Poniższy artykuł opracowano w oparciu o stan prawny obowiązujący w momencie powstania tego artykułu.
Redakcja nie gwarantuje aktualności tekstu w okresie późniejszym, jak również nie ponosi odpowiedzialności za ew. stosowanie się do zawartych w nim zaleceń.

Bronocice (cudze chwalicie...) (cz. II)

Budowa osady, jak i jej długotrwałe użytkowanie pociąga za sobą konieczność wypracowania całego systemu urbanistycznego, pozwalającego w sposób bardzo przystępny i tani zorganizować całe zaplecze logistyczne, zapewniające dogodne życie i pracę. W położonej na wzgórzu osadzie bronocickiej było to zorganizowane w sposób bardzo interesujący. Budynki mieszkalne, które razem z sąsiednimi zabudowaniami gospodarczymi, tworzyły gospodarstwa, połączone były ze sobą siecią dróg, prowadzących do centralnego placu, gdzie znajdował się długi i szeroki „wielki dom”, pełniący funkcje sakralne.

 

 

Typowy neolityczny „wielki dom” – ponad 40 m długości i ok. 8 m szerokości

 

Większość budynków bronocickiej osady była parterowa. Były one generalnie długie i szerokie, zbudowane z drewna i kryte strzechą. Dzieliły się na 2-3 przechodnie izby. Wejście znajdowało się najczęściej od strony bocznej. Przed nim wystawał dość długi daszek, będący przedłużeniem dachu budynku, a wspierany na 3 drewnianych słupach. Owa sień, razem z okalającymi dom podcieniami, była najczęściej wykorzystywana jako warsztat rzemieślniczy, stanowiący miejsce pracy dla mieszkańców tego domu. Nie były to jednak budynki zbyt wysokie i przypominały wiejskie chaty, spotykane na polskich wsiach jeszcze w połowie zeszłego stulecia. Ich wielkość była zróżnicowana od kilku do kilkudziesięciu metrów kwadratowych powierzchni. Surowce do ich budowy znajdowano na miejscu, karczując sąsiednie lasy. W budownictwie nie używano raczej kamienia, który był wykorzystywany bardziej jako zewnętrzne wzmocnienie ścian (rodzaj podpórki), składających się z powstawianych pionowo słupów (kilkanaście słupów wzdłuż domu), „obitych” drewnem i oblepionych gliną. Znano już wówczas konstrukcję na zrąb i sumikowo-łątkową, a więc taką, jaką stosowano 3000 lat później w Biskupinie!

 

Konstrukcja sumikowo - łątkowa

 

Jednak wśród domów mieszkalnych odkrytych w bronocickiej osadzie, część była szczególna. W centrum bowiem, przy głównym placu znajdowało się kilkanaście budynków piętrowych, również drewnianych, zbudowanych w zwartej zabudowie, przypominającej XIX wieczne kamienice. Były one wysokie, być może nawet składające się z trzech kondygnacji (ze swego rodzaju poddaszem użytkowym). Posiadały charakterystyczne dla owej epoki okna w kształcie koła. Być może mieszkała tam elita ówczesnej osady, sprawująca władzę zarówno w niej, jak i nad podległym sobie terenem.

 

 

Wokół głównej osady funkcjonowało kilkadziesiąt mniejszych skupisk ludności, często o charakterze czasowym, np. osady drwali, czy myśliwych. Były jednak i osady średnie, gdzie mieszkano przez cały rok. Były to osiedla kilkudziesięcioosobowe, o podobnym układzie jak osada główna – bronocicka. Składały się z kilku bądź kilkunastu domów, zbudowanych wokół głównego placu, na którym podobnie jak to było w osadzie głównej, również znajdowała się swoista świątynia.

Życie codzienne mieszkańców neolitycznej osady, było ściśle związane z naturą. Zarówno małe osady rozsiane między lasami i polami uprawnymi, jak również te ogromne (jak na ówczesne czasy) skupiska ludności, żyły tak, jak pozwalała na to przyroda. Jednak ten ścisły związek szybko przechodził w dominację człowieka nad terenem przez niego zamieszkiwanym. Szybko również okazało się, że potrzeba ludzka jest niepohamowaną siłą dążącą do ułatwiania sobie życia i ulepszania tego, co już się posiada.

