Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Płace wzrastają w przedsiębiorstwach budowlanych realizujących programy infrastrukturalne

Płace w budownictwie rosły w ubiegłych latach i wzrastają obecnie szybciej niż średnio w całym sektorze przedsiębiorstw. Szczególnie silna dynamika płac następowała po rozpoczęciu realizacji programów rozwoju infrastruktury i budowy dróg i autostrad współfinansowanych funduszami UE. Obserwacja zmian w płacach wskazuje na zależność między wzrostem budownictwa infrastrukturalnego a tempem wzrostu płac w przedsiębiorstwach realizujących infrastrukturę.

 

W latach 2007–2008 budownictwo infrastrukturalne zwiększało się o około 15% rocznie, średnie płace w tym czasie wzrastały o 13–15%.

 

Należy przypomnieć, że na tak znaczny wzrost płac wpływała sytuacja na rynku zatrudnienia. W realizacji wielu zadań wystąpiły trudności związane z brakiem wykwalifikowanych pracowników, bowiem otwarcie niektórych unijnych rynków pracy spowodowało emigrację zarobkową. Dla jej zahamowania i pozyskania fachowców oferowano wyższe płace, dlatego w tym czasie nastąpił w budownictwie dynamiczny, najwyższy w gospodarce wzrost płac. Trwało to do 2008 r. kiedy kryzys na światowych i europejskich rynkach finansowych dotarł do Polski i osłabił wysokie tempo wzrostu budownictwa, zahamował emigrację zarobkową, nie było w związku z tym presji na wzrost płac.

W 2010 r. był najtrudniejszy w budownictwie od wejścia Polski w struktury unijne. Budownictwo obiektów infrastrukturalnych wzrosło zaledwie o 1,8%, płace zwiększyły się o 2,1%. W 2011 r. wraca koniunktura w budownictwie, przedsiębiorstwa nadrabiają „zaległości”. Równocześnie obserwuje się zmiany na budowlanym rynku pracy. Następuje przyśpieszona realizacja zadań priorytetowych. Niezależnie od wielu argumentów zbliża się EURO 2012 i oczekuje się na zakończenie przynajmniej najważniejszych zadań. Wymaga to angażowania większej liczby i wyżej kwalifikowanych pracowników. I istotnie, zatrudnienie w budownictwie w okresie od stycznia do maja 2011 roku wzrosło o ponad 8%, przy jeszcze większych potrzebach. W przedsiębiorstwach realizujących zadania infrastrukturalne wzrost zatrudnienia był szczególnie dynamiczny, wynosił prawie 12%. Równocześnie już obecnie w badaniach ankietowych co piąte przedsiębiorstwo budowlane sygnalizuje trudności w pozyskaniu pracowników.

 

Wbrew wcześniejszym przewidywaniom, że nie będzie presji na płace – w 2011 r. wynagrodzenia w budownictwie nadal wzrastają. Dotyczy to zwłaszcza płac w robotach inżynieryjnych (wg klasyfikacji GUS jest to grupa przedsiębiorstw realizujących głównie roboty inżynierii lądowej i wodnej). Płace w tej grupie robót były zawsze najwyższe, ale w latach 2009 i 2010 różnice w porównaniu z innymi rodzajami robót nie były duże. Zmiany zaznaczały się już od drugiego półrocza 2010 r. i pogłębiają się w 2011 r. W świetle obecnych zadań i potrzeb realizacyjnych budownictwa jest to tendencja prawidłowa.

 

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w budownictwie wg rodzajów działalności


Źródło: GUS Biuletyny Statystyczne

 

Już w drugiej połowie 2010 r. płace przedsiębiorstw inżynierii lądowej i wodnej wzrastały coraz silniej, a w kolejnych miesiącach 2011 r. różnice między wzrostem płac całego sektora budownictwa a robotami infrastrukturalnymi były jeszcze większe.

 

Wzrost płac w budownictwie ogółem i w realizacji robót infrastrukturalnych w %
(w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego


Źródło: GUS Biuletyny Statystyczne

 

Wzrost płac w budownictwie w %
(w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego)

 

Za wcześnie na prognozy, ale ….
Presja na likwidowanie „zaległości” w programach infrastrukturalnych i przyśpieszenie prac wywołuje rosnący popyt na kadry szczególnie wykwalifikowane. Są to sygnały głębszych zmian na budowlanym rynku pracy.

 

Równocześnie otwarcie kolejnych unijnych rynków pracy może spowodować większą emigrację zarobkową. Może (ale nie musi) powtórzyć się sytuacja z lat 2006 – 2008; nastąpią braki zatrudnienia, co w konsekwencji będzie wywierało presję na większy niż obecnie wzrost płac. Przypomnieć też trzeba, że płace w budownictwie chociaż są obecnie wyższe niż w większości działów w gospodarce, to nie są one satysfakcjonujące uwzględniając trudne warunki pracy na budowach, a także rosnące wymagania kwalifikacji pracowników.