Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Co zmienia się w budownictwie w 2011 roku?

Dwa ostatnie lata były w budownictwie najgorsze od głębokiego regresu w latach 2000 - 2004. Osiągnięty w 2010 r. wzrost (3,5%) był znacznie niższy od oczekiwań i potrzeb.
Przyczyny słabych wyników budownictwa w 2010 roku:

  • obiektywne - bardzo niekorzystne warunki atmosferyczne w pierwszym kwartale,
  • trudności organizacyjne - podjęto się olbrzymich zadań budownictwa infrastrukturalnego, które „przerastały” możliwości systemowego i logistycznego zabezpieczenia wykonawstwa,
  • negatywne skutki kryzysu na rynkach finansowych, które dotknęły poszczególne rodzaje działalności budowlanej w różnym stopniu (w największym budownictwo mieszkaniowe i niektóre rodzaje budownictwa usługowego).

 

Podstawowe wskaźniki ilustrujące budownictwo
(odzwierciedlają zmiany w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego)

 


Źródła: GUS Roczniki Statystyczne, Budownictwo - wyniki działalności, Biuletyny Statystyczne, obliczenia własne

 

Pierwsze półrocze 2011 r. wskazuje na odwrócenie tych negatywnych tendencji i wyraźny wzrost budownictwa. Już w pierwszym kwartale 2011 r. osiągano wysokie wskaźniki wzrostu produkcji budowlanej. Oceny były jednak ostrożne, ponieważ wskaźniki te liczone były do bardzo niskiego poziomu roku ubiegłego.
W pierwszym półroczu 2011 r. odnotowano wysoki wzrost budownictwa infrastrukturalnego o prawie 40% (rok temu w I półroczu budownictwo infrastrukturalne było niższe o ponad 5%); wzrosły o prawie 30% roboty specjalistyczne; w budownictwie kubaturowym notowano wzrost najmniejszy (4,1%).
Budownictwo mieszkaniowe od lat jest w słabej kondycji, a kryzys na rynkach finansowych trudności te pogłębił. Najwięcej mieszkań (165 tys.) oddano do użytku w 2008 r., a potem było coraz gorzej. Wyniki budownictwa mieszkaniowego w 2010 r. mogły wskazywać, że regres nie będzie tak głęboki, jak oceniano poprzednio, ponieważ zwiększała się liczba mieszkań rozpoczynanych. Pierwsze półrocze 2011 r. potwierdza te przewidywania tylko w odniesieniu do budownictwa indywidualnego, gdzie oddaje się do użytku (i rozpoczyna się) więcej mieszkań niż rok temu. W budownictwie jednorodzinnym nie ma regresu, jest stagnacja, a budowa trwa długo (finansowanie w znacznej mierze środkami własnymi, wykonywanie systemem gospodarczym). W budownictwie developerskim oddano do użytku w I półroczu 2011 r. mniej o ¼ mieszkań w porównaniu z już słabym rokiem poprzednim; nadal developerzy rozpoczynają mniej mieszkań. Tak więc o regresie (lub „odbudowie”) budownictwa mieszkaniowego zadecydują developerzy.

 

Badania koniunktury
W ocenach zmian w budownictwie duże znaczenie mają badania koniunktury, które wyrażają opinie przedsiębiorstw. Jest to diagnoza stanu aktualnego i prognoza sytuacji gospodarczej, portfela zamówień, wartości produkcji, sytuacji finansowej. Wskaźniki koniunktury w budownictwie wykazują duże wahania, na co wpływają w znacznej mierze czynniki psychologiczne i opinie medialne. W 2011 r. zaskakujące jest, że dobrym wynikom w produkcji budowlanej towarzyszą niskie oceny koniunktury. W badaniach ankietowych przedsiębiorcy wskazują co im najbardziej przeszkadza w realizacji zadań. Są to: wysokie koszty zatrudnienia, nadal przedsiębiorcy narzekają na konkurencję, rosną koszty materiałów, co piąta firma ma trudności z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników, w okresie pełnego sezonu 28% ankietowanych przedsiębiorstw narzeka na warunki atmosferyczne. Przedsiębiorstwa nie sygnalizują braku sprzętu i materiałów. Odnotować też należy, że wśród czynników utrudniających terminowe wykonanie zadań nie wymienia się trudności organizacyjnych i przewlekłości procesów logistycznych (np. długiego okresu przygotowania zadań do realizacji) często niezależnych od przedsiębiorstw.

Budowlany rynek pracy
W 2010 r. nie było znaczących zmian na budowlanym rynku pracy. Wg wielu opinii zaawansowanie robót budowlanych w 2010 r. nie wymagało wzrostu zatrudnienia. Przewidywano, że wzrostu zatrudnienia można oczekiwać w dalszej perspektywie przy intensyfikacji realizacji opóźnionych zadań, głównie w budownictwie infrastrukturalnym. Taka sytuacja ma już miejsce od początku 2011 r. Zatrudnienie w budownictwie w okresie od stycznia do czerwca 2011 roku wzrosło o ponad 8%, przy jeszcze większych zgłaszanych potrzebach. W przedsiębiorstwach realizujących zadania infrastrukturalne wzrost zatrudnienia był większy - wynosił prawie 12%.

Płace w budownictwie
W minionych latach poziom płac w budownictwie „tradycyjnie” był niższy niż w innych dziedzinach gospodarki. Po wejściu Polski w struktury unijne (kiedy budownictwo rozpoczęło realizację nowych, olbrzymich zadań) przy coraz silniej odczuwanym braku pracowników - niezbędne okazało się tworzenie atrakcyjniejszych warunków dla „przyciągania” pracowników m.in. poprzez wyższe płace. Płace w budownictwie systematycznie wzrastały i wyprzedzały tempo wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw ogółem. W latach 2007-2008 płace w budownictwie wzrastały o 13÷15%. W 2009 r. wysokie tempo wzrostu płac zostało zahamowane; płace były wyższe niż rok temu o 2,8%, a w 2010 r. tylko 2,2% (przy inflacji 2,6%). Wbrew wcześniejszym przewidywaniom, że nie będzie presji na płace - w 2011 r. wynagrodzenia w budownictwie nadal wzrastają. Dotyczy to zwłaszcza płac w robotach infrastrukturalnych (płace tej grupy były zawsze najwyższe, ale do 2009 r. różnice w porównaniu z innymi rodzajami robót nie były duże; zmiany zaznaczały się od drugiego półrocza 2010 r. i pogłębiają się w 2011 r.).

Ceny produkcji budowlanej
Osłabienie koniunktury w gospodarce i w budownictwie spowodowało zmniejszenie tempa wzrostu cen produkcji budowlanej, a od drugiego kwartału 2009 r. notowano spadek cen lub ich stabilizację. Wpływały na to malejące ceny materiałów budowlanych i coraz mniejszy wzrost płac (udział materiałów i płac to około 2/3 kosztów produkcji budowlanej). W 2010 r. ceny w budownictwie były stabilne, ale w kolejnych miesiącach 2011 r. zanotowano ich wzrost od 0,3% w styczniu do 1,2% w lipcu. W najbliższym czasie można się spodziewać wzrostu cen produkcji budowlanej, bowiem ceny materiałów będą nadal rosły, występuje też presja na płace. Rynek budowlany ożywia się i stwarza to możliwości „dyktowania” cen przez firmy budowlane, a przy rosnącym popycie na materiały również przez producentów materiałów i wyrobów.

Rentowność w budownictwie
W 2010 r. w przedsiębiorstwach budowlanych zatrudniających > 49 osób wskaźnik rentowności netto wynosił 4,2% i był niższy niż w latach wcześniejszych. W pierwszym półroczu 2011 r. budownictwo wprawdzie osiągnęło dodatni wskaźnik rentowności netto, ale był on na granicy opłacalności, a kwoty wyniku finansowego były o około 40% niższe niż rok temu. Zwraca uwagę rosnący udział przedsiębiorstw budowlanych nie przynoszących zysku; w latach 2006 - 2008 było takich firm 11-12%, w latach 2009 - 2010 od 15% do 19%, a w I półroczu 2011 r. aż 44% badanych firm budowlanych wykazywało straty.
Rośnie zadłużenie przedsiębiorstw budowlanych i powstają zatory płatnicze. Przedsiębiorstwa mają problem z uzyskaniem zapłaty za wykonane usługi, ale same też nie mogą regulować terminowo swoich zobowiązań. W przedsiębiorstwach budowlanych zatrudniających > 49 osób, tylko w drugim kwartale 2011 r., zobowiązania z tytułu dostaw i usług wzrosły o 36%; wzrastały też należności, które kwotowo przekraczały zobowiązania. Przedsiębiorstwa w trudnej sytuacji finansowej zaciągały kredyty krótkoterminowe, które w pierwszym półroczu 2011 r. lawinowo rosły (o prawie 50%).
Jeżeli uwzględnimy wyniki finansowe zakładów małych (zatrudniających mniej niż 9 osób), to okazuje się, że z trudności finansowych później i znacznie wolniej „wychodziły” firmy największe, a korzystniejszą średnią rentowność osiągały zakłady najmniejsze. Jednak i one w pierwszym półroczu miały problemy z uzyskaniem należności za wykonane usługi.

Prawdopodobne tendencje zmian w budownictwie w latach 2011 - 2012
Załamanie na światowych i europejskich rynkach finansowych nie ominęło polskiej gospodarki, chociaż skutki były mniej dotkliwe niż w innych krajach UE. Wiele wskazywało, że budownictwo będzie dziedziną, którą kryzys ominie, a zadania infrastrukturalne współfinansowane funduszami unijnymi będą wspomagały wzrost sektora. Tak się jednak nie stało mimo napływu środków unijnych i w 2010 r. wzrost budownictwa został zahamowany.”Odbudowa” rynku budowlanego następuje w pierwszej połowie 2011 roku. Budownictwo infrastrukturalne osiąga najwyższe wskaźniki wzrostu, ale eksperci przewidują, że przy istniejących opóźnieniach w realizacji zadań, zakończenie wielu projektów „przesunie” się na dalsze lata, nawet po 2012 r.

 

W budownictwie mieszkaniowym nadal oddaje się do użytku mniej mieszkań niż przed rokiem, ale rozpoczyna się mieszkań coraz więcej, developerzy intensyfikują działalność inwestycyjną. Oznacza to, że można w najbliższych dwóch latach oczekiwać zbliżania się do liczby mieszkań oddanych do użytku w 2008 r.
Poprawa sytuacji w budownictwie usługowym zależy w dużym stopniu od powrotu na polski rynek budowlany inwestorów zagranicznych. Osłabienie gospodarki w krajach europejskich (w związku z obecnymi „zaburzeniami” na rynkach finansowych) może powrót ten przesunąć w czasie.
Wzrost gospodarki będzie prawdopodobnie niższy od osiągniętego (4,3%) w pierwszym półroczu 2011 r., co niekorzystnie może wpłynąć też na budownictwo.

 

Budownictwo - zmiany w %

 

 

 

Zmiany w realizacji wybranych rodzajów budownictwa
(w % do roku poprzedniego)


 

 

 

Mieszkania oddane do użytku w tysiącach