Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Elementarz kosztorysowy dla początkujących (część IV)

 

Poprzednią część „Elementarza...” zakończyłem omówieniem składników ceny kosztorysowej - kosztów pośrednich i zysku.
Gwoli przypomnienia:


Koszty pośrednie można kalkulować w preliminarzu w przymiarce np. do rocznego bilansu firmy, pamiętając jednak, że ich nadmierna wysokość nie sprzyja sytuacji firmy, na konkurencyjnym rynku firm budowlanych.
W naszym kraju, w praktyce, najczęściej ustala się te koszty, poprzez pobieranie informacji o ich wysokości automatycznie i bezkrytycznie jako średnie podawane w publikacjach. Tymczasem, wysokość tego składnika, można przecież negocjować! Proszę o tym pamiętać, o czym zaświadcza dowodnie niżej podana informacja.

Wyobraźmy sobie przedsiębiorcę, a takich wielu, w których „zarząd” składa się wyłącznie z właściciela firmy pełniącego wszystkie obowiązki, które w wielkiej firmie pełni wiele osób na różnych stanowiskach. Mało tego, ten „mały” przedsiębiorca prowadzi działalność we własnym mieszkaniu w odróżnieniu od „dużego” utrzymującego biurowiec. Stąd wniosek, że koszty zarządu „małego” przedsiębiorcy są nie tak duże jak w rzeczonej wielkiej firmie.
Powyższa wiedza, powinna wzmacniać naszą siłę w przypadkach np. negocjacji przedumownych.


Zysk kalkulacyjny (Z) może być kalkulowany kwotowo, lub procentowo do wartości robót. Z powyższego wynika, że żadne przepisy nie ograniczają wysokości stopy zysku, ani też sposobu ich naliczania.
Tę kwestię rozstrzyga rynek. Firmy budowlane przyjęły jednak jednolitą zasadę naliczania zysku do robocizny, pracy sprzętu i kosztów pośrednich (R+S+Kp - dawniej nazywane kosztami przerobu).

Powyższą zasadę respektują również firmy notujące i publikujące informacje o cenach czynników produkcji budowlanej. W tej sytuacji nie polecam, zwłaszcza początkującym kosztorysantom korzystania z podanej w „Polskich standardach kosztorysowania robót budowlanych” swobody w ustalaniu sposobu naliczania tych składników (Kp i Z).
Dlatego, do czasu pozyskania odpowiedniej rutyny zawodowej, zalecam początkującym naliczanie Kp i Z w sposób jaki praktykują wspomniane firmy.
Wysokość stawki zysku, podobnie jak koszty pośrednie, podlega też negocjacjom.

Ważne:

Opisana wyżej swoboda w ustalaniu sposobu obliczania kosztów pośrednich i zysku, nie dotyczy kosztorysowania inwestorskiego w zamówieniach publicznych.

(patrz dalsze części - kosztorys inwestorski w zamówieniach publicznych)!

 

 

8. Normatywy kosztorysowe - katalogi

Katalogi zawierają normatywy robocizny (R), materiałów (M) i pracy sprzętu budowlanego (S), co umożliwia obliczenie metodą szczegółową kosztów bezpośrednich (patrz BzG 4/2010).

