różnymi obmiarami. Dziękuję Panu za zwrócenie uwagi. Dzięki temu mogliśmy tablicę przerobić i w Normie 4.24 wystarczy już wprowadzić jedną pozycję, podając 2 obmiary.

 

Andrzej Mościcki

 

* * * *

 

 

Co oznacza określenie „inne nakłady” na stronie tytułowej WKI?

Uprzejmie proszę o określenie jakie kwoty i z jakich pozycji wchodzą w skład pozycji „inne nakłady”. W załączniku przesyłam wykonane przeze mnie WKI. Bardzo proszę o szybką odpowiedź.

 

redakcja:

W spisie treści pomocy do programu ma Pan rozdział „Prawo”, a w nim „Zasady środowiskowe obliczania WKI”. Jest tam napisane, że:

Rozporządzenie Rady Ministrów z 3 lipca 2006 r. (Dz.U. Nr 120 poz. 831 z 6 lipca 2006 r.), zwane dalej rozporządzeniem, wprowadziło nowe pojęcie: Wartość Kosztorysowa Inwestycji (WKI). Ponieważ jednak wspomniane rozporządzenie nie precyzuje sposobu wyliczania tej wartości, konieczne stało się opracowanie zasad środowiskowych. Zadania tego podjęły się trzy instytucje społeczne : IPB, SKB i ZBKB.

 

Rozporządzenie nakazuje pogrupowanie kosztów w siedem grup :
Grupa 1 - pozyskanie działki budowlanej
Grupa 2 - przygotowanie terenu i przyłączenie obiektu do sieci
Grupa 3 - budowa obiektów podstawowych
Grupa 4 - instalacje
Grupa 5 - zagospodarowanie terenu i budowa obiektów pomocniczych
Grupa 6 - wyposażenie
Grupa 7 - prace przygotowawcze, projektowe, obsługa inwestorska oraz ewentualne szkolenie i rozruch

 

Koszty każdej z grup powinny też uwzględniać podatek VAT według stawek obowiązujących na dzień wykonywania obliczeń.

Sumę kosztów w każdej z grup można podzielić na podgrupy.

I tak dla grupy 1 będą to np.:

1. Koszt zakupu ziemi

2. Opłata za użytkowanie wieczyste gruntu

3. Opłaty cywilnoprawne

4. Opłaty na rzecz ochrony środowiska (wycinka drzew)

5. Ewentualne koszty przekwaterowania dotychczasowych użytkowników

 

Dla grupy 2 mogą to być :

1. Rozbiórka istniejących, a niepotrzebnych obiektów

2. Roboty ziemne

3. Przyłącza wszelkiego rodzaju

 

Do grupy 3 zaliczone zostaną podstawowe koszty robót budowlanych.

W grupie 4 należy uwzględnić koszty wszelkich instalacji; sanitarnych, elektrycznych i multimedialnych.

W grupie 5 policzone powinny zostać:

1. Koszty ukształtowania i zadrzewienia terenu

2. Ogrodzenia i drogi dojazdowe oraz wewnętrzne

3. Obiekty małej architektury

 

W grupie 6 trzeba uwzględnić koszty wszelkiego wyposażenia obiektów takie jak meble, sprzęt komputerowy i inny sprzęt specjalistyczny.

Na koszt grupy 7 składają się

1. Koszty opracowania projektu

2. Koszty ekspertyz

3. Prace geodezyjne i geologiczne

4. Obsługa inwestorska

5. Koszty kredytów

6. Szkolenia przyszłego personelu

7. Rozruch

 

Jak więc widać w grupach 1, 6 i 7 nie występują żadne roboty budowlane.

 

 

Andrzej Mościcki

 

* * * * *

 

 

Co to jest zestawienie kosztów materiałów?

