Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Kolejne kroki w Normie EXPERT (część IV)

Są takie momenty w pracy kosztorysanta, które sprawiają, że się jej odechciewa, i zamiast sprawiać przyjemność przynosi ona niepotrzebną frustrację. Można by tu wymienić kilka czynników, które na to wpływają: krótkie terminy wykonania kosztorysów, kiepska dokumentacja projektowa/ przetargowa, brak podstaw katalogowych, problemy ze zdobyciem cen materiałów i sprzętu. Na jedne z powyższych mamy wpływ, na inne niestety nie... Norma EXPERT ze swoją obszerną bazą katalogową i cenową (co jak dobrze wiemy stanowi podstawę kosztorysowania) jest wyposażona w szereg nowoczesnych rozwiązań i tym razem przyjdzie nam z pomocą, znacząco ułatwiając i przyspieszając pracę.
W "Kolejnych krokach w Normie EXPERT" zajmiemy się bowiem tym, co do tej pory było jedną z większych zmór kosztorysantów. Mam tu na myśli sporządzenie kalkulacji w oparciu o gotowy formularz ofertowy/ przedmiar robót, który dostarczono nam (lub pobraliśmy z internetu) albo w postaci papierowej, albo w postaci pliku PDF. Jeszcze nie tak dawno oznaczało to ręczne "wklepanie" do programu pozycja po pozycji całego przedmiaru robót. Ile to trwało? Ile pozycji jesteśmy w stanie w ciągu godziny umieścić w programie? 20, 30? a jest ich w kosztorysie z tysiąc...
A można by takie dokumenty otrzymać w postaci edytowalnej, w pliku, który bezpośrednio zaimportujemy do programu. Wówczas moglibyśmy zająć się tylko i wyłącznie wyceną, technologią robót, przygotować materiały do przetargu... Niestety wciąż spotykamy się z sytuacją, gdy inwestor nie chce, nie może, nie umie takowego pliku dostarczyć. Ktoś powie: mamy dziesiątki programów kosztorysowych i każdy z nich ma swój własny format zapisu. Wiemy jednak dobrze, że większość z programów kosztorysowych czyta i zapisuje dane do uniwersalnych formatów (np. ATH, XLS).
A Norma EXPERT ma dostępną "tylko" taką listę możliwych do importu typów pliku.

 

 

Dla niektórych jednak wybranie opcji "Zapisz jako" jest nie do przeskoczenia i uparcie brną w "papier".
Dla użytkowników NEX'a na szczęście to już żaden problem!!! Z plikem zapisanym w formacie PDF damy sobie radę, a w przypadku kartek będziemy musieli je zeskanować i zapisać do PDF-a, a potem już z górki.

Gdy już taki plik posiadamy, ze Strony startowej programu (Kask) wybieramy Import z pliku PDF.

 

 

Następnie wskazujemy miejsce, w którym pliki PDF się znajdują. U mnie to: Kosztorysy\PDF.

 

 

Na podstawie różnego typu plików, zapisanych w różnych programach kosztorysowych prześledzimy, jak zachowuje się program NEX podczas importu PDF-ów.
Na pierwszy ogień wybierzemy plik "Przedmiar robót Norma Expert" (ciekawe dlaczego ).

 

 

Zaznaczmy interesujący nas plik i klikamy na Otwórz. W oknie, które się pojawi, określamy znaki komentarza w obmiarach, jakie występują w importowanym pliku. Po wpisaniu tych znaków (w plikach pochodzących z Normy EXPERT standardowo są to: "{" oraz "}", a w przypadku Normy PRO: "<" oraz ">") klikamy na OK.

 

 

Poniżej zaimportowany plik.

 

 

Jak widzimy poszło bezboleśnie . Co prawda mój przedmiar to tylko trzy pozycje, ale próby przeprowadzone na kilkuset pozycyjnym przedmiarze również zakończyły się sukcesem. Może trochę to potrwało, ale cóż to jest 5-10 minut, a mogłaby być nawet i godzina, w stosunku do dnia lub dwóch ręcznego "klepania".

Teraz drugi plik.

 

 

Tym razem to "Kosztorys ślepy Norma".
Po naciśnięciu Otwórz program proponuje nam wybór typu dokumentu.

 

 

Typ dokumentów - Przedmiar. Naciskamy OK.
Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, że niestety panująca wśród kosztorysantów terminologia odnośnie nazewnictwa wydruków/plików jest bardzo różna. Tę samą ilość informacji może nieść ze sobą wydruk/ plik o nazwie "Przedmiar robót", "Książka przedmiarów", "Kosztorys ślepy", "Pozycje kosztorysu", a nawet o zgrozo "Szczegółowy kosztorys inwestorski"!!! Dlatego zawsze przed importem warto otworzyć plik PDF w przeglądarce i zapoznać się z jego układem, szczegółowością danych, czy nazwą programu kosztorysowego, za pomocą którego został utworzony.

Wracając do naszego pliku. Podczas importu pojawia się dodatkowe okno Przypisanie nierozpoznanych kolumn z dokumentu PDF.

 

 

W takim przypadku sprawdzamy, czy kolumny są właściwie przyporządkowane do danych z pliku. Sytuacja taka ma miejsce, gdy wydruk był modyfikowany, np. poprzez zmianę szerokości kolumn, różne nazwy kolumn, czy też brak ramek. Po sprawdzeniu i ewentualnej korekcie układu kolumn zatwierdzamy ustawienia przyciskiem OK. Należy zwrócić uwagę i pamiętać, że ustawienie na liście (nad kolumną) opcji Brak spowoduje, że dane z tej kolumny będą przez program ignorowane.
I jak powyżej...

 

 

Klikamy OK. Otrzymujemy poniższe okno.

 

 

Przy imporcie celowo nie zdefiniowałem kolumny z danymi przedmiarowymi, stąd ich zerowa ilość. Należałoby powtórzyć import i zdefiniować poprawnie kolumnę Obmiar.

Czas na "Książkę przedmiarów Norma".
Po wybraniu pliku, w trakcie importu, natrafiliśmy na nierozpoznane przez program znaki przedmiarowe.

 

 

Wprowadzamy poprawny znak "÷". Gdy nie mamy pewności, co do znaku, musimy koniecznie sprawdzić zapis z oryginałem.
Po naciśnięciu OK,

 

 

i ponownym OK,

 

 

i ponownym OK – otrzymujemy szczegółowe wyliczenia przedmiarowe z opisami tekstowymi.

 

 

W zbliżeniu.

 

 

Zobaczmy teraz, co uzyskamy z "Rodosa".

 

 

Podświetlamy plik i wybieramy Otwórz.

 

 

Klikamy na Tak.
Program "wychwycił" błędy przedmiarowe.

 

 

Po poprawieniu znaków "x" na "*" (mnożenie) otrzymujemy poprawne wyliczenie przedmiaru.

 

 

Teraz "Winbud".

 

 

Otwórz.

 

 

I jak wyżej wybieramy Tak.

 

 

Bardzo ładnie.

To może jeszcze "Zuzia".

 

 

Ponownie Otwórz.

 

 

I jestem na Tak.
I też ładnie.

 

 

Na zakończenie importów z PDF "kwiatuszek" – "Szczegółowy kosztorys inwestorski". Nazwa sugeruje, że oferent otrzyma gotowy kosztorys z nakładami, cenami, stawkami r-g i narzutami - superrrr.
Importujemy.

 

 

Wybieramy Otwórz.

 

 

I OK.

 

 

I OK.

 

 

Import zakończony sukcesem, tylko... gdzie te ceny? Ach, te nazwy…
Jest za to wielki plus wczytania tego pliku - są nakłady oraz nazwy czynników produkcji. To też duży sukces, w stosunku do poprzednich importowanych plików, gdzie mieliśmy "goły" przedmiar. W przypadku tego pliku pozostanie nam tylko uzupełnienie cen RMS i narzutów, i kosztorys gotowy!!!

Z kolei dla importowanych powyżej przedmiarów będziemy musieli przeprowadzić "operacje" przekształcenia ich do kosztorysu.
Prześledźmy to dla "Przedmiaru robót Norma Expert".

 

 

Z głównego menu wybieramy Opcje kosztorysu.

 

 

Następnie określamy Rodzaj kosztorysu (Kosztorys) i klikamy na OK.
W trakcie przekształcania mogą się pojawić dodatkowe opcje – warianty pozycji.

 

 

Wybieramy interesującą nas technologię i klikamy na Wstaw.
Operacja powtarza się, w zależności od ilości pozycji i możliwych wariantów, a po jej zakończeniu otrzymamy gotowy kosztorys. Jednak nie do końca to kosztorys, musimy przecież uzupełnić ceny RMS i wstawić narzuty, wówczas będziemy mogli powiedzieć, że mamy kosztorys.

 

 

Pozostaje jeszcze zapisanie naszej pracy – Zapisz kosztorys.
Poza standardowym zapisem w formacie Normy EXPERT (*.kstx), możemy być również dobrzy dla innych i zapisać kosztorys w formacie ATH (Zapisz jako typ) lub innym dostępnym z listy.

 

 

Zatem do pracy! Z Normą EXPERT z pewnością będzie łatwiej.