Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Listy od czytelników

*

 

Od:
Wysłano: 29 maja 2003 12:49
Do: abonament@athenasoft.com.pl
Temat: Buduj z Głową

 

Od wielu lat jestem stałym Państwa klientem. Gratuluję, że praktycznie co kwartał, zamieszczacie Państwo nowe katalogi, które mają duże znaczenie.
Abonament prenumeruję nie tylko po to, aby aktualizować program, ale przede wszystkim po to aby poczytać sobie artykuły. Uważam, że ogromnym plusem jest fakt, iż na jego łamach wypowiadają się osoby o ugruntowanym autorytecie w środowisku kosztorysantów i w środowisku ogółu budowlańców.
I bardzo dobrze, że wprowadziliście Państwo dział dotyczący zamówień publicznych, ponieważ dobry kosztorysant musi być też specjalistą w dziedzinie zamówień publicznych. Szkoda tylko, że nie publikujecie Państwo wyroków arbitrów dotyczących kosztorysowania - no, ale może w przyszłości ....
A na zakończenie zwracam się z prośbą o dalsze felietony dotyczące artykułu 27a (Ustawy o zamówieniach publicznych) - błąd w obliczeniu ceny.

(nazwisko znane Redakcji)
 

 

Odpowiedź Redakcji:
Dziękujemy za cenne uwagi. Postaramy się nie zawieść pokładanych w nas nadziei.
Informujemy jednocześnie, że w bieżącym numerze publikujemy Wybrane tezy z orzecznictwa Zespołu Arbitrów w zakresie art.27a ust.1 pkt 5 ustawy o z.p. (patrz - Informator Urzędu Zamówień Publicznych czerwiec 2003 r.).
(wszystkich zainteresowanych odsyłamy również do numeru
2/2003 - do felietonu pana dr. inż. Jerzego Dylewskiego "Artykuł o pewnym artykule (ustawy o zamówieniach publicznych)"
4/2002, w którym zamieściliśmy felieton pana dr. Jacka Kaczmarczyka "Błąd w obliczeniu ceny oferty")

 

**

 

Od: Max Górski
Wysłano: 29 maja 2003 12:05
Do: abonament@budujzglowa.pl
Temat: Abonament

 

Szanowny Panie Redaktorze,

 

Miałem już raz przyjemność napisać do Państwa, a teraz znowu wynikła sprawa, która mnie zbulwersowała. Nawiasem mówiąc, dopóki jest dobrze, nie korci człowieka aby "chwytać za pióro", natomiast wszelkiego rodzaju denerwujące sprawy - to i owszem, powodują wenę pisarską. Tym razem jednak muszę pochwalić redakcję kwartalnika "Buduj z Głową", na jaki po cichutku zmienił się anonimowy Abonament, za zamieszczenie w numerze, chyba w ostatniej chwili, zmian w kodeksie cywilnym o umowach z podwykonawcami.
Tak się nieszczęśliwie zdarzyło, że dwukrotnie pracowałem w firmach znajdujących się na końcu łańcucha pokarmowego i przez to całkowicie zniszczonych. Obie firmy zbankrutowały, ponieważ nie doczekały się zapłaty od głównych wykonawców (którym nota bene inwestor faktury uregulował), jedna - nawet mimo korzystnego wyroku sądowego.
Wreszcie panowie posłowie i nas wyrobników wzięli pod ochronę. Mam jednakowoż obawy, aby nie był to kolejny martwy przepis.
W każdym razie chwała BzG, że zmiany w kodeksie zauważyło i podało, bo sprawa ta jakoś umknęła innym publikatorom. Szkoda jedynie, że wśród artykułów problemowych nie znalazł się żaden omawiający tę sprawę.

 

Pozdrawiam zespół redakcyjny
Max Górski
 

 

Odpowiedź Redakcji:
W numerze 2/2003 znajdują się dwa artykuły podejmujące tematykę, która Pana interesuje:
- "Zmiany warunków umowy po wejściu w życie art. 6471 k.c." - mgr Urszula Lisiecka
- "Kodeks cywilny i umowy w zamówieniach publicznych ( art. 6471 k.c.)" - inż. Stanisław Łyczkowski

 

***

 

Od: Marek Wojciechowski
Wysłano: 1 czerwca 2003 21:59
Do: abonament@budujzglowa.pl
Temat: Buduj z głową

 

Witam!

 

Zamieszczenie dwóch artykułów, dotykających pozornie różnej a po dokładniejszym przyjrzeniu się jednak bardzo podobnej tematyki - "Rury miedziane niezgodne z normą" oraz "Wyroby złej jakości na polskim rynku budowlanym", po raz kolejny odsłania ludzką mentalność. Na szczęście jest to spojrzenie bliskie nie tylko nam Polakom, lecz również innym narodom - chcemy jak najszybciej zdobyć duże pieniądze małym kosztem. Nie liczy się nawet zupełnie, czy materiały będą kiepskiej jakości, niezgodne z normami, a poprawnie zastosowane, czy też wystąpi sytuacja odwrotna - materiały okażą się jak najbardziej "normowe", lecz wbudowane w sposób nieprawidłowy. Z punktu widzenia użytkownika końcowego efekt jest ten sam - to co zbudowano przedwcześnie rozsypie się. Przepisy i kontrole dają złudzenie, że wszystko jest i toczy się w jak najlepszym kierunku i już tylko takie spostrzeżenie rodzi myśl, że dopóki każdy w ramach swojej "działki" nie będzie postępował uczciwie, na nic się owe nadzorowanie nie zda. Czyżby więc jedynym pocieszeniem(?) było to, że nie ma u nas trzęsień ziemi, gdyż zachodzi podejrzenie, że większość z nas wróciłaby do lepianek.

 

Z poważaniem
Marek Wojciechowski

 

****

 

Od: Modzelik Waldemar
Wysłano: 27 czerwca 2003 17:03
Do: abonament@athenasoft.com.pl
Temat:

 

Szanowni Państwo,

 

Rozmawiam z młodszymi kolegami i widzę, że nie mają zielonego pojęcia o dobrym (poprawnym = uczciwym) kosztorysowaniu. Niby byli na jakichś kursach organizowanych przez różne "firmy". Jak w którymś Abonamencie pisał pan Dylewski[1] - w ogóle nie wiedzą jak KNR książkowy wygląda, a w każdym razie jakie informacje zawiera i nie widzą żadnej potrzeby sprawdzenia, bo na kursie dowiedzieli się, że w programie jest wszystko i książki techniczne to przeżytek ("nowoczesny" człowiek chlubi się tym, że korzysta z internetu i do książek już nie zagląda). Stosują jakieś pokrętne analogie. Nie mają pojęcia o zasadach kosztorysowania. Ostatnio zdziwiłem się i nawet zwróciłem uwagę koledze, że nakładów nie można podciągać w górę o 100%.
Ponieważ w projekcie były rury o śr. 80mm, wziął z katalogu na przepusty rurowe pod zjazdami nakłady dla rurociągu o śr. 40mm i pomnożył nakłady x2.
Skoro Redakcja rozbudowuje abonament w rodzaj poradnika prawno-kosztorysowego, to rozsądne będzie i chyba z pożytkiem dla wszystkich wprowadzić dział Poradnik Początkującego Kosztorysanta, w którym będą omawiane zasady prawidłowego kosztorysowania z KNR-ów.

 

Co zostawiam do rozpatrzenia oraz Pozdrawiam cały Zespół Redakcyjny
Modzelik Waldemar
 

 

Odpowiedź Redakcji:
Dziękujemy za przekazane sugestie. Postaramy się w miarę naszych możliwości spełnić Pańskie oczekiwania.

 

 

1) (przyp. red.) - "Cywilizacja kliknięć" dr inż. Jerzy Dylewski ( nr 2/2002 )