Nasza firma stosuje Państwa program do kosztorysowania NORMA STANDARD, jesteśmy zadowoleni z pracy na tym programie. Problem z rozwiązaniem którego prosimy o pomoc nie dotyczy działania programu, ale pomocy przy precyzyjnym zgodnym z prawem interpretowaniem zwrotów występujących przy kosztorysowaniu. W SIWZ inwestor zażądał „wypełnionych kosztorysów ofertowych szczegółowych z wyszczególnieniem cen jednostkowych wraz z kosztami narzutów oraz zestawieniem kosztów materiałów”. Przedstawiliśmy w naszej ofercie kosztorys szczegółowy obejmujący dokładną wycenę każdej pozycji. Nie załączyliśmy jednak zestawienia materiałów, które inwestor nazywa „zestawieniem kosztów materiałów”. Z powodu jego braku odrzucił ofertę. Zwracamy się z prośbą o pomoc w znalezieniu wykładni dokładnej definicji zwrotów używanych przy kosztorysowaniu. Czy „zestawienie materiałów” należy traktować jako równoważne „zestawieniu kosztów materiałów”?

 

redakcja:

Niestety nie mam dla Pana dobrych wiadomości. Zestawienie kosztów materiałów, to jest zestawienie materiałów. Nie istnieje żadna wykładnia jakich określeń należy dla takich dokumentów używać. Podobnie jak to, że Pan pisze „inwestor”, a w rozporządzeniu użyte jest słowo „zamawiający”, które oznacza to samo. Skoro jednak w SIWZ zamawiający zażądał „zestawienia kosztów materiałów”, to należało złożyć zapytanie o co mu chodzi. Wprawdzie nazwa „zestawienie materiałów” jest stosowana powszechnie, ale może zamawiający uważał, że określenie „Zestawienie kosztów materiałów” jest bardziej jednoznaczne i dlatego takie określenie wstawił do SIWZ. Dodać jeszcze muszę, że z samej nazwy można się było domyślić, że nie może chodzić o nic innego niż zestawienie materiałów (z wyszczególnionymi ich kosztami – a nie tylko ilościowe). W tej sytuacji niestety nie ma Pan, moim zdaniem, żadnych szans na wygranie odwołania.

 

Andrzej Mościcki

 

* * * * * *

 

 

Program KOBI

Mam kilka pomysłów na rozwój i ulepszenie programu KOBI, który uważam za rewelację.
Otrzymałem go wcześniej w wersji DEMO, a aktualnie zamówiłem u Was właśnie ten programik do szybkiej oceny kosztów i wartości robót. Zajmujemy się projektami gotowymi i zależy nam na takim narzędziu – bo praktycznie nie wymaga specjalnej wiedzy i sprawdza się przy prostych i szybkich kalkulacjach (np. do banku). Sądziłem, że to pewne ograniczenia wersji demo powodują, że nie można wycenić domów, które mają powierzchnię zabudowy mniejszą niż 80 m2. Nasz popularny projekt ma powierzchnię zabudowy 72 m2 . W związku z tym chciałbym poprosić o odblokowanie tego współczynnika, mając jednocześnie świadomość że może wystąpić niedokładność.
Może trzeba zrobić jakąś opcję w programie, która wprowadzi współczynnik korygujący dla domów mniejszych niż 80 m2 i większych niż 250 m2? Bo obecnie narzucone organicznie mocno utrudnia wycenę wielu popularnych projektów.
Będę miał pewnie kilka uwag i pomysłów – np. brakuje mi takiego przybornika „zestawów materiałowych” tzn. większość domów wykonana i wyceniana jest przez nas w jednej, powtarzającej się technologii i męczące jest za każdym razem tego zmienianie w danych materiałowych, więc przydałby się „szybki zestaw materiałowy” który sobie wczytuję…

 

redakcja:

Bardzo dziękujemy za okazanie zainteresowania naszym programem do kalkulacji kosztów obiektów KOBI i jesteśmy wdzięczni za przesłane uwagi.
Miło nam poinformować Pana, że obniżenie ograniczenia minimalnej powierzchni zabudowy do 70 m2 jest technicznie możliwe i zostanie wprowadzone w kolejnych wersjach programu. Zamieszczona jedynie zostanie uwaga, że w takim przypadku, istnieje możliwość spadku dokładności obliczeń.
Natomiast co do kalkulacji obiektów z Państwa oferty, mamy nadzieję, że kiedyś uda się nam wprowadzić do listy obiektów małe, drewniane domki prefabrykowane, lecz w obecnej chwili, oczekiwania większości naszych klientów skierowane są w stronę nowych obiektów, takich jak drogi, ulice, chodniki, parkingi oraz sieci zewnętrzne - wodociągi, kanalizacja, sieci energetyczne oraz przyłącza.
Ponieważ w każdej chwili pracy z programem można zapisać aktualny stan obiektu, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zapisać wiele takich „zestawów materiałowych” dla danego obiektu, a następnie zamiast tworzyć od nowa wycenę kolejnego obiektu, wczytać zdefiniowany wcześniej istniejący stan i zmieniać jedynie parametry użytkowe obiektu.

 

Jacek Sawośko

 

* * * * * * *

 

 

Czym roboczogodzina różni się od godziny zegarowej?

Wiem, że interesuje się Pan takimi sprawami, więc mam pytanie. Czy to prawda, że roboczogodzina dzieli się nie jak zwykła godzina na 60 jednostek, ale na 100? Ktoś kiedyś mi o tym powiedział. Nigdy do niczego ta wiedza nie była mi potrzebna, ale teraz chciałbym to zweryfikować. Znaczenia to nie ma żadnego, jednak tak się jakoś zastanawiam. Skoro w katalogach jest norma podawana jako np. 1,23 r-g to logiczne byłoby, że roboczogodzina dzieli się na 100 a nie na 60.
Poza tym ostatnio miałem taki przypadek, że zamawiający wziął z kosztorysu ilość r-g i przyrównał ją do czasu kalendarzowego i wyszło mu….
Wykonawca złożył ofertę, że wykona robotę w czasie 1 m-ca. W kosztorysie ofertowym ilość r-g określił na 1500 r-g i zamawiający stwierdził, ze wykonawca kłamie, bo miesiąc ma 720 godzin. W tym przypadku można było to porównać, bowiem prace musiały być wykonywane w sposób sekwencyjny, a tym samym tłumaczenie, że część prac można wykonywać jednocześnie odpadł.
Mnie już czasami ręce opadają, gdy mam po raz kolejny tłumaczyć klientowi, że nie ma racji.
Przy okazji zacząłem zastanawiać się, czy 1 r-g jest tym samym, co 1 godzina zegarowa.

 

redakcja:

Pierwsze słyszę, ale jakie to ma znaczenie? Oczywiście, że pisze się 2,33 r-g, a nie 2 r-g 20 r-m.
Norma 1,234 r-g oznacza 1 godzinę i 60*0,234 minut. Oczywiście nikt nie będzie stosował takiego zapisu, bo rozsądni ludzie nie lubią utrudniać sobie pracy.
A ten zamawiający to niestety nie zna się na kosztorysowaniu, bo ilość r-g nie oznacza czasu, w jakim robota zostanie wykonana, tylko ile ludzkiego czasu trzeba zużyć, aby robotę wykonać. Jeżeli do wykonania roboty zatrudnimy dziewięciu ludzi, to w miesiącu kalendarzowym przepracują 9*170=1.530 r-g (przyjmując 170 godziny prac/m-c).

Andrzej Mościcki

 

* * * * * * * *

 

 

Po co wywoływać spis katalogów ikoną ?

Na belce głównej mam ikonę z taka fajną książką. Służy ona do przeglądania katalogów. Teoretycznie powinno być to tylko przeglądanie, jednak wstawia mi pozycje do kosztorysu. Wstawia i do tego tak fajnie, że nie mam możliwości podania ilości jednostek, czy zmiany opisu. Po prostu plum i pozycja ląduje w kosztorysie, a ja o tym nic nie wiem. Przeglądarka to przeglądarka, więc po co to wstawianie?
Nie muszę przekonywać o tym, jakiego spustoszenia funkcja ta może dokonać w kosztorysie – zwłaszcza gdy jest ustawione dodawanie nowych pozycji nie na końcu kosztorysu. Ja tej książeczki nie używałem do wczoraj. Robiąc kosztorys podczas edycji danej pozycji chciałem podejrzeć jakie nakłady są w innej i nie dość, że niczego nie zobaczyłem, to jeszcze powstawiałem sobie wiele pozycji w kosztorys. Istna masakra.

 

redakcja:

No cóż. Jedni lubią czerwień, a inni zieleń. O gustach trudno dyskutować.
Skoro Panu ta funkcja nie odpowiada, to po prostu proszę jej nie używać. Zaręczam jednak, że nie została ona wprowadzona na zasadzie widzimisię programistów. Po prostu mieliśmy sygnały od użytkowników, że wprowadzanie pozycji do kosztorysu trwa za długo, bo trzeba od razu podawać wartość (wyrażenie) obmiaru. Dlatego daliśmy możliwość wprowadzania natychmiastowego wywołanie okna katalogów ikoną „książeczki” lub hasłem Katalogi norm z menu Okno albo kombinacją klawiszy Ctrl+Alt+F2 umożliwia bardzo szybkie wprowadzanie kolejnych pozycji do kosztorysu bez wywoływania okna edycji danych pozycji i zamykania oraz ponownego otwierania okna katalogów. Dodatkowo pozwala też na wprowadzanie pozycji przez przeciąganie metodą drag&drop. Raz otworzywszy w ten sposób listę pozycji, nie musimy jej zamykać podczas pracy z kosztorysem. Sposób ten jest stosowany przez tych kosztorysantów, którzy chcą szybko stworzyć szkielet kosztorysu, wprowadzając pozycje, a dopiero później pracować nad obmiarami poszczególnych pozycji.

Andrzej Mościcki

 

* * * * * * * * *

 

 

Pluuum – pluuum, a nie kliklik !

Podobno zestawienia w Normie można sortować według różnych kryteriów. Chciałam sprawdzić, które pozycje w moim kosztorysie mają zerową wartość. Pomyślałam, że najłatwiej będzie posortować je według wartości, bo wtedy wszystkie zerowe przejdą na początek listy. Klikam i klikam w słowo „Wartość” i kolejność pozycji nie ulega zmianie. Czasami jedynie pojawia się okno opcji wyświetlania. Kiedyś kolega powiedział mi, że zestawienie pozycji wywoływane z menu Widok i zestawienie pozycji wywoływane ikoną , to co innego, ale nie wyjaśnił dlaczego. Próbowałam w obu i nic. Mam więc dwa pytania:

1. Czym różnią się te dwa zestawienia?
2. Jak zmienić sortowanie pozycji?

 

redakcja:

Na wstępie muszę wyjaśnić różnicę pomiędzy wymienionymi przez Panią widokami. Otóż w menu Widok istnieją dwa podobne hasła:

 

 

  1. Wprowadzone pozycje, które wywołuje widok kosztorysu ograniczony jedynie do podstawowych danych pozycji, który można też wywołać ikoną lub klawiszem F7. Jeżeli widok ten odpowiednio skonfigurujemy za pomocą opcji wyświetlania, to może on służyć jako kosztorys uproszczony, czy oferta. Jest to jednak jeden z możliwych widoków kosztorysu a nie zestawienie pozycji. Dlatego nie podlega sortowaniu. Pozycje występują w nim w kolejności określonej podczas wprowadzania.
     
  2. Zestawienia / Pozycje, które właśnie wywołuje zestawienie pozycji, o które Pani chodzi. To zestawienie można sortować według zawartości dowolnej kolumny.

 

Aby zestawienie pozycji (i wszystkie inne zestawienia) posortować według wybranego kryterium, należy kliknąć ustawiwszy kursor na nagłówku odpowiedniej kolumny. Należy jednak dokonać tego z wyczuciem. Nie może to być dwuklik, bo ten wywoła opcje wyświetlania. Nie może to być zwyczajne pojedyncze kliknięcie, bo nie wywoła ono żadnej reakcji. Musi to być lekko przedłużone pojedyncze kliknięcie, takie właśnie tytułowe „pluuum-pluuum”. Ponowne „pluuumknięcie” spowoduje zmianę kolejności sortowania z malejącej na rosnącą i odwrotnie.

Andrzej Mościcki