Na polskim rynku budowlanym funkcjonuje ponad 300 katalogów norm kosztorysowych, zwanych potocznie KNR-ami, co jest skrótem złożonym z pierwszych liter katalogów, wydanych jeszcze w PRL, pod nazwą Katalogi Nakładów Rzeczowych. Ten potężny zbiór normatywów, umożliwia obliczenie cen kosztorysowych dla kilkuset tysięcy, jeśli nie kilku milionów rodzajów robót. Liczba łączna nie jest znana i wątpię czy ktokolwiek ją obliczył zwłaszcza, że co jakiś czas ukazują się na rynku kolejne normatywy (katalogi) dla nowych technologii, głównie tych z importu!
Istotnym jest natomiast fakt, że poważne firmy wytwarzające i konserwujące programy komputerowe do kosztorysowania, uzupełniają sukcesywnie powyższe zbiory normatywów w bazach danych swoich programów. Ale proszę się tym ogromem informacji nie przerażać, bowiem co najmniej połowa z ww. zbiorów to przebrzmiała przeszłość technologiczna, a w drugiej połowie znajduje się kolejna połowa w postaci normatywów nawzajem się dublujących. Jednym słowem mamy w katalogach norm kosztorysowych potworny bałagan, którego nikt nie ma zamiaru uporządkować! A ponadto, o zgrozo, na te same roboty mamy normatywy „lepsze” i „gorsze” (dla wykonawców oczywiście), co umożliwia, sprawnym znawcom tych zbiorów, skuteczne pozyskiwanie, użyjmy wytwornego określenia - nieuzasadnionych korzyści.
Trzeba także wiedzieć, że ułatwia nam kosztorysowanie konieczność korzystania z w końcu ograniczonego zasobu zbiorów z uwagi na podział robót na branże jak - budowlana (par excellence), sanitarna (woda, kanalizacja, ciepło, gaz, wentylacja i klimatyzacja), elektryczna, teletechniczna itd., itp. W tej sytuacji każdy kosztorysant praktycznie korzysta ze zbioru ograniczonego do swojej branży. A jak ktoś twierdzi, że umie wykonać kosztorys w każdej branży, to zalecam ostrożność w kontaktach z takim dżentelmenem/damą (niepotrzebne skreślić) bowiem
w sztuce kosztorysowania najważniejsza jest solidna znajomość konkretnej branży budowlanej!
Dlatego tzw. ”genialne omnibusy”, znające się na wszystkich branżach budowlanych, są wyjątkowo niebezpieczne, zwłaszcza dla budżetu!

Ważne:

Katalogi norm kosztorysowych nie są normatywami bezwzględnie obowiązującymi i mają jedynie wartość podręczników technicznych wspomagających kosztorysowanie (także w zamówieniach publicznych)[1].

I tu niestety, z tej przyczyny, napotykamy na pewne kłopoty, których istotę wyjaśnię w następnej edycji elementarza.

Pozyskana do tej pory wiedza pozwala nam na zebranie informacji jako przykładu kosztorysu w dwóch postaciach – uproszczonej i szczegółowej. Proszę zwrócić uwagę, że w tych dwóch postaciach przedstawiam ten sam kosztorys, bowiem przetworzenie postaci uproszczonej na szczegółową umożliwia prosta opcja wmontowana w większość profesjonalnych komputerowych programów kosztorysowych. Z uwagi na ograniczony zakres omówionego do tej pory materiału, podany przykład ograniczam wyłącznie do stron kosztorysowych.

Przykład 1 (kalkulacja uproszczona)

Przykład 2 (kalkulacja szczegółowa)

W podanych przykładach zastosowano ceny jednostkowe, koszty pośrednie i stawkę zysku jako średnie z obszaru województwa mazowieckiego z IV kwartału 2010 roku.

Proszę przeanalizować ceny jednostkowe materiałów, do których doliczono koszty zakupu (Kz) w wysokości 6,9%.

 

Na przykład:
cena zakupu (loco) zaprawy cementowo-wapiennej M-7 wynosi 175,13 zł/m3
natomiast cena nabycia (franco, a więc podwyższona o Kz = 6,9% ) wynosi 187,21 zł/m3
i odpowiednio,
cena jednostkowa zakupu blachy ocynkowanej = 3,99 zł/kg
natomiast cena nabycia = 4,27 zł/kg


cdn.

 

 

 

[1] przyp. Redakcji – więcej na temat stosowania katalogów norm kosztorysowych w zamówieniach publicznych znajdą Państwo w artykule „Katalogi Nakładów Rzeczowych /KNR/ w zamówieniach publicznych” A. Warwas