Półtysięczna osada bronocicka, górowała nad znacznym obszarem, pofalowanym wzgórzami wyrastającymi z malowniczych dolinek poprzecinanych rzeczkami i strumieniami. Gęste zaś lasy i mieszane gleby, sprawiały że ludzie od zawsze znajdowali tutaj dogodne miejsce do życia i zmieniali środowisko dla swoich potrzeb. A potrzeby były duże i wciąż się powiększały. Pozyskiwanie drewna potrzebnego do codziennej egzystencji, wykorzystywanego powszechnie jako materiał budowlany, surowiec w produkcji rzemieślniczej, czy po prostu jako materiał opałowy, sprawiło, że teren powoli stawał się bezleśny. Z czasem więc dotychczas popularne gatunki drzew były zastępowane innymi, tak jak to miało miejsce w przypadku dębu, którego miejsce zajęła z konieczności sosna. A drewna potrzebowano wiele, gdyż ocenia się, że sama „średnioroczna” ilość spalanego w bronocickiej osadzie wynosiła ok. 1 tony na dzień, zaś w całym regionie – ok. 15-16 ton.

Uprawa ziemi, była wypracowaną wówczas przełomową techniką, pozwalającą na wielosezonową uprawę jednego poletka. Była to technika wypaleniskowego pozyskiwania nowych gruntów, zapewniająca jednocześnie w pewnym stopniu ich nawożenie. Na gruntach już użytkowanych stosowano metodę ugorowania. Były to techniki uprawy na tyle skuteczne, że funkcjonowały w europejskim rolnictwie jeszcze przez ponad 4,5 tysiąca lat. A uprawa była tym łatwiejsza, że i klimat ówczesny był łagodniejszy i wilgotniejszy od obecnego, co zapewniało lepsze plony, przy mniejszym wkładzie pracy. Wśród upraw, dominowały zboża, a w szczególności różne gatunki pszenicy. Powszechnie wysiewano także jęczmień, proso i len. Dietę uzupełniały: mak, soczewica, groch. Poletka były małe i rozproszone, ale jednak dość powszechnie spotykane.

Oprócz uprawy roli, ważnym elementem życia ludzi w neolicie, była hodowla zwierząt. Dominowało wśród nich bydło, świnie, kozy i owce. Szczególnie te ostatnie zwierzęta miały spore znaczenie dla osady. Znaleziska archeologiczne potwierdzają, że nie były one hodowane nigdzie indziej w okolicy. Pewnym jest, że owce stanowiły jeden z ważniejszych elementów dawniejszego świata, ze względu na pozyskiwaną z nich wełnę. Osada bronocicka będąca stolicą „państewka”, miała monopol na hodowlę owiec i produkcję odzieży z wełny, co też potwierdzają liczne znaleziska narzędzi przędzarskich. Było to niezwykle ważne dla lokalnej społeczności, gdyż nie tylko zapewniało niemałe zyski miejscowym hodowcom i „producentom”, ale również bywało używane jako narzędzie politycznego nacisku na okoliczne osady. Handel tekstyliami przez tysiące lat stanowił bowiem o sile i bogactwie danego miasta. Na nim w znacznej mierze urosło bogactwo mieszczan średniowiecznego Krakowa, czy Poznania.

W Bronocicach hodowano różne gatunki bydła – dla mleka (z którego wyrabiano wiele innych produktów), mięsa, ale również jako zwierzęta pociągowe. Woły bowiem pomagały nie tylko w uprawie roli, ale używano ich do transportu, zarówno jako zwierząt jucznych, jak i zaprzęgowych.
Wspomniałem już, że osada położona była na wzgórzu lessowym. Ze względu na charakter gleby, nie trzymała ona zbyt długo wody, zaś nieliczne źródła nie mogły zapewnić wystarczającego zaopatrzenia osiedla w wodę. Używano więc wołów do transportu wody na wyżej położone tereny.
Wykorzystanie wołów, jako zwierząt ciągnących wozy, niewątpliwie ułatwiało transport na znaczne odległości (i zwiększało wymianę handlową). Wiemy o tym, gdyż z osady bronocickiej pochodzą najstarsze na świecie, potwierdzone znaleziska używania pojazdów kołowych[1].
Oprócz typowych zwierząt hodowlanych, w osadzie można było powszechnie spotkać psy, a u schyłku istnienia „wielkich Bronocic” (tj. około 2500 lat p.n.e.) również i konia, który udomowiony na wschodnich stepach, stosunkowo szybko dotarł na nasze tereny.

Poza zajęciami typowo rolniczymi, mieszkańcy bronocickiej osady zajmowali się również produkcją rzemieślniczą. Znaczną jej część stanowił wyrób produktów wykorzystywanych w rolnictwie (różnego rodzaju radeł, sierpów), przetwórstwie drewna (siekierki, narzędzia stolarskie), wspomnianym już tkactwie, w gospodarstwie domowym (igły z kości zwierząt, ręcznie lepione naczynia z gliny, lampki gliniane, a także ozdoby).
Formy naczyń to amfory z baniastymi brzuścami i lejkowatymi szyjkami. Inne – uformowane stożkowato, z szerokimi otworami lub smukłe i niskie, bez zdobień. Były też misy na pustych nóżkach, zdobione wałkiem z nacięciami. Charakteryzują się one bogactwem form i pięknie ułożonymi motywami zdobniczymi, które umieszczano przeważnie w górnych częściach (guzy, ucha, układy linii rytych). Dominującymi kolorami były odcienie brunatnego - jasne i ciemne.
Do wyrobu wielu produktów (noże, siekiery, groty i in.) wykorzystywano krzemień. Ze względu na brak tego surowca w okolicy, sprowadzano go z dalekich stron, sięgających niekiedy kilkuset kilometrów (nie tylko z jury krakowsko-częstochowskiej, ale i z terenów dzisiejszego Wołynia).

Centralna pozycja osady w Bronocicach oznaczała nie tylko nadrzędną rolę polityczną i gospodarczą nad zarządzanym terenem, ale również i militarną. O tym, że tak było stanowi obecność wałów obronnych, bardzo rzadko spotykanych wśród neolitycznych osad. Świadczy to z jednej strony o możliwości ochrony przed potencjalnym zagrożeniem dla „stolicy”, ale oznacza również funkcjonowanie mniej lub bardziej zorganizowanej formacji, która by tę ochronę w należyty sposób zapewniła.
Umocnienia otaczały powierzchnię ok. 2,4 ha (centrum osady), co można wiązać z funkcjonowaniem swoistego fortu obronnego. Składały się z v-kształtnego rowu o głębokości do 4 m, biegnącego przed wałami, na których znajdowała się drewniana palisada. Tworzyła ona zwieńczenie wału, a stanowiły ją owalne słupy o grubości ok. 20 cm, rozstawione w odległości ok. 3,5 cm od siebie, wbijane na głębokość 20-30 cm. Dodatkowo wewnątrz obwarowań znajdowała się fosa. Musiało to więc robić ogromne wrażenie na obcych przybywających do tego potężnego grodu i nieść jego sławę po całym ówczesnym świecie, niczym ogromne mury Jerycha, na przybyłych do Kanaanu Izraelitach.

 

 

 

Literatura:

  1. S. W. Alexandrowicz, J. Kruk, S. Milisauskas, Z. Śmieszko, Osadnictwo i zmiany środowiska naturalnego wyżyn lessowych, Kraków 1996.
  2. J. A. Baker, J. Kruk, A. E. Lanting, S. Milisauskas, Bronocice, Flintbek, Uruk and Jabel Aruda: The earliest evidence of wheeled vehicles in Europe and the Near East, “Antiquiti” 1998.
  3. B. Burchard, Kultura pucharów lejkowatych w Małopolsce Zachodniej, [w:] Kultura pucharów lejkowatych w Polsce, red. T. Wiślański, Poznań, s. 221-238.
  4. J. Kruk, S. Milisauskas, Rozkwit i upadek społeczeństw rolniczych neolitu, Kraków 1999.

 

 

 

[1] patrz – „Buduj z Głową” nr 3/2008 artykuł „BRONOCICE - cudze chwalicie